Warszawa

Ostatni smok świata - recenzja

Ostatni smok świata - recenzja

„Ostatni smok świata” to fantastyczna komedia nie tylko dla dzieci. Zarówno mały, jak i duży kinoman nie będzie się nudził. To opowieść nie tylko pełna humoru, magii, fantastycznych obrazów ale przede wszystkim historia z morałem: w życiu nie liczy się siła mięśni, ale siła ludzkiego serca.

 

To także historia o sile przyjaźni, która jest w stanie pokonać największe nawet przeszkody – w tym wypadku smoka, który złą mocą chciał ogarnąć całą krainę.


Losy głównego bohatera – małego Nikosia – pokazują również, że w życiu warto mieć marzenia, które nawet wbrew wszystkim przesłankom mogą się spełnić.


Duża dawka pozytywnej energii, magii oraz język przekazu (zaczerpnięty nierzadko ze świata dorosłych) na pewno umilą wspólnie spędzony czas rodzicom i dzieciom.


Gorąco polecam!

 

Agata (mama Weronisi)

Komentarze

Polecamy

Więcej z działu: Okiem rodzica

Warto zobaczyć