Warszawa

Słoń Trąbibombi ? relacja po spektaklu

Słoń Trąbibombi ? relacja po spektaklu

Małe dziecko bardzo trudno zainteresować czymś na dłużej. Wiadomo, maluchy kręcą się i dość szybko nudzą, więc skoncentrowanie ich uwagi na dłuższą chwilę niejednokrotnie graniczy z cudem. Jednak aktorom z Teatru Atofri się to udało mistrzowsko. Słoń Trąbibombi oparty na wierszach Jana Brzechwy skradł serce mojego malucha i dosłownie go „zaczarował”.

 

Spektakl opowiada o słoniu oraz jego przyjaciołach: żyrafie, papudze, krokodylu, wężu oraz małpie i jest skierowany do dzieci w wieku 1-5 lat. Moja pociecha mieści się w jej górnym przedziale, więc jak nietrudno się domyśleć jest to widz dość „trudny”. Jakże wielkie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że synek choć zazwyczaj szybko się nudzi i wymyśla sobie co raz to nowe aktywności w skupieniu obserwował to, co działo się nie scenie przez cały spektakl! Efekt „zaczarowania publiczności” cudowny, ale niewątpliwie jest to zasługą aktorów i samego pomysłu na przedstawienie. Do tego nie bez znaczenia był też świetny kontakt aktorów z widownią.

 

Mnie najbardziej zaczarowała muzyka – świetnie współgrająca z akcją rozgrywającą się na scenie i obrazującą emocje. Do tego wykorzystanie różnego rodzaju bębenków, „grzechotek” np. wypełnionej kamykami tuby czy kołatek wzmacnia doznania słuchowe i dodatkowo pobudza wyobraźnię maluchów.

 

Miłym akcentem na koniec było to, że maluchy mogły dotknąć wszystkich rekwizytów czyli ów instrumentów oraz samych postaci.


                                                                                                                                                                                                                                 mama Kasia

Fot. Wojtek Wójcik

Komentarze

Więcej

Warto zobaczyć