Warszawa

Pranie w stylu eko - test eukaliptusowego proszku do prania

Jak prać bardziej ekologicznie, a jednocześnie wygodnie? Znalezienie dobrego zamiennika komercyjnego proszku do prania wydawało mi się dość trudnym zadaniem. Na pierwszą myśl przychodziły orzechy piorące lub stworzenie własnego proszku z ekologicznych półproduktów. W obu przypadkach była obawa o brak wygody.

 

 

O ile w przypadku mleczka do czyszczenia czy środka do mycia podłóg nie jest dla mnie problemem przygotowanie ich na bieżąco z bezpiecznych składników, proszek do prania już przerastał moje możliwości. W przypadku orzechów dodatkowo słyszałam różne opinie o skuteczności, co było wystarczająco dla mnie zniechęcające. Jako mama małego dziecka, która próbuje pogodzić pracę z obowiązkami domowymi wygoda ma dla mnie kluczowe znaczenie.

 

Kolejna istotna dla mnie kwestia jest związana z tym, że od momentu pojawienia się dziecka próbujemy żyć bardziej ekologicznie. Zwracam uwagę na to, co jemy, jakich kosmetyków używamy i chciałabym, by środki czystości także były dla nas, a szczególnie dla mojej córki całkowicie bezpieczne, nie powodowały alergii itd. I tak natrafiłam na Eukaliptusowy proszek do prania.

 

 

Proszek ma prosty i całkowicie bezpieczny skład: 100% olejek eukaliptusowy, węglan sodu, metakrzemian sodu, tripolifosforan sodu. Nie zawiera wypełniaczy, enzymów, wybielaczy i sztucznych aromatów. Jedynym środkiem zapachowym jest zapach 100% czystego australijskiego olejku eukaliptusowego. Skład pozwala na to, by wodą z pralki podlewać rośliny.

 

Proszek Eukaliptusowy możemy kupić w kilogramowym opakowaniu – ilość proszku wydaje się niewielka, natomiast wystarcza aż na 50 (!) prań. 

 

Proszek dozujemy przy pomocy dołączonej miarki bezpośrednio do bębna pralki - jednorazowe pranie wymaga użycia jedynie 20 gram produktu.  Zapach proszku jest intensywny, ale bardzo przyjemny i odświeżający.

 

I najważniejsza kwestia, czy proszek jest skuteczny? Jak najbardziej! Zdążyłam już kilkukrotnie wyprać ubranka dziecięce, ubrania moje i męża, pościel, ręczniki i w żadnym wypadku nie miałam zastrzeżeń. Z ubranek córki zeszły wszystkie plamy, a te są u nas na porządku dziennym. Wszystkie rzeczy są czyste, a eukaliptusowy zapach w trakcie suszenia się ulatnia.

 

Komentarze

Polecamy

Więcej z działu: Okiem CzasDzieci.pl

Warto zobaczyć