Warszawa

Jak przetrwać podróż?

Jak przetrwać podróż?

Upragnione wakacje tuż, tuż. Walizki już spakowane, jeszcze tylko podróż i... No właśnie podróż z dziećmi to prawdziwe wyzwanie. Kiedy maluchy są jeszcze bardzo małe nie ma problemu, gdyż najczęściej większość podróży przesypiają. Gorzej jeśli nasze dziecko jest już nieco starsze i jeszcze nie wsiądzie do samochodu, pociągu czy samolotu a już zadaje pytanie: daleko jeszcze?

 

Jest jednak kilka sposobów, by podróż nie była koszmarem, przez który odechciewa nam się jakichkolwiek wyjazdów. Przede wszystkim warto zmienić nastawienie i traktować samą podróż jako początek wakacji, pierwszą przygodę. Nie trzeba się za wszelką cenę spieszyć i bić rekordów prędkości. Czy daną trasę przejedziemy w sześć godzin czy osiem nie ma większego znaczenia. Natomiast kilka przystanków, podczas których dzieciaki będą mogły rozprostować nogi i pobiegać może okazać się dla nich zbawienne. A i my na tym skorzystamy. Jeśli podróżujemy pociągiem czy samolotem i nie mamy okazji opuszczenia pojazdu, warto przejść się po wagonie a w samolocie choćby na chwilkę wstać z fotela.

 

Podróż można wykorzystać, jako czas na rozmowę z dzieckiem, a także na uczenie (poprzez zabawę) naszego malucha. Podróżowanie jest świetną porą na rozwój intelektualny czy emocjonalny naszej pociechy. A zdobyte informacje dziecko dużo szybciej zapamięta niż siedząc znudzone przy biurku.

 

A oto zabawy, które warto sobie przypomnieć przed podróżą:

 

Prawda czy fałsz? Podajemy zdania, o których dzieci mówią czy są prawdziwe czy nie. Jeśli nie muszę podać prawidłową odpowiedź. Trudność zdań dostosowujemy do umiejętność dziecka.

 

Na ostatnią literkę: podajemy dowolny wyraz (np. arbuz), następna osoba podaje słowo rozpoczynające się na ostatnią literę tego wyrazu (np. zegar), kolejna dalej - według tej samej zasady.

 

Wyrazy na literkę, np. B: wymyślamy wszystkie wyrazy na literkę B, później zmieniamy literkę i wymyślamy na inną. Dla dzieci starszych możemy zabawę utrudnić i wymyślać, np. zwierzęta, które mają w swojej nazwie tylko jedną literkę A.

 

Wszelkiego rodzaju zagadki, niezwykle przydatne mogą się tu okazać gotowe karty z zagadkami (np. Zagadki Smoka Obiboka). Rodzic czyta już przygotowane pytania a dzieci odpowiadają.

 

Można również pobawić się w odgadywanie, co mam na myśli: jedna osoba zostaje wybrana, wymyśla sobie coś i odpowiada na pytania zadawane przez resztę uczestników zabawy. Jest tylko jeden warunek na pytania można odpowiedzieć: „tak” lub „nie”.

 

Jeśli podróżujemy samochodem warto do zabawy wykorzystać znaki drogowe – jaki to znak? Nawet się nie zorientujemy, jak szybko dzieci, dzięki temu zapoznają się z przepisami ruchu drogowego. A dla początkujących czytelników wyzwaniem będzie odczytywanie nazw mijanych miejscowości.

 

Zabawa, która bardzo rozwija wyobraźnie to układanie historyjki. Jedna z osób zaczyna, podając pierwsze zdanie wymyślonej opowieści, by następna wymyślała dalszy ciąg. I tak po kolei, wszyscy uczestnicy zabawy dodają kolejno mały fragment - za każdym razem wypowiadając tylko jedno zdanie, logicznie pasujące do poprzedniego.

 

Podczas podróży można również uczyć się języka, wykorzystując np. fiszki (małe karteczki po jednej stronie jest wyraz np. angielki po drugiej polski, bądź w przypadku młodszych dzieci obrazek) Fiszki możemy kupić gotowe lub samodzielnie je przygotować.

 

Kiedy zmęczy nas wymyślanie warto posilić się książką bądź dziecięcą gazetką. Podróżując samochodem możemy wykorzystać płyty z książkami czytanymi. Czas umili mam również muzyka, pod warunkiem, że przez dwie godziny nie będziemy skazani na słuchanie tego samego utworu. Wówczas zbawienne może myć urządzenie do odtwarzania posiadające słuchawki.

 

Nieocenioną rolę podczas podróży odgrywają przekąski. Najlepiej, by były one niewielkie i częste, łatwe do podania, pożywne i nie brudzące rąk. A jeśli chodzi o picie to najlepsza jest zwykła woda niegazowana, którą w razie potrzeby można również wykorzystać do przemycia buzi. Jedzenie w samochodzie drażni niektórych kierowców, warto zatem rozłożyć pod fotelikami dziecięcymi koc, który po podróży można wyciągnąć i wszystkie okruchy wytrzepać.

 

Podróż to czas, w którym cała rodzina znajduje się blisko siebie i jest zdana na siebie. Wytłumaczmy to dzieciom i postarajmy się nie tracić cierpliwości. A przy dwudziestym kiedy będziemy?, weźmy głęboki oddech.
 

 

Agnieszka Liszyńska, CzasDzieci.pl

Komentarze

szczęściara, ja zupełnie nie mam głosu.

dodany: 2009-08-21 00:20:32, przez: ola

Pomaga wygodny fotelik, w którym maluch się nie poci. My z tego powodu musieliśmy wymienić. Teraz synek podrózuje w Ramatti Formula, który dodatkowo ma pasy krzyzowe które fajnie szybko się zapina. A na nudę niezmiennie pomaga moje śpiewanie ;)

dodany: 2009-08-17 22:25:46, przez: Eryka

Polecamy

Więcej z działu: Okiem CzasDzieci.pl

Warto zobaczyć