Warszawa

Dlaczego warto z dziećmi gotować, spacerować i lepić pająki

Dlaczego warto z dziećmi gotować, spacerować i lepić pająkipowiększ

W kilku słowach o tym, dlaczego warto z dziećmi gotować, spacerować i lepić pająki, czyli zapraszamy do przeczytania wywiadu z Renatą Kochan - autorką książki "Kreatywne dzieci" (wyd. Zysk i S-ka).

 

Renata Kochan - graficzka, arteterapeutka i pedagog. Absolwentka Wydziału Malarstwa i Grafiki ASP w Gdańsku i Arteterapii ASP w Warszawie. Ilustruje książki, prowadzi pracownie ceramiczną, maluje i fotografuje. Prowadzi warsztaty plastyczne i kreatywne dla dzieci, młodzieży, dorosłych oraz rodzin. Uważa, że znajomość historii sztuki bardzo przydaje się w życiu. Potrafi z liścia łopianu zrobić parasol, a z parasola suknię na bal. 

 

CzasDzieci.pl: Czym jest dla Pani kreatywność?


Renata Kochan: Kreatywne jest dla mnie to, co bardzo często robią dzieci. Eksperymentują, żeby poznawać świat, bez hamulców i uprzedzeń, które mają czasem dorośli. Mój syn, gdy był przedszkolakiem, po długim wakacyjnym pobycie na wsi w rogu pokoju zrobił „bałagan”  z klocków i zabawek zrzuconych ze wszystkich półek szafy. Zapytałam z oburzeniem: Co to jest? A on z dumą odparł: Zrobiłem kompostownik! Dotarło wtedy do mnie, że przede wszystkim to nie był zwykły „bałagan” ale pełna pasji i twórczości zabawa. Ta odpowiedz przestawiła w pewien sposób tor mojego myślenia a może nawet zlikwidowała tory a ukazała dolinę z wieloma przecinającymi się drogami, którymi można podążać. Kreatywne jest dla mnie wykorzystywanie nieoczywistych umiejętności z różnych dziedzin w odkrywaniu rzeczy pozornie z nimi nie związanych. Kreatywność podpowiada analogie, łączy nieoczywiste dziedziny, tworzy skojarzenia. Często potrzeba wzbudza kreatywność. Bez kreatywności nie byłoby rozwoju.


We wstępie pisze Pani o dobrej zabawie z dziećmi. Jak określiłaby Pani „warunki” tej dobrej zabawy?


Wydaje mi się, że żeby dobrze się bawić, trzeba przede wszystkim chcieć. Dobrze też mieć  jakąś ideę do zrealizowania, cel. I nie myślę tu o celu w kategoriach ludzi dorosłych,  lecz o idei – celu, który poprowadzi zabawę. Dzieci często tak się bawią, że zatapiają się całkowicie w wymyślonym świecie. Różne przedmioty zmieniają znaczenie i zaczynają pełnić istotne funkcje w nowych rolach np. pudełko po butach przestaje być pudełkiem a zaczyna być pojazdem lub domkiem. Dzieci zaczynają odgrywać sobą lub zabawkami różne role. Więc, jeśli pyta Pani  jak zapewnić takie warunki dzieciom, to powiedziałabym: nie przeszkadzać, nie dyrygować. Interweniować tylko w naprawdę kryzysowych momentach. A jeśli pytanie byłoby o dorosłych, jak fajnie mogą bawić się z dziećmi, najlepiej, żeby przypomnieli sobie, jak się czuli, gdy sami byli dziećmi. Kucnijmy i zrównajmy nasze oczy z oczami dziecka, nie wymądrzajmy się, eksperymentujmy, wąchajmy, sprawdzajmy. Angażujmy dzieci, im więcej będą robić, mówić, zadawać pytań - tym lepiej. My też możemy zadawać pytania a odpowiedzi dzieci często mogą być prawdziwą  niespodzianką.


A jeśli ktoś sądzi, że malowanie to tylko malowanie, a lepienie to tylko lepienie i woli by jego dziecko skupiło się na innych czynnościach, jak starałaby się Pani  przekonać go, że zajęcia plastyczne są równie ważne?


Możemy wrócić w tym momencie do pierwszego pytania o kreatywność. Tata pewnego chłopca, z zawodu bankowiec, nie bardzo widział sens w udziale syna  w zajęciach plastycznych i zapytał mnie co jego syn będzie z tego miał, bo przecież na pewno nie zostanie malarzem. Odpowiedziałam, że przede wszystkim, kto to wie, może i zostanie malarzem i na tym etapie nie warto tak ściśle formować jego drogi. Poza tym, doświadczanie twórczości przekłada się bezpośrednio na różne doświadczenia życiowe. Najprościej, dla przykładu podam jeden z tematów książki: żeby namalować pomarańczę należy zaobserwować jej kształt co wymaga koncentracji, namalować kulisty kształt co wymaga precyzji, stworzyć kolor pomarańczowy, co wymaga dedukcji i skojarzenia odpowiednich barw. A potem jeszcze wytrwałości w zmieszaniu ich tak, żeby były jak najbliższe oryginałowi. Wszystkie te zdobyte podczas malowania umiejętności przydają się później w szkole i w życiu. Skończona praca plastyczna przynosi  też w prosty sposób uczucie spełnienia, dosyć szybki efekt, z którego możemy być dumni. Co za tym idzie nasze poczucie wartości może wzrosnąć. Często też u dzieci, w ich twórczości pojawiają się treści, o których dziecko nie mówi. Możemy się dowiedzieć  o stanie jego emocji.  

   
Po raz pierwszy w tej książce spotkałam się z tak podkreślaną wagą wspólnego gotowania z dzieckiem. Może Pani powiedzieć coś więcej na ten temat?


Bardzo lubię gotować i nie będę tu oryginalna, gdy powiem, że dociera się do człowieka poprzez różne zmysły. A przy okazji gotowania dochodzi wręcz do eksplozji przeróżnych wrażeń. Wzrok przekazuje nam soczyste kolory i zaskakujące kształty np. papryki. Jedzenie może pachnieć, może nas kręcić w nosie jak po krojeniu cebuli. Nasze kubeczki smakowe przekazują mnóstwo odczuć. Nawet słuch jest zaangażowany, przypominam tu sobie odgłos łamanego rabarbaru…   I na koniec, powstaje wspólne dzieło, którym można się podzielić z innymi. Czego chcieć więcej? W książce poza zabawą w gotowanie pierogów i lepienie anioła z piernikowego ciasta, opowiedziałam historię portretu króla Rudolfa i zaskakującego sposobu namalowania go przez malarza Arcimboldiego. Taki portret można razem przygotować i razem go później zjeść. 

      
Muszę przyznać, że byłam zaskoczona po przeczytaniu tej książki. Spodziewałam się, że znajdę w niej inspiracje jak zrobić kwiaty z papieru, a odkryłam w niej zachętę do ulepienia ryby fugu i ptasznika. Skąd takie pomysły?


Pomysły w książce, jak zrobić rybę fugu lub pająka ptasznika zrodziły się z potrzeby oswojenia trudnych tematów. To jeden ze sposobów na przekroczenie np. bariery lęku. Bo jeśli boję się lub brzydzę pająka, to mogę o nim poczytać, dowiedzieć się, jak żyje co je a nawet go sobie zrobić z gliny i postawić na biurku. To naprawdę pomaga. A jeśli chodzi o kwiaty z papieru to super pomysł! Ostatnio robiłam z dziećmi takie na wzór żonkili. Okazało się, że można je otwierać i zamykać i już to było dla wszystkich odkryciem. Najlepsze pomysły przychodzą do mnie podczas z zabawy z dziećmi. Kontakt z dziećmi rozwija kreatywność w dorosłych.

 

Rozmawiała: Oliwia Brzeźniak

Warto zobaczyć