Warszawa

Potworak i inne ko(s)miczne opowieści
PATRONAT CzasDzieci.pl

Potworak i inne ko(s)miczne opowieści

od 6 do 10 lat
ISBN: 978-83-10-12370-1
tagi: humor  kosmos 

Do domu Mai i Filipa listonosz przynosi paczkę. Niby nic nadzwyczajnego, jednak paczka jest zaadresowana do Potworaka! A kim jest Potworak? Szybko okazuje się, że to zabawny kosmita, który postanowił spędzić wakacje na pewnej dzikiej, prymitywnej planecie... Maję, Filipa i ich bliskich czeka wiele niespodzianek. Przecież są do wizyty Potworaka zupełnie nieprzygotowani! Nie mają ani słonych przymulów, ani dmuchanych powijańców, ani poprztykańców do gry w bososzczęki. Na szczęście Potworak przyjechał na krótko – dostał tylko dwa lata urlopu…


Jeśli lubicie się śmiać, to przeczytajcie tę książkę. Jest po prostu fantastyczna! 

 

"Co Ufolud robi na naszej planecie? Czyta!"

Grzegorz Kasdepke o "Serii z Ufoludem"

 

liczba stron: 64
rodzaj wydania: oprawa twarda
format: 165x215 mm

Kup teraz

Recenzje książki (Potworak i inne ko(s)miczne opowieści)

Recenzja młodego czytelnika
Potrafi ożywiać obrazki i odmładzać ludzi...

Książka od razu mi się spodobała. Patrząc tylko na okładkę, wiedziałam, że musi być to coś śmiesznego. Potworak wygląda śmiesznie. Ma on wiele różnych cech, które bardzo mi się spodobały. Potrafi ożywiać obrazki czy odmładzać ludzi. Umie również łowić niewidzialne ryby. Przygód różnych i bardzo śmiesznych w książce jest dużo. Czasami zastanawiam się, że może ja chciałabym je mieć – ale byłoby fajnie. Bardzo bym się ucieszyła, gdyby Potworak kiedyś mnie odwiedził. Mam nadzieję, że  potrafilibyśmy się porozumieć i mielibyśmy dużo fajnych przygód. Teraz jednak polecam tę książkę do poczytania moim rówieśnikom – dziesięciolatkom.

Recenzja rodzica
Udana książka!

Kolejna udana książka Grzegorza Kasdepke. Tym razem spotykamy się z Ufoludkiem – Potworakiem. Przybywa on na naszą planetę na krótki, dwuletni urlop. Któż z nas nie chciałby takiego urlopu, a może taki urlopik przydałby się w szkole? Paczka – oto sposób podróżowania Potoraka. Już pierwsze zetknięcie się w domu Mai i Filipa wywołuje wielkie zamieszanie. Potworak próbuje włączyć się w codzienne życie. Nie rozumie tylko, dlaczego nie może zachowywać się "normalnie". Dlaczego na przykład nie podoba się innym chociażby ożywianie postaci z obrazu Jana Matejki pt. "Bitwa pod Grunwaldem" w Muzeum Narodowym.
W książce dzieje się bardzo dużo różnych przygód. Na szczęście wszystkie kończą się ogólną uciechą i zadowoleniem. Książka jest wciągająca i bardzo łatwo się ją czyta. Kolorowe ilustracje Artura Gulewicza wspaniale działają na naszą wyobraźnię. Patrząc na nie, często pojawia się nam uśmiech na twarzy. Książka jest ładnie wydana, w twardej oprawie. Może być bardzo trafionym prezentem dla 8-12 latka.

Recenzja rodzica
Niezwykli bohaterowie, niecodzienne przygody

Książka Potworak i inne ko(s)miczne opowieści to zbiór zaskakujących opowiadań o wydarzeniach związanych z pobytem na Ziemi… Ufoluda, czyli tytułowego Potworaka.
Już po przeczytaniu pierwszego rozdziału moja córka zaczęła bawić się w kosmos. A każdy z następnych rozdziałów podsycał jej ciekawość.

Niezwykli bohaterowie, niecodzienne przygody, kosmiczne gadżety, intrygujące nazwy, nieoczekiwane zwroty akcji oraz niedopowiedzenia przykuwają uwagę i trzymają w napięciu. A wszystko opisane po mistrzowsku językiem prostym i zrozumiałym dla dzieci. Kasdepke ma na swoim koncie wiele książek dziecięcych, a Potworak na pewno spodoba się także dorosłym (autor czasem mruga do nich okiem).

Pewne wyobrażenie o tym, jak wygląda przybysz z kosmosu, mogą dać ilustracje. O ile czytelnik potrafi go dostrzec w wielobarwnych, trochę kanciastych i nieproporcjonalnych kształtach. Nam się te kolory wydają zbyt żywe, a kompozycja dość chaotyczna. Ale może takie wrażenie było przez ilustratora, Artura Gulewicza, zamierzone, wszak obecność tego Ufoluda nie powinna kojarzyć się z sielanką i pastelowym wyciszeniem.

Potworak zjawia się w nietypowy sposób w domu przedszkolaków – Mai i Filipa. Ich rodzice są bardzo zdziwieni, a obecny przy tym listonosz – przestraszony. Bohaterowie jeszcze nie raz zostaną zaskoczeni. Koniec z nudą i spokojem!
Potworak, mimo swej nazwy, jest sympatyczny. Listonosz go polubi, a raczej jego zabawki. Ba, nie tylko on – my też chętnie pożyczyłybyśmy poprztykańce albo przymule. Nie chciałybyśmy jednak doświadczyć stanu nieważkości w windzie, a gdyby miały ożyć postaci z obrazu, to wybrałybyśmy mniej bojowy obraz.

Skąd, dlaczego i na jak długo przybył Potworak? Czy skutki jego odwiedzin są straszne czy śmieszne? Czy on sam jest dorosłym czy dzieckiem i który kosmiczny gadżet pomaga to rozstrzygnąć? Kto chce znać odpowiedzi na te pytania, niech sięgnie po najnowszą książkę Grzegorza Kasdepke. Dobra zabawa zapewniona!

Recenzja młodego czytelnika
Po prostu fajna!

Książka o POTWORAKU jest po prostu fajna. Wszyscy się dziwią, jak go widzą, bo nikt wcześniej nie widział ufokosmity. A gdy okazuje się, że ma on dodatkowe zdolności: umie się rozdwajać, przywoływać windę, a nawet odmładzać kobiety, to wszyscy chcą się z nim przyjaźnić. No i ci, którzy zostali jego przyjaciółmi też bardzo mi się podobali: zmęczony listonosz, niecierpiący dzieci sąsiad Chrobotek i pani sąsiadka Fabisiakowa, która została cheerleaderką.
Bardzo mi się podobało, gdy Potworak ożywił obraz Jana Matejki "Bitwa pod Grunwaldem". Tylko nie wiem, co my teraz będziemy oglądać na tym obrazie, skoro wszyscy rycerze z niego uciekli i pognali do Malborka. Ale to była bardzo niebezpieczna przygoda.
Będę kibicował drużynie Potworaka w meczach gry w boso szczęki i mam nadzieję, że wyjdzie ona z grupy i zdobędzie puchar.
Szkoda, że do naszego domu nie przysłano paczki, na której byłyby przyklejone trójwymiarowe znaczki. Chciałbym pobawić się z ufokosmitą i nauczyć się jego sztuczek. Tylko sposób oglądania telewizji przez Potworaka, chociaż śmieszny, średnio mi się podobał.
Ja sam czytałem już książki pana Grzegorza Kasdepke, które są lekturami w drugiej klasie: Z piaskownicy w świat i Ostrożnie! – ale POTWORAK i inne ko(s)miczne opowieści jest od tamtych fajniejsza i powiem to autorowi, gdy znowu go spotkam na targach książki. Mam też nadzieję, że napisze on jeszcze coś o kosmitach i wtedy serii z ufoludkiem będę mógł szukać w księgarni.

Fragmenty książki (Potworak i inne ko(s)miczne opowieści)

– Nigdzie! – pisnął ten. – Muszę już iść! – I uciekł. Na swoje nieszczęście
pomylił drzwi na klatkę schodową z drzwiami do ubikacji.
– Chyba nie jesteś z naszej planety? – Filip ostrożnie wychylił się zza firanki.
– Chyba? – zapytał zdziwiony Potworak. – Na pewno, a nie chyba!
– To dlaczego nie przyleciałeś rakietą? – Maja wyjrzała zza parasola.
Potworak wzruszył ramionami.
– Co wy myślicie, że my tam w kosmosie zarabiamy miliony?! –
krzyknął oburzony. – Podróże rakietą są bardzo drogie! Żeby zaoszczędzić,
postanowiłem wysłać się paczką!
– Ale dlaczego właśnie do nas? – wyszeptała siedząca w szafie mama.
Potworak popatrzył na nią łaskawym wzrokiem.
– Mieliście szczęście… – powiedział, nie troszcząc się nawet,
aby zabrzmiało to skromnie. – Wybrałem was zupełnie przypadkowo.
Poszedłem do biura podróży i mówię tak: „Chciałbym spędzić wakacje na jakiejś dzikiej, prymitywnej planecie, najlepiej w rodzinie tubylców!”. I wtedy podano mi ten adres.
Tata wydawał się coraz bardziej oszołomiony.
– Nie wiedziałem – wyjąkał – że znajdujemy się w ofercie jakiegoś kosmicznego biura podróży…
– Jak to?! – Potworak był wyraźnie zdziwiony. – Nie dawaliście ogłoszenia?
– Nie…
W tym momencie wzrok taty padł na zaczerwienionych Maję i Filipa.
– Dlaczego tak na nas patrzysz? – wykrztusiła Maja.
– Bo czuję, że maczaliście w tym palce!


Lubisz CzasDzieci.pl?  Polub nas na Facebooku!

Komentarze

Warto zobaczyć