Warszawa

Na ratunek przyjaciółce, na ratunek parkowi!

Na ratunek przyjaciółce, na ratunek parkowi!

Gdy dzieci zakatarzone, z górą chusteczek  siadamy na kanapie sięgając wolną ręką po zabawny gang, który zdecydowanie umila czas pobytu w domu.

 

Mowa o brawurowej animowanej bajce, a właściwie komedii familijnej dla dzieci i dorosłych. Sprawa nie byle jaka, bo o przygodach fioletowej wiewiórki, zwanej w polskiej wersji Wiewiórem, oraz jej kompanów z miejskiego parku. Tym razem Wiewiór musi zmierzyć się z nieuczciwym i chciwym burmistrzem miasta, któremu nie podoba się, że pięknie zadrzewiony park nie przynosi komercyjnych zysków i chce go zamienić na park rozrywki.

 

Przyznajemy, że jest to sprawnie zrealizowana animacja z efektowną fabułą pełną dynamicznych zwrotów akcji, zabawnych gagów i dowcipnych tekstów skierowanych nie tylko do dzieci.

 

Fioletowy Wiewiór przewodzi bandzie zwierzaków z miejskiego parku, które od pewnego czasu żyją beztrosko w błogim lenistwie, ponieważ mają nieograniczony dostęp do pobliskiego magazynu wszelkiego rodzaju orzechów. Objadają się więc, bawią i powoli tracą swój zwierzęcy instynkt, zapominając czym jest zdobywanie pożywienia wprost z natury.

 

Jedynie Andzia, żona Wiewióra, rozsądnie doradza wszystkim.  Sugeruje innym, by wyruszyli czasem po jedzenie do parku, który jest ich prawdziwym żywicielem i jedynym domem, ale nikt jej oczywiście nie słucha. Niespodziewanie niedbałość kreta sprawia, że magazyn wylatuje w powietrze, a jego cała zawartość doszczętnie płonie. A to klops!

 

A do tego nieszczęsny Burmistrz miasteczka dogaduje się z inwestorem i „bierze” od niego łapówkę w zamian za przekazanie całego terenu parkowego na centrum rozrywki. Wydawałoby się, że sytuacja jest beznadziejna. Na dodatek rozwydrzona córeczka burmistrza porwała przyjaciółkę Wiewióra Perłę (suczka rasy mops). Wiewiór razem ze Szczurkiem postanawiają uratować Perłę i potajemnie wdzierają się do domu burmistrza, gdzie jest wyjątkowo niebezpiecznie…

 

Udaje im się wyswobodzić Perłę, ale muszą szybko uciekać, a przecież już nie mają dokąd, bo nie ma już ich wspaniałego parku. Na pomoc Wiewiórowi i jego kompanom przychodzi banda miastowych białych myszy pod wodzą groźnej i walecznej, choć wyglądającej niewinnie i uroczo, myszki zwanej My-szu.

 

Zjednoczone siły zwierzątek ponownie wypowiadają wojnę parkowi rozrywki i tym razem, po efektownych potyczkach i bitwach, odnoszą spektakularny sukces.

Może za dużo spraw zdradziłam, ale co tu robić pod kołderką ze śpiącymi u boku dziećmi… nie z nudów śpiącymi oczywiście. 

 

Tak więc wiele humoru i mnóstwo widowiskowych scen niektórych usypia, a co niektórym leczy katar na medal!

Polecam! 

 

Komentarze

Polecamy

Więcej z działu: Okiem rodzica

Warto zobaczyć