Warszawa

Majówka na świeżym powietrzu

Majówka na świeżym powietrzu

Mój sprawdzony sposób na rodzinny weekend jest oczywisty: w sobotę rano wstajemy skoro świt, szybkie pakowanie, a raczej zebranie rzeczy, które mam zawsze przygotowane na wyjazdy i ruszamy w drogę.

 

Jesteśmy rodzicami, którzy nie uznają spędzania wolnego czasu w domu, bo przecież jest tyle pięknych, nieodkrytych miejsc, które trzeba zobaczyć. Wycieczki plenerowe sprzyjają nauce nowych pojęć i umiejętności, szczególnie dla dziecka, ale nie tylko. Na łonie natury odpoczywa się najlepiej, a zapierające dech w piersiach widoki ładują nasze akumulatory pozytywną energią.

 

Najprzyjemniej spędzamy weekendy poza miastem w miejscowościach górskich lub na szlakach turystycznych. Spośród miejsc, które znamy, mamy swoje ulubione, do których co jakiś czas wracamy – jest to Wisła w beskidzie śląskim i znana wszystkim ze swojego leczniczego mikroklimatu Rabka-Zdrój. Obie miejscowości idealnie nadają się na majówkę w gronie rodzinnym lub urlopy wakacyjne. Na dodatek miasteczka serwują nam rozrywkę niezależnie od pory roku i pogody, ponieważ dysponują rozmaitą infrastrukturą turystyczną dopasowaną do upodobań i oczekiwań przyjeżdżających gości.


Na początek weźmy pod lupę Wisłę. Jest to przepiękna i malownicza miejscowość z niezliczoną ilością alejek spacerowych i rowerowych. Zwiedzanie możemy zacząć od rynku w centrum miasteczka, gdzie czeka nas moc atrakcji m.in. fontanna, wesołe miasteczko, basen i amfiteatr. Szczególnie w pamięci zostały mi wieczorne kina plenerowe w amfiteatrze. Wisła ma bardzo rozbudowany plan imprez wakacyjnych – praktycznie co weekend można natrafić na festiwal czy piknik. Ja polecam odwiedzić perłę Beskidów podczas Tygodnia Kultury Beskidzkiej pod koniec lipca – na dzieci czeka moc atrakcji, w tym centrum zabaw na rynku głównym i koncerty zespołów ludowych. A dorośli mogą zaopatrzyć się w pyszne miody, skosztować typowych śląskich przysmaków charakterystycznych dla tego regionu, nabyć piękne drewniane pamiątki czy inne bibeloty. Dużą frajdę może sprawić zabawa na wielkim placu zabaw i pyszny deser "U Janeczki".


W Wiśle nie bez powodu jest ośrodek przygotowań olimpijskich – tu z uprawianiem sportu nie będzie problemu. Liczne boiska, stadion, korty w pobliżu campingu Jonidło dają możliwość aktywnego spędzania czasu miłośnikom sportu. W zimie oczywiście polecam sporty zimowe na licznych stokach i konkurs stoków narciarskich w Wiśle-Malince. Nie sposób nie wspomnieć o wspaniałym parku wodnym w Hotelu Gołębiewskim (opcja w razie niepogody), wyciągu na Czantorię, toru saneczkowego, parku linowego i Sokolarni – niespotykanego ptasiego zoo. Wymienię jeszcze Karolowy Dwór z przepiękną panoramą na Wisłę przy ulicy Spacerowej, Zamek Prezydencki, Baranią Górę czy jezioro Czerniańskie. Z pewnością na jednej wizycie się nie skończy. Dla zachęty mogę zdradzić mój sekret: najsłodsze i największe borówki można zebrać przy ul. Gościejów za stacją kontroli wody w połowie lipca. Podsumowanie - malownicze alejki spacerowe wzdłuż potoku, wzorowo zaprojektowane i zadbane centrum, a także liczne atrakcje wokół miasteczka sprawiają, że pobyt w Wiśle to czysta przyjemność.


Pora na Rabkę-Zdrój… Ponieważ jestem smakoszem, na początku opisu Rabki muszę wspomnieć o genialnej knajpie "Siwy Dym" – która serwuje najpyszniejszy placek po zbójnicku na świecie i specjalność kucharza – żurek. Restauracja znajduje się przy Zakopiance przy wjeździe do Rabki.

 

Jeśli mamy starsze dziecko (ok. 3-6 lat) polecam Rabkoland. Każdy małolat będzie zachwycony niezliczoną ilością atrakcji i zabaw. Ja mam synka w wieku 2,5 roku i jeszcze niestety jest za małe na tego typu rozrywkę. Niesamowitą frajdę sprawił nam pobyt w Parku Zdrojowym. Liczne, kolorowe place zabaw, możliwość przejazdu wypożyczonym gokartem czy kucykiem, fontanny, pyszne desery w kawiarni "Parkowa" koło Tężni Solankowej i przepięknie zaprojektowany ogród zapewnią rodzinie cudownie spędzony czas na łonie natury.


Dodam jeszcze co nieco o tężni – to swoiste inhalatorium na świeżym powietrzu, które imituje pobyt nad morzem. Korzyści dla mieszkańców południowej Polski, szczególnie tych z dużych miast, są wprost nieocenione. Przede wszystkim uzupełnienie niedoborów jodu i innych ważnych mikroelementów. A przecież wiadomo, że powietrze w położonym w niecce Krakowie nie należy do najczystszych, pokuszę się nawet o stwierdzenie – że jest beznadziejne. Dlatego wskazane jest, szczególnie dla dzieci, oczyszczanie dróg oddechowych wizytami w Rabce o wyjątkowym mikroklimacie.

 

Polecam ścieżki spacerowe: wokół Parku – do Pociesznej Wody, wzdłuż strumyka Poniczanka, Leśna Ścieżka Edukacyjna mająca początek na ul. Podhalańskiej, trasa na wieżę widokową na Polczakówce. Ale największym sentymentem darzę drogę do schroniska na Maciejowej. Jak się tam dostać? Gdy wyjdziemy z parku od strony wschodniej kierujemy się wzdłuż ul. Dietla, mijając Szpital Uzdrowiskowy dla dzieci, następnie prowadzi nas ul. Gorczańska, aż znajdziemy się na polnej ścieżce z malowniczymi widokami. Trasa dla pieszych jest niezbyt męcząca, ale ja pokonałam ją, pchając pod górę wózek z dwudziestokilowym obciążeniem (synek + bagaż)! Przyznam szczerze, na końcu trasy czułam się 2 kg lżejsza. Gdy mamy wytrwalsze dziecko możemy pokusić się o Turbacz. Ale i z Maciejowej możemy podziwiać ośnieżone szczyty wysokich Tatr.


Dla spragnionych przeżyć kulturalnych polecam wizytę z Teatrze Lalek "Rabcio" – stworzony ponad pół wieku temu w celu umileniu czasu przebywających tu chorych dzieci. Niesamowite widowisko stanowi fontanna ze słoniami na deptaku przy ul. Jana Pawła II, która skupia w sobie elementy dźwiękowe, wodne i wizualne – nie da się opisać – trzeba to zobaczyć. Na uwagę zasługują również liczne trasy w Gorczańskim Parku Narodowym m.in. "Wokół Doliny Poręby", "Z Łopusznej na Jankówki", "Dolina Gorcowego Potoku", "Park podworski i góra Chabówka"…


Mam nadzieję, że zachęciłam do odwiedzenia dwóch polskich, wspaniałych miejscowości idealnych na rodzinne wypady.

 

mama Joanna

Komentarze

Polecamy

Więcej z działu: Okiem rodzica

Warto zobaczyć