Warszawa

Porady naszych Ekspertów

Niechęć do szkoły

Witam,

mieszkam z rodziną w UK. Nasz syn zaczął edukację szkolna w UK. Obecnie ma 6 lat. Nie lubi szkoły. Nie chce do niej chodzić, zawsze rano mówi, że szkoła jest głupia i chce zostać w domu. Gdy odbieram syna ze szkoły i pytam, jak minął mu dzień - mówi np., że dobrze lub że miał najlepszy dzień. Początki w przedszkolu były bardzo trudne, bo syn nie mówił i nie rozumiał języka angielskiego. Teraz jego zdolności językowe są porównywalne do zdolności językowych angielskich dzieci w wieku 6-7 lat. Rozmawiam z nauczycielem i wiem, że syn osiągnął właściwy poziom na swój wiek według angielskiego systemu oświaty. Zawsze odrabiamy lekcje razem. Mniej więcej o stałej porze. I każdego dnia jest problem żeby zacząć pracę domową, potem już jakoś idzie. Widzę, że syn rozumie coraz więcej, że mój wysiłek nie idzie na marne, bo ma dobre wyniki z testów z angielskiego i rozumie kolejność działań matematycznych. Zupełnie nie rozumiem, skąd ta niechęć do szkoły. Nigdy nie jestem zła na syna, jeśli test pójdzie mu źle. Mówię mu za to, że zawsze jestem z niego dumna, że następnym razem będzie lepiej. Ponadto zdarzają się okresy, kiedy syn moczy się w nocy. Wygląda to np. tak, że miesiąc każda noc jest sucha, a potem tydzień lub dwa każda noc mokra. Chwalę syna za suchą noc i nie ganię za mokrą. Co robić? Jak pomóc dziecku? Myślę, że to nocne sikanie może mieć związek ze szkołą, już sama nie wiem. Proszę o poradę.

Marta
dr Agnieszka Sokołowska - Pedagog specjalny

dr Agnieszka Sokołowska

Pedagog specjalny

Odpowiedź:

Dzień dobry,


ma Pani dobrą intuicję - moczenie się w nocy z dużym prawdopodobieństwem wskazuje na przeżycia emocjonalne, które są trudne dla dziecka. To nadal jest małe dziecko. To, że radzi  już sobie z wymaganiami edukacyjnymi w UK, nie znaczy, że jego dojrzałość emocjonalna i/lub społeczna są na tym samym poziomie. Ponadto można założyć, że on - widząc Pani zaangażowanie - stara się sprostać wymaganiom, choć być może przerażają go. W tym wszystkim pomocne mogą okazać się rzeczy, z których wiele już Pani robi, m.in. szczere i z głębokim przekonaniem zapewnianie dziecka, że jest absolutnie cudowne, wspaniałe i kochane i że nigdy przenigdy nie zmieniłaby Pani w nim nic, bo on jest dla mamy całkowicie doskonały, dokładnie taki synek, o jakim Pani zawsze marzyła. Do tego warto podkreślać, że super, że się stara i taka jest Pani z niego dumna, ale chce Pani, by wiedział, że kiedy mu coś nie wyjdzie to to nie jego wina i Pani będzie go kochać zawsze tak samo bez względu, czy będzie miał piątki, czy same dwóje. Poza tym warto byłoby porozmawiać z nauczycielem w szkole nie tylko o postępach w nauce, ale i o tym jak wygląda sytuacja w grupie rówieśniczej. Z kim on siedzi w ławce? Czy lubią go dzieci? Czy ma z kim jeść śniadanie i spędzać przerwy? Czy chętnie bierze udział w grach zespołowych? Czy zgłasza się sam do odpowiedzi? Uzyskanie odpowiedzi na takie i im podobne pytania pomoże Pani odnaleźć właściwą drogę do niechęci synka do chodzenia do szkoły.


Powodzenia!
Agnieszka Sokołowska

Zobacz inne porady w tematyce: szkoła, lęk, moczenie

Lubisz CzasDzieci.pl?  Polub nas na Facebooku!

Komentarze


Portal CzasDzieci.pl ma przyjemność współpracować z gronem ekspertów, jednak często problemy wymagają pilnej lub dodatkowej porady medycznej. CzasDzieci.pl nie ponosi żadnych konsekwencji wynikających z zastosowania informacji zawartych w niniejszym serwisie. Zalecamy bezpośredni kontakt ze specjalistą w celu konsultacji danego problemu. Po zgłoszeniu pytania, zostanie ono po akceptacji redakcji umieszczone wraz z odpowiedzią konkretnego eksperta.

Warto zobaczyć