Warszawa

Święto Zmarłych w różnych krajach

Święto Zmarłych w różnych krajach

W Meksyku rodziny jedzą kurczaka nad grobami bliskich, w Bułgarii rozkoszują się na cmentarzu czereśniami, a w Transylwanii dwójka śmiałków spędzi noc w trumnie Draculi. Jak Święto Zmarłych obchodzone jest w różnych zakątkach świata?

 

Tradycyjnie, 31 października Polacy szykowali różne potrawy. Gotowali kaszę, kutię, piekli chleb. Przysmaki zostawiali później na noc dla dusz zmarłych osób. Wierzono, że kiedy odwiedzą one swoich krewnych, po podróży będą głodne i spragnione. W noc kończącą październik zostawiano również uchylone drzwi wejściowe, aby dusze mogły bez problemu wejść do domu. 1 i 2 listopada zabroniona były praca oraz czynności tj. tkanie, przędzenie czy nawet spluwanie. Dzisiaj te praktyki zastępują w Polsce modlitwy, odwiedziny cmentarzy. Stare i obecne zwyczaje łączy jeden cel, którym jest pamięć o zmarłych.

 

- Większość Polaków spędza Wszystkich Świętych w sposób tradycyjny, odwiedzając razem z rodziną groby bliskich. Warto jednak zastanowić się nad wyjazdem w ten dzień np. w góry. Najlepsze rodzinne górskie trasy.

 

Węgierskie wypominki

 

Podobnie jak w Polsce, święto zmarłych na Węgrzech (Mindenszentek) jest dniem wolnym od pracy. Węgrzy odwiedzają w tym czasie groby swoich bliskich, a mszę świętą uzupełniają modlitwy połączone z wypominkami, czyli wypowiadaniem imion i nazwisk osób zmarłych. Przetrwały tam wierzenia, że w noc przed Zaduszkami dusze zmarłych przybywają na ziemię z czyśćca i proszą o modlitwę. Tego dnia należy palić w piecu, by bliscy zmarli mogli się ogrzać.

 

Noc w trumnie, kolacja w krypcie

 

W tym roku specjalną atrakcję proponują właściciele XV-wiecznego zamku hospodara wołoskiego Włada Palownika, znanego jako hrabia Dracula. Do zamku w Branie w Transylwanii na całą noc zostaną wpuszczone dwie osoby. Będą one mogły zwiedzić jedną z najsłynniejszych budowli w Europie.

 

Zwiedzający zostaną wybrani spośród osób, które przez Internet zgłoszą się do zwiedzania. Spędzą noc w trumnach, w krypcie legendarnego wampira Draculi. Agencja Reuter donosi, że wcześniej śmiałkowie będą mogli zjeść kolację przy stole, przy którym zgodnie z tradycją jadał hrabia, wykreowany w 1897 roku przez Brama Stokera, autora powieści Dracula.

 

Japońskie łódki z lampionami

 

W Japonii dusze zmarłych są wspominane podczas święta Bon, w połowie lipca lub sierpnia. Podobnie, jak w dawnych czasach Polacy, Japończycy również wierzą w to, że dusze powracają na Ziemię, by odwiedzić swoich bliskich. U progów domów ustawiają na powitanie latarnie, zwane mukaebi. Żegnają je ogniem pożegnalnym, okuribi. Niektórzy puszczają na wodę łódki z lampionami, a w wielu miastach odbywają się przed świątyniami rytualne tańce Bon-Odori. Tradycyjne święto Bon trwa w Japonii trzy dni. Nie jest to czas wolny od pracy, jednak wielu Japończyków bierze urlop i odwiedza krewnych.

 

Balony na filipińskich grobach

 

Na Filipinach święto zmarłych jest znane jako Araw ng mga Patay, Todos Los Santos lub Undas. Tak jak w innych krajach katolickich, jest dniem wolnym od pracy obchodzonym 1 listopada. W tym czasie Filipińczycy odwiedzają groby bliskich, zapalają znicze, a nawet składają pożywienie. Niektórzy dekorują groby ozdobami, a nawet balonami. Zdarza się, że w takich miejscach spędzają całą noc. 1 listopada odbywają się msze dedykowane duszom zmarłych. Popularną formą modlitwy jest tzw. pangangaluluwa – grupa ludzi wędruje od domu do domu, śpiewa i gra. Symbolizują dusze z czyśćca, które proszą o modlitwę.

 

Bułgarskie Zaduszki Czereśniowe

 

W prawosławnej Bułgarii święto zmarłych przypada na sobotę poprzedzającą 8 listopada. Są to tak zwane Zaduszki Archanielskie, podczas których czci się pamięć poległych za ojczyznę żołnierzy. Na cmentarzach wojskowych składane są kwiaty, a Bułgarzy zgodnie z tradycją odwiedzają groby bliskich i zapalają świece. Miejsca spoczynku polewają również czerwonym winem symbolizującym krew Chrystusa. Na cmentarze przynosi się popularne o tej porze roku czereśnie, dlatego święto zmarłych nazywane jest Zaduszkami Czereśniowymi. Cerkiew zezwala na wypicie wina na cmentarzu, ale zabrania prosto z butelki, z której wylewane jest ono na grób.

 

Trupie czaszki w Meksyku

 

Dia de los Muertos, czyli meksykański Dzień Zmarłych, łączy w sobie hiszpańskie tradycje katolickie z obrządkami prekolumbijczyków. Święto obchodzone jest 1 i 2 listopada, gdyż według wiary Meksykanów, dusze dzieci wracają na Ziemię pierwszego listopada, a dorosłych – drugiego. Ponad dwa tygodnie przed Dia de los Muertos na sklepowych wystawach pojawiają się czaszki, kościotrupy, a piekarnie przygotowują wypieki, spośród których najbardziej znany jest chleb umarłych, czyli pan de muerto. Dużą popularnością cieszą się również dekorowane kolorowym lukrem lub czekoladą trupie czaszki. Najwięcej radości przynosi jednak trumienka, z której za pociągnięciem sznurka wyciąga się nieboszczyka.

 

Podczas święta ludzie odwiedzają groby zmarłych, na których składają kwiaty czy ulubione przedmioty zmarłych. Na dziecięcych grobach zostawiają często ubranka i zabawki. W niektórych miejscowościach jest zwyczaj biesiadowania przy grobach. Rodziny spędzają noc na cmentarzu, śpiewają piosenki, wspominają zmarłych. Przy okazji piją alkohol i jedzą. Szczególnie popularny jest w tym dniu kurczak w sosie czekoladowym. W Meksyku panują różne zwyczaje związane ze Świętem Zmarłych, są zależne od regionu. W większych miastach organizowane są parady uliczne, spośród których najbardziej widowiskowe można obejrzeć w Mexico City.

1/3
1/3
2/3
2/3
3/3
3/3

Komentarze

Więcej

Warto zobaczyć