Warszawa

Premiera spektaklu LABirynt 2.0 w Teatrze Animacji

Premiera spektaklu LABirynt 2.0 w Teatrze Animacji

Premiera nietuzinkowej instalacji dedykowanej maluchom w Teatrze Animacji za nami. To zaproszenie rodzin do wspólnego kreowania rzeczywistości wraz z aktorami w celu rozbudzania jej kreatywności. Burza oklasków na zakończenie była potwierdzeniem na to, że zdecydowanie będzie to hit w kalendarium wydarzeń teatru.

 

 

 

 

Instalacja przeznaczona jest dla dzieci do 3 roku życia, więc mogą w niej wziąć udział nawet najmniejsze niemowlęta. Już na pierwszy rzut oka jeszcze zanim zaczęło się przedstawienie można było zobaczyć, że twórcy dostosowali wizualną estetykę do najmłodszego widza. Białe tło, na którym tańczyli aktorzy Julianna Dorosz i Igor Fijałkowski ubrani na czarno oraz inne elementy labiryntu utrzymane w tej kolorystyce sprawiały, że nawet kilkumiesięczne dzieci widzące jedynie te dwa kolory na początku swego rozwoju mogły doskonale obserwować i doświadczać tego co się wokół nich dzieje. Czy różniła się instalacja od tradycyjnego przedstawienia w teatrze? Otóż żywiołowe reakcje dzieci były tu mile widziane. Jeszcze przed rozpoczęciem wydarzenie reżyserka  Alicja Moraczewska-Rubczak poprosiła rodziców o to, aby nie hamowali swych pociech jeśli te będą spontanicznie wtórowały artystom. Dzieci więc mogły się do woli przemieszczać, śmiać na głos czy gaworzyć.

 

 

Sama inscenizacja była połączeniem teatru formy i teatru współczesnego, i taka kompozycja idealnie trafiła w gusta wymagającego widza jakim są dzieci. Aktorzy doskonale potrafi zainteresować maluchy włączając je do wspólnej zabawy, a dzieci bardzo entuzjastycznie reagowały na to co dzieje się na scenie. Przechodząc przez kolejne korytarze labiryntu dzieci odkrywały coraz to inne niespodzianki. Były więc maty z pomponami do zabawy, wspólne tworzenie obrazu kredkami o niecodziennych kształtach stożków, gra na instrumentach perkusyjnych, do której zaprosił ich aktor Marcel Górnicki, przechodzenie przez pajęczynę ze sznurków czy też śledzenie „uciekających robaczków” na podłodze pod postacią wizualizacji.

Inscenizacja miała na celu zaciśnienie więzi pomiędzy dziećmi a ich opiekunami i ten efekt zdecydowane osiągnięto. Rodzinne doświadczenie sztuki, wspólne muzykowanie, malowanie kredkami a potem spontaniczna zabawa na „scenie” wraz z aktorami zapewniły maluchom wspaniały czas z bliskimi z teatrem w tle.

 

Zdecydowanie propozycja warta zobaczenia i doświadczenia na kulturalnej mapie naszego miasta. Polecamy!

 

Fot. W Kadrze Piotr Bedliński

Komentarze

Więcej

Warto zobaczyć