Warszawa

"Vaiana: Skarb Oceanu" - film perełka!

"Vaiana: Skarb Oceanu" - film perełka!

 W zaciszu wielkiej sali rozsiedliśmy się wygodnie i cieszyliśmy oczy estetyką, uszy - muzyką, a serca i głowy - wyjątkową treścią. ;)
W rytmie muzyki hawajskiej poznaliśmy mieszkańców rajskiej wyspy - małą Vaianę i jej rodziców oraz nietuzinkową babcię Vaiany - do której ja osobiście bardzo chciałabym się przytulić. Niestety rajska wyspa powoli staje się pułapką dla jej mieszkańców. Piękne drzewa kokosowe "rodzą" jedynie zatrute owoce, a z rafy znikają wszystkie ryby. Wyspa zaczyna się czernić i przybierać iście smutne barwy. Nasza bohaterka decyduje się na ważny krok w swoim poukładanym życiu, na podróż w nieznane, by ocalić swych bliskich.
I tu się zaczyna dziać... :)
Myślę, że na własne wszelkie zmysły trzeba poznać tę niesamowitą historię: półboga Mauiego, bardzo przydatnego "kuraka" oraz uroczej Vaiany.  Śmiechu jest co niemiara, wzruszenia równie wiele (chusteczki jak najbardziej wskazane).
A to, jak się skończy ich podróż i przede wszystkim to co ich spotka po drodze – dobrze jest "przeżyć" samemu. Po to, by poznać wyszukane metody jakimi ta opowieść jest opowiadana – bo momentami jakość animacji powala, wielość barw zachwyca: morze błyszczy, świeci, czerni się, wzrasta i opada, złoto złoci ściany grot, słowem jest pięknie. Ogromne pochwały powinni również zebrać autorzy piosenek, które są po prostu doskonałe. Dwie z nich, “Drobnostka” (w polskiej wersji świetnie zaśpiewana przez Igora Kwiatkowskiego) i “Błyszczeć” (w mistrzowskim wykonaniu Macieja Maleńczuka, i co bardzo ważne, w obłędnie dobrym przekładzie na j. polski Michała Wojnarowskiego), są na prawdę świetne!
Ogromnie polecamy zobaczyć “Vaianę”, bo jest piękna, a do tego dostarcza całych ton frajdy i wielkiej satysfakcji nawet dla wymagającego oka (i ucha). :):)

Komentarze

Polecamy

Więcej z działu: Okiem rodzica

Warto zobaczyć