Warszawa

Porady naszych Ekspertów

Rozwój dziewczynki (16,5 miesiąca)

Witam,

jestem mamą dziewczynki, która ma aktualnie 16,5 miesiąca. Moim zdaniem jest mądrym dzieckiem, bardzo wcześnie osiągała kolejne etapy rozwojowe. Gaworzenie pojawiło się w wieku 6,5 miesiąca, w wieku 9 miesięcy zaczęły się wyrażenia dźwiękonaśladowcze. Skok w tym zakresie nastąpił ewidentnie w wieku 1 roku, momentalnie nauczyła się wtedy wszystkich dźwięków z książeczek. Od kilku miesięcy kojarzy wszystkie czytane wyrażenia zwierząt czy przedmiotów łącznie z rozróżnianiem jak robi dzwonek do drzwi, a jak rowerowy. Mimo, wydaje się, dobrej pamięci dużo z tych dźwięków jest niewyraźnych. Od kilku miesięcy w zakresie rozwoju mowy chyba trochę stoimy w miejscu. Dziecko pragnie powtórzyć wszystko, próbuje tylko jej po prostu nie wychodzi. I tak "halo" ciągle jest "ho ho", ogórek - gugi, jabłko - bubu, kawa - kaki, Pucio - pupu, kucyk- kuki... Tych określeń jest mnóstwo, często te same znaczą co innego, wspomniane kaki to kawa, ale też kaktus i Krakowiaczek (gdy chce go tańczyć) i książka. Nie wiem, w czym tkwi problem, chęci są ogromne, ale nie wychodzi nam jak powinno. Oczywiście są też pełne ładne słowa w naszym słowniku, np. dom, serce (wiadomo, brzmi trochę inaczej ;)). Właśnie zamówiłam "Słucham i uczę się mówić" oraz "Kocham czytać". Nie wiem tylko, czy słuchanie wyrażeń dźwiękonaśladowczych ma sens, skoro córka wszystkie zna i powtarza. Proszę o rady jak pomóc dziecku pójść do przodu, gdyż bardzo się denerwuje jak coś próbuje mi powiedzieć, a ja nie rozumiem. Jeśli chodzi o pozostały rozwój, córka dużo rozumie też od dawna, możemy się z nią normalnie porozumieć, a nawet wiele rzeczy już wytłumaczyć. Co prawda na większość pytań odpowiedź brzmi NIE, czasami z dużą złością i machaniem rękami, trwa to od 14 miesiąca. Były też sytuacje, kiedy dziecko nas uderzyło, ale momentalnie pojawiało się na jej twarzy zdziwienie i jakby zmieszanie i gdy mówimy "nie chcę, byś to robiła, boli mnie to, mam teraz tutaj kuku", to całuje w to miejsce i się przytula. Pokazuje w książkach dużo obrazków, nawet w dużym gąszczu rysunków, np. na końcu książki "Pucio wypatrzy wszystko" i krzyczy wtedy "tu, tu". Wykonuje polecenia, sama je łyżeczką posiłki stałe, próbuje się ubierać, myć zęby, przypinać spinki do włosów, zakłada nasze buty i w nich chodzi po domu, czy próbuje zapiąć psu smycz. Naśladuje nas od jakiegoś czasu - smaruje się kremem, zabiera mi pędzel do makijażu i robi "pac pac", wyciera kurze i odkurza z uporem maniaka całe mieszkanie, karmi lalę, kładzie misie do łóżka i mówi "pa" (spać), karmi psa, nalewa mu wody. Martwi mnie jednak to, że cały dzień by tylko biegała i szukała, co można zbroić, gdzie wejść, co zrzucić, a słabo interesuje się zabawkami. Skupienie przy zabawkach trwa dość krótko, szybko się też denerwuje, gdy jej coś nie wychodzi. Powoli uczy się układać Lego Duplo, sortuje, ale głównie kształt koła i jak dopasuje koło, to potem wszystko próbuje przez nie przełożyć, tak jakby nie odróżniała, że to inny kształt, ale sama nie wiem czy to odpowiedni wiek, doszukując się odpowiedzi trafiam na zupełnie sprzeczne informacje. Tak samo z wieżą - nakłada kółka, ale nie od największego tylko przypadkowo, choć dziś widziałam, że gdy nałożyła pierwsze i chciała nałożyć kolejno większe, a nie chciało przejść, zamieniła je sobie miejscami. Ćwiczymy dopasowywanie drewnianych puzzli, wie już, gdzie który dopasować, tylko nie może ich dobrze ułożyć, wtedy jej pomagam. Bawimy się tez w Czuczu - puzzle z dziurką i puzzle z 2 elementów, trochę wychodzi, a czasem nie. Wieżę z klocków ułożyła jakieś 2 miesiące temu, ustawiła 5 klocków na sobie i nigdy potem tego nie widziałam. Lubi też drewniane zabawki do kuchni, kroi owoce, wrzuca warzywa do garnuszka itd., lubi też oglądać sobie książki i mówić, co widzi. Jedną książkę nawet czytamy na zmianę - "Jano i Wito w trawie", dziecko wie, kiedy dopowiedzieć jaki robi które zwierzątko i krzyczy "nie", gdy czytam "Czy to kamień". Chciałabym ją więcej uczyć i rozwijać motorykę małą, oczywiście w formie zabawy, gdyż wydaje mi się, że powinna lepiej operować rączką, np. przy łączeniu klocków. Niestety dziecko po 2/3 nieudanej próbie rzuca zabawkami i ucieka do ulubionego zajęcia - biegania po całym domu. Niestety jest porównywana przez np. teściową do innych dzieci z rodziny i kwitowana określeniami, że to "żywioł, szaleniec" i że "tylko biega", kiedy inne dzieci uprawiają zabawy dywanowe. Faktycznie wszystkiego uczymy się, jak to mówię, "w locie" lub w czasie bardzo krótkiego zainteresowania zabawkami. Ogólnie jest bardzo wymagającym i absorbującym dzieckiem. Jak mogę ćwiczyć u córki dłuższą koncentrację? Czy brak wymienionych przeze mnie umiejętności typu sortowanie, poprawne układanie wieży, powinien mnie martwić? Szukam książek na temat rozwoju i wspieraniu rozwoju inteligencji dziecka, ale jest tego tak dużo, iż tracę orientację. Mamy książkę "Wczesna interwencja", co jeszcze mogłaby Pani polecić?

Katarzyna
mgr Katarzyna Biernacka - Logopeda, filolog polski

mgr Katarzyna Biernacka

Logopeda, filolog polski

Odpowiedź:

Szanowna Pani Katarzyno, 

 

po pierwsze należy całkowicie zrezygnować z prawopółkulowych stymulacji, takich jak: zabawki dźwiękowe, radio, tablet, smartfon, komputer, telewizja – także gdy jest tyko w tle, a dziecko nie patrzy na ekran, ponieważ nie pozwalają one Córeczce słuchać mowy z otoczenia. Córka musi słuchać programu słuchowego („Słucham i uczę się mówić – Sylaby i rzeczowniki”, a potem „Sylaby i czasowniki”) codziennie, koniecznie w słuchawkach. Po wysłuchaniu programu należy oglądać książeczki „Kocham czytać”, które stymulują powtarzanie sylab. Aby wspomóc powtarzanie nowych sylab i wyrazów, dziecko musi obserwować twarz dorosłego, zachęcam także do stosowania techniki Gestów Artykulacyjnych (dokładne informacje na ten temat znajdzie Pani w książce J. Cieszyńskiej „Metody wywoływania głosek”). Proszę układać z Córeczką obrazki rozcięte na części, nie puzzle. W książce „Wczesna interwencja terapeutyczna…" znajdzie Pani tabele rozwojowe, w których może Pani sprawdzić, które sfery rozwoju Córeczki są zgodne z jej wiekiem, a które wymagają ćwiczeń.  

 

Oprócz tego zachęcam do konsultacji ze specjalistą, który dokładnie określi rozwój funkcji poznawczych dziecka, przedstawi indywidualny plan pracy i pokaże jak wykonywać ćwiczenia w domu. Zajęcia przy stoliku na pewno pozytywnie wpłyną na koncentrację Córeczki.

 

Na stronie www.szkolakrakowska.pl znajdzie Pani terapeutów pracujących Metodą Krakowską®. 

 

Pozdrawiam 

Katarzyna Biernacka


Lubisz CzasDzieci.pl?  Polub nas na Facebooku!

Komentarze


Portal CzasDzieci.pl ma przyjemność współpracować z gronem ekspertów, jednak często problemy wymagają pilnej lub dodatkowej porady medycznej. CzasDzieci.pl nie ponosi żadnych konsekwencji wynikających z zastosowania informacji zawartych w niniejszym serwisie. Zalecamy bezpośredni kontakt ze specjalistą w celu konsultacji danego problemu. Po zgłoszeniu pytania, zostanie ono po akceptacji redakcji umieszczone wraz z odpowiedzią konkretnego eksperta.

Warto zobaczyć