Warszawa

Porady naszych Ekspertów

Czy to może być autyzm?

Witam,

synek szwagierki za trzy tygodnie kończy trzy lata. Już jakiś czas temu z mężem zaobserwowaliśmy dziwne zachowanie w jego rozwoju. Najgorsze jest to, że nie reaguje na swoje imię, na zakazy, nie wykonuje poleceń. Rozwój mowy bardzo słaby. Nigdy nie słyszałam od niego słów: mama, tata. Zna cyfry, ale nie używa ich do policzenia przedmiotów. Zna litery. Z rozsypanych literek potrafi ułożyć wyraz, ale chyba nie rozumie jego znaczenia. Uczył się tego na laptopiku dla dzieci. Wie, że królowa jest na literę k, ale innego słowa na tą literę nie wskaże. Pozwala się przytulać najlepiej swojej mamie. Z tatą lubi wygłupy i się wtedy śmieje. Przy samochodach ciekawiły go tylko kółka. Jeśli przyjeżdżają z nim do naszego domu to biega dookoła pomieszczeń. Wchodzi jednymi drzwiami, a wychodzi drugimi. I tak w kółko potrafi pół godziny. Chwilę przerwy i znów. Ostatnio jak my byliśmy u nich to wsiadał przednimi drzwiami do samochodu, a wsiadał tylnymi. Nie je samodzielnie. Nawet kanapki. O łyżce lub widelcu nie mówiąc. Kiedy siedzi w piaskownicy z moimi córkami to ich w ogóle nie dostrzega. Sypie piachem, zabiera zabawki. Brak z nim kontaktu wzrokowego. Nie pokazuje palcem albo ręką, że coś chce. Nie prosi o jedzenie i picie. Do jedzenia najlepiej jak ktoś go trzyma na kolanach, a mama karmi. Czasami zje jak dostanie telefon z gierkami. Załatwia potrzeby do toalety, ale np. siku czasami sygnalizuje łapaniem się za krocze. Na kupę zaczyna stękać wcześniej. Czasami się zawiesza. Uwielbia reklamy w telewizji. Boi się golarki elektrycznej do włosów. Czasami odkurzacza i blendera. Nie lubi kolorować i rysować. Zna kolory. Nie pokazuje zwierząt. Nic go nie interesuje. Na spacerze ucieka. Nie chce chodzić za rękę. To tak chaotycznie trochę co mi się przypomina. Mam dwie córki. Sześcioletnią i prawie dwuletnią. Widzę przepaść między moją dwulatką a nim - trzyletnim. Moja córka mówi, pokazuje, reaguje normalnie. Rozwija się prawidłowo. Kiedy napomknęliśmy z mężem rodzinie, że z ich dzieckiem coś może być nie tak, to się obrazili na nas. Kiedy przyjeżdżają do nas to on biegnie do pokoju dzieci i bierze takie duże kostki z pianki jakby do gier planszowych tylko mega duże. Nie wita się z nikim. Biegnie jakby nikogo nie było dookoła. Nie robi papa. Wsiada do samochodu i rodzice muszą też szybko wsiadać, bo zaczyna okropnie płakać. Nie używa np. telefonu do udawania rozmowy. To, że nie mówi, to fakt, ale go do ucha nawet nie przykłada. Dla niego telefon równa się gra. Przepraszam za chaotyczny trochę opis i literówki. Proszę o odpowiedź, bo żal mi malca...

Magdalena
mgr Magdalena Gaweł - psycholog kliniczny

mgr Magdalena Gaweł

psycholog kliniczny

Odpowiedź:

Szanowna Pani,

 

niestety, Pani podejrzenia nie są bezpodstawne, z opisu zachowania chłopca jasno wynika, że jego rozwój nie przebiega prawidłowo. Diagnozę można postawić wyłącznie podczas bezpośredniego spotkania, ale  wiele wymienionych przez Panią "symptomów" jest charakterystycznych dla zaburzeń ze spektrum autyzmu. Z doświadczenie wiem, że nierzadko rodzice, nawet dostrzegając niepokojące sygnały (choćby przez porównanie do zdrowych rówieśników), ignorują je, wierząc, że dziecko "samo z tego wyrośnie". Nie ulega wątpliwości, że im wcześniej rozpoczniemy terapię, tym szansa na jej powodzenie jest większa, dlatego słusznie reagują Państwo na zaobserwowane nieprawidłowości, ale w tym przypadku do diagnozy to właśnie rodzic "musi dojrzeć". Często rozpoczęcie edukacji jest kluczowe dla rozpoznania, doświadczona kadra przedszkola potrafi dostrzec problemy dziecka i skierować rodziców do odpowiednich specjalistów.

 

Z poważaniem

Magdalena Gaweł

Zobacz inne porady w tematyce: problemy z zachowaniem, rozwój, autyzm

Lubisz CzasDzieci.pl?  Polub nas na Facebooku!

Komentarze


Portal CzasDzieci.pl ma przyjemność współpracować z gronem ekspertów, jednak często problemy wymagają pilnej lub dodatkowej porady medycznej. CzasDzieci.pl nie ponosi żadnych konsekwencji wynikających z zastosowania informacji zawartych w niniejszym serwisie. Zalecamy bezpośredni kontakt ze specjalistą w celu konsultacji danego problemu. Po zgłoszeniu pytania, zostanie ono po akceptacji redakcji umieszczone wraz z odpowiedzią konkretnego eksperta.

Warto zobaczyć