Warszawa

Macierzyństwo bez lukru

Macierzyństwo bez lukru

Najpierw nosisz je pod sercem przez dziewięć dłuuugich miesięcy. Puchną Ci stopy, bolą krzyże, a maluch tak się wierci (ku rozpaczy Twojego pęcherza i żeber), że wróżysz mu karierę boksera. Aż wreszcie pojawia się na świecie - śliczny, różowy, pachnący. Zalewa Cię fala miłości, pękasz z dumy i jesteś przekonana, że od teraz Twoje życie będzie idealne... a przynajmniej tak mówią inni (zwłaszcza ci bezdzietni). Czy macierzyństwo to „kraina” mlekiem i miodem płynąca? Czy dziecko to tylko różowe sukieneczki, malutkie rączki i słodki uśmiech?

 

Otóż - nie do końca. Oczywiście, macierzyństwo miewa smak cistka z lukrem, ale bardzo często smakuje również jak... herbatka z piołunu. Zwłaszcza, gdy nie spałaś od kilku miesięcy i zdumiewa Cię fakt, że wciąż żyjesz. Albo gdy Twój dwulatek kładzie się na środku supermarketu i daje koncert głośniejszy niż niejedna filharmonia. Albo gdy mówią Ci, że nie masz prawa być zmęczona/sfrustrowana/wściekła, bo przecież dziecko to CUD.

 

Line Severinsen z Bergen, ilustratorka, animatorka i matka dwójki dzieci, w zabawny sposób pokazuje blaski i cienie macierzyństwa. Swoje rysunki prezentuje na koncie na Instagramie @kosogkaos oraz w książce „I’m So Pregnant”.

 

Polecamy wszystkim Rodzicom, którzy chcą uciec z własnego domu!

I tak wiemy, że kochacie swoje pociechy najbardziej na świecie! :)

1/17
1/17
Najwygodniejsza pozycja do spania...
2/17
2/17
Po co te wszytskie zabawki, skoro jest smartfon...
3/17
3/17
Zawsze przed wyjściem z domu...
4/17
4/17
Gdzie jest dziecko ?!?!?!
5/17
5/17
Ups...
6/17
6/17
Prawo do karmienia...
7/17
7/17
SuperMama!
8/17
8/17
Życie przed i po...
9/17
9/17
Żegnajcie piękne włosy...
10/17
10/17
Maszyna wielofunkcyjna!
11/17
11/17
Podróże z maluchem...
12/17
12/17
Piękna na co dzień...
13/17
13/17
Jeeeeść!
14/17
14/17
Pierwszy raz nigdy nie jest łatwy...
15/17
15/17
Wycieczka!
16/17
16/17
Dla kogo ta zabawka?
17/17
17/17
Wspólne spanie...

Komentarze

Więcej

Warto zobaczyć