Warszawa

Zostałam artystką z potrzeby ducha i czasami udaje mi się wstawać przed ósmą rano... - Wywiad z Kasią Klich

Zostałam artystką z potrzeby ducha i czasami udaje mi się wstawać przed ósmą rano... - Wywiad z Kasią Klich

 

Wywiad z Panią Katarzyną Klich przeprowadzony przez Weronikę Jager, Małego Redaktora portalu CzasDzieci.pl podczas XV. Targów Książki w Krakowie.

 

Dlaczego wydała Pani książkę?

 

Katarzyna Klich: Bo bardzo lubię dzieci.

 

Czy w dzieciństwie interesowała się Pani pisarstwem?

 

KK: W dzieciństwie bardziej interesowałam się śpiewaniem oraz rysunkami i tak zostało mi do dzisiaj. Pisać? Nie, nie pisałam, zaczęłam dopiero już jako duża dziewczyna.

 

Ile czasu zajęło Pani napisanie książki „Bajkowa Drużyna”?

 

KK: To trwało długo, prawie dwa lata, a to dlatego, że książeczka zawiera jeszcze płytę, a żeby ją nagrać i zaprosić wszystkich gości, trzeba dużo czasu i dużo pomysłów. Samo napisanie bajek nie trwało tak długo, dłużej nagrania, ilustrowania no i zebranie takich małych bajkowych „drużyniaków„

Ile lat już Pani koncertuje?

KK: Zaczęłam śpiewać bardzo, bardzo dawno temu - byłam wtedy w szkole podstawowej. Wtedy estrada poznańska robiła taki cykl przedstawień dla dzieci. To były dobre czasy dla kultury i bardzo dbało się o młodego słuchacza i młodego widza. Ile miałam wtedy lat? Chyba osiem…

 

Ile mniej więcej napisała Pani piosenek?

 

KK: A to jest dobre pytanie. Musiałabym zadzwonić do ZAIKSu… Wiesz, to jest taka firma, która zbiera wszystkie utwory kompozytora. Myślę jednak że koło setki się uzbiera.

 

Czy Pani sama pisze te utwory, czy ktoś Pani pomaga?

 

KK: Utwory dla dzieci napisałam sama, a utwory dla dorosłych piszę z pomocą mojego męża.

 

A jaka jest Pani ulubiona potrawa ?

 

 KK: Ja wszystko lubię jeść, ale kocham czekoladę, bardzo.

 

A gdzie spędza Pani wolne chwile?

 

KK: Na kanapie.

 

A co Panią odpręża ?

 

KK: Odpręża mnie to, jak mam pustą głowę od myśli, przykryję się kocykiem i zrobię sobie herbatę z miodem i cytryną , a później wezmę do ręki dobrą książkę.

 

 A jaka jest Pani ulubiona książka?

 

KK: Jak byłam mała uwielbiałam taką książkę o Garbusku, bajkę o Mary Poppins -takiej angielskiej niani, która miała magiczne właściwości i pięknie czarowała. Uwielbiam Harrego Pottera, ale czytałam go już jako duży człowiek. Ja w ogóle lubiłam czytać książki dla dzieci i pamiętam, że jak zawsze dostawałam kieszonkowe to wydawałam je na książki . Tylko wtedy sytuacja wyglądała troszeczkę inaczej – w tamtych czasach nie było takich atrakcji jak dzisiaj.

 

Jaki jest Pani ulubiony film?

 

 

KK: A ja lubię filmy dla dzieci, uwielbiam na przykład Shreka. Jest super.

 

A jaki jest Pani znak zodiaku?

 

KK: Jestem Bykiem, rogatym Bykiem , takim troszeczkę nieznośnym.

 

Jaki był Pani ulubiony przedmiot w szkole podstawowej ?

 

K.K: Nie była to matematyka chyba… Chodziłam do szkoły muzycznej i ja uwielbiałam takie zespoły wokalne, kiedy śpiewaliśmy piosenki. Lubiłam również plastykę, a teraz udało mi się to połączyć piosenki i rysowanie.

 

Jaki lubi Pani sport uprawiać?

 

KK: Leżenie na kanapie na czas.

 

Czy w szkole występowała już Pani na szkolnej scenie?

 

 KK: Tak, zawsze występowałam. Już w przedszkolu zawsze pchałam się do głównych ról ,ale aktorką jeszcze nie zostałam, chociaż większość aktorek zostaje szybko wokalistkami.

 

A czy chodziła Pani na wagary ?

 

K: Nigdy ;)

 

Czy została Pani artystką, żeby nie wstawać przed ósmą rano ?

 

 KK: A to jest bardzo ładne pytanie.. Zostałam artystką z potrzeby ducha i czasami udaje mi się wstawać przed ósmą rano. Wiesz, ja się śmieję, że artyści wstają późno, ale tylko pracują na trzecią zmianę. Jak się tworzy, to najlepiej jest tworzyć w nocy, więc ja kładę się do łóżka czasami o 5 rano. Gdybym zatem wstawała o ósmej rano, wyglądałabym bardzo źle  - po trzech godzinach snu . A ja muszę się wyspać.

 

Dziękujemy serdecznie za poświęcony nam czas. 

Komentarze

Polecamy

Więcej z działu: Wywiady

Warto zobaczyć