Warszawa

Wycieczka z Tatrami w tle

Wycieczka z Tatrami w tle

 

Zwykło się mawiać, że poza Tatrami Krakowianie nie znają innych gór. Choć bez wątpienia nasze najwyższe szczyty pełne są uroku i z powodzeniem przyciągają rzesze turystów, tak ich gwar i zgiełk częstokroć nie mniejszy niż w mieście, nie pozwala na pełny odpoczynek i przyjemność z wędrowania, by cieszyć się z obecności w górach.
Chcąc obalić ten mit, i skierować mieszkańców miasta w równie pięknie, a przede wszystkim znacznie spokojniejsze góry, chciałbym zaproponować wycieczkę w najbliżej Krakowa położoną część Beskidu Żywieckiego - Pasmo Policy.

 


Punktem wypadowym będzie wieś Sidzina Wielka, dzielnica Polana. Dojazd z Krakowa wydaje się prosty, ponieważ początkowo standardowo „zakopianką” jedziemy do Skomielnej Białej, w której to skręcamy na światłach w prawo, kierując się na Suchą Beskidzką. Po ok. 7 km, tuż za Jordanowem, będziemy skręcać w lewo, kierując się na miejscowość Bystra. Po kolejnych kilku km, dojedziemy do wsi Sidzina. W centrum wsi, przed kościom skręcamy w prawo, by po ok. 6 km dojechać do leśniczówki (po lewej stronie drogi), naprzeciw której stoi kapliczka. Tutaj można śmiało zostawić samochód, gdyż właśnie stąd będzie zaczynać się nasza wycieczka.
Dla niezmotoryzowanych istnieje możliwość dojazdu publicznymi środkami transportu. Otóż z Krakowa najlepiej busem lub PKS-em do Suchej Beskidzkiej lub (lepiej) Jordanowa. Następnie przesiadamy się w drugi PKS lub bus, który już bezpośrednim kursem powinien nas dowieźć do Sidziny.

 

Sama wieś znana jest in. z drewnianego Domu Wczasów Dziecięcych, który wybudowany został w okresie okupacji jako strażnica niemiecka. Wartym odwiedzin jest także Muzeum Regionalne – mini skansen architektury ludowej, obecnie filia Orawskiego Parku Etnograficznego w Zubrzycy Górnej. Znajdują się tu regionalne budynki z XIX i początku XX wieku, liczne pamiątki z okresu kampanii wrześniowej oraz walk partyzanckich.

 

 

Jak wcześniej wspomniałem wycieczkę naszą rozpoczynamy w okolicy leśniczówki, w górnej części wsi – w przysiółku Sidzina Wielka-Polana. Początek wędrówki wieść będzie czarnym szlakiem, którego kolor bynajmniej nie oznacza jego trudności. Wręcz przeciwnie - jest to jeden z łatwiejszych szlaków pozwalających bez większego wysiłku dojść do schroniska na Hali Krupowej. Podchodząc cały czas, za naszymi plecami będą rozpościerały coraz rozleglejsze panoramy, począwszy od okolicznych wsi, po czym sięgać będą po doskonale widoczny łańcuch Tatr. Na prawo od nich roztaczać się będą góry u naszych sąsiadów – Słowaków,czyli Niżne Tatry, Góry Choczańskie oraz Mała i Wielka Fatra. Część z tych wierzchołków jest na tyle charakterystyczna, iż dysponując mapą z panoramami, bez trudu można je samodzielnie rozpoznać.

 

 

Po około półtora godzinie, gdy czarny szlak wyprowadzi nas już prawie na samą górę, zdobędziemy Kucałową Przełęcz. Znajduje się tu węzeł szlaków, który może zaprowadzić na na okoliczne szczyty, Okrąglicę oraz Policę. Jako że ten ostatni będzie dalszym celem naszej wycieczki, dla wytrwałych proponuje zdobycie tej pierwszej.
Z przełęczy należy za znakami czerwonymi kierować się w kierunku wschodnim, dość łagodnym podejściem, by po ok. 30 min dojść pod wierzchołek Okrąglicy. Na szczyt warto podejść, ponieważ znajduje się tam kaplica Matki Boskiej Opiekunki Turystów (ostatnimi laty nieco uszpecony wieżą przekaźnikową GSM) oraz dla panoramy, jaka roztacza się z niego, oraz z polany podszczytowej.

Tym samym szlakiem wracamy do wcześniej zdobytej przełęczy, by móc podejść do schroniska na Hali Krupowej, w którym warto się zatrzymać na dłuższy odpoczynek. Obiekt oferuje pyszną kuchnię, więc strudzeni wędrowcy bez problemu i ze smakiem nabiorą sił do dalszej wędrówki.

 


Po odpoczynku możemy ruszyć do dalszej wędrówki. Z powrotem wracamy na przełęcz, z której skręcaliśmy do schroniska, i tym razem w prawo skręcamy, idąc czerwonym szlakiem. Co rusz wokół nas spomiędzy drzew oraz coraz częstych sztucznie utworzonych poprzez wycinkę polanach, roztaczać się będą widoki na pobliskie wzniesienia.
Po niecałej godzinie łatwego podejścia, szerokim i utwardzonym szlakiem, zdobędziemy najwyższy szczyt dzisiejszej wędrówki - Policę (1366 m. n.p.m.). Góra obfituje w liczne przedniej klasy widoki, lecz by pełniej je docenić, lepiej byłoby nieco zejść nieco jej wierzchołka, w kierunku południowym, podążając niebieskim szlakiem. Nim to też będziemy kontynuować dalszą wędrówkę.

 

 

 

Na Policy nie ma co dłużej spędzać czasu, ponieważ za pół godziny, schodząc po drodze na niewielką przełęcz, zdobędziemy Czyrniec. Z jego kopuły w pełni ujrzymy bardzo rozległy widok, praktycznie od wschodu na zachód, począwszy od Gorców po lewej, na wprost grań Tatr oraz góry Słowacji, a po prawej masyw najwyższego szczytu Beskidów - Babiej Góry. Można rzec: kulminacja dotychczasowych panoram!
Dalszą wędrówkę kontynuować będziemy wciąż niebieskim szlakiem, powoli schodząc na Przełęcz Zubrzycką, a przed nami cały czas roztaczać się będą liczne mniej lub bardziej rozległe krajobrazy. Będąc na przełęczy, należy w lewo, na główna drogą zejść ok. 1,5 km, by dojść do wcześniej pozostawionego samochodu.
Cała wycieczka obejmuje ok. 4h wędrówki, do czasu którego należy sobie doliczyć odpoczynki.

 


Dysponując jeszcze wolnym czasem, gorąco polecam odwiedzenie skansenu Orawskiego Parku Etnograficznego w Zubrzycy Górnej (należy samochodem podjechać z powrotem na Przełęcz Zubrzycką, zjechać do głównej drogi, i skręcić w prawo, w kierunku Zawoi). Muzeum znajduje się po prawej stronie, po ok. 2 km od skrzyżowania. Na czas zwiedzania warto wynająć przewodnika, gdyż korzyść z odwiedzin wzrośnie znacznie, ponieważ same tablice informacyjne czy też foldery nie zastąpią żywego słowa oraz bogatej treści, jaką ów przewodnik przekaże.
Na koniec całodniowej wycieczki polecam nieco inną drogę powrotną. By nie wracać tą samą drogą, ciekawą opcją jest powrót przez Zawoje, zdobywając po drodze najwyżej położoną w Polsce przejezdną przełęcz – Krowiarki (1000 m. n.p.m.).
Dalszą podróż kontynuujemy jadąc przez Suchą Beskidzką, by z Zembrzycach odbić w prawo na drogę nr 956, którą dojedziemy do trasy relacji Bielsko-Biała - Głogoczów. Później już znaki kierować nas będą na Kraków.


Przedstawiona wycieczka jest idealnym rozwiązaniem na wyrwanie się z miasta w pobliskie góry. Dojazd do Sidziny nie zajmie więcej niż 2h, a droga wiedzie po stosunkowo komfortowej trasie. Wędrówka z kolei wiedzie łatwym orientacyjnie terenem, dobrze oznaczonymi szlakami. Ponadto zawsze można sobie dowolnie zmodyfikować trasę, np. poprzez dojście do samego schroniska.

 

Szymon Rochowiak, przewodnik beskidzki

(fotografie: Szymon Rochowiak)

 

 

Polecamy też inne artykuły autora:

Szlak z zapachem drzew

Komentarze

Więcej

Warto zobaczyć