Warszawa

Jak słuchać i rozmawiać z dzieckiem aby nie czuło się krytykowane

Jak słuchać i rozmawiać z dzieckiem aby nie czuło się krytykowane

Czasem nie wystarczy poświęcić całej uwagi dla naszej pociechy. Odejście od komputera, telefonu lub książki podczas rozmowy nie jest wystarczające w dobrej komunikacji. Nie chodzi o to żeby dziecko widziało, że go słuchamy – musi wiedzieć, że je rozumiemy.

 

Istnieje kilka wskazówek, na które należy zwracać uwagę gdy przystępujemy do konwersacji z naszym podopiecznym. Nadmierne wplatanie do dialogu pewnych protekcjonalnych tonów zasugeruje młodemu rozmówcy, że go nie rozumiemy i wcale do tego nie dążymy, a jedyne na czym nam zależy to narzucenie własnego zdania. Poniżej prezentujemy kilka punktów, które z pewnością nie przyczynią się do dobrej wymiany myśli z Twoim dzieckiem:

 

  • Narzucanie

 

Jeżeli dziecko chciałoby Ci się pożalić lub zwierzyć z pewnego problemu, nigdy nie dawaj mu gotowego rozwiązania. Staraj się doradzić, dowiedzieć nieco więcej o zaistniałej sytuacji, ale nie rozkazuj i nie prowadź do tzw. gotowca. To co wydarzy się dalej musi być jego decyzją – my pokazujemy ścieżkę jaką można ten cel osiągnąć.

 

  • Dawanie przestróg

 

Nie chodzi oczywiście o ostrzeganie dziecka przed niebezpiecznymi sytuacjami. Raczej o pewnego rodzaju drogę szantażu. Nie zdażało Wam się mówić, że jeżeli Wasza córka lub syn nie zachowają się w oczekiwany przez Was sposób to spotka je kara? Jest to sugerowanie dziecku, że podjęcie własnej decyzji wiąże się tylko i wyłacznie z negatywnymi konsekwencjami.

 

  • Krytykowanie

 

Ten punkt jest klasykiem, który pewnie wszyscy znają – zarówno dorośli jak i dzieci. Kiedy rozmawiamy z pociechą i bardzo otwarcie stawiamy ją w ogniu krytyki dajemy do zrozumienia, że jest z nią coś nie tak i to w niej tkwi cały problem. W najlepszym wypadku dajemy do zrozumienia, że nie jesteśmy zadowoleni z jej zachowania. Dlatego zanim podejmiemy ten krok, dwa razy zastanówmy się czy właśnie taki jest nasz cel.

 

  • Zmiana tematu

 

Czasem używamy tej „taktyki” kiedy chcemy pocieszyć dziecko. Wydaje nam się, że to dobry pomysł na odwrócenie jego uwagi od stresu lub przykrości. Są sytuacje gdy rzeczywiście może się to udać, należy być jednak ostrożnym i czujnym, aby nasz podopieczny nie poczuł się zignorowany . Jeżeli zbyt często będziemy się zachowywać w ten sposób może to zostać odebrane jako trywializowanie problemów, brak zainteresowania lub wiary w to, że dziecko sobie poradzi.

 

 

 

  • Niedowierzanie

 

To nic innego jak podkopywanie zaufania. Kiedy nie do końca dajemy wiarę temu co jest nam relacjonowane, kilkulatek może poczuć się jak na przesłuchaniu. Wtedy taka rozmowa od razu staje się dla niego niekomfortowa i absolutnie nie chce do niej wracać lub rozpoczynać nowej. Jeżeli nie jest to groźne, dajmy czasem pofantazjować dziecku ;)

 

  • Dobre rady

 

Nikt z nas nie lubi dostawać „jedynie słusznych rad”. Moralizowanie drażni – niezależnie od wieku. Skoro o tym wiemy dlaczego nie rzadko stosujemy je na dzieciach? To pewien rodzaj odruchu. Starajmy się nad tym panować, aby nie dawać do zrozumienia, że tylko nasze zdanie jest prawidłowe. Dziecko czasem samo musi dojść do tego co jest dobre, a co złe i to zadziała lepiej niż nasze złote rady.

 

  • Robienie sobie żartów

 

Czyli nic innego jak metaforyczne ujęcie słowa „przesadzasz”. Kiedy nasze dziecko przychodzi do nas z problemem to czy właśnie to chwialibyśmy mu przekazać? Powiedzieć, że jego historia nie jest dla nas ważna, a kłopot, który obecnie dla niego może być całym światem to patrzenie ze złej perspektywy? Dziecko potraktowane w ten sposób nie będzie chciało później szukać pomocy u nas i gdy natrafi na naprawdę duży problem będziemy ostatnią osobą, z którą porozmawia.

 

Wiele z powyższych zachowań jest wszechobecne w rozmowach (nie tylko z dziećmi). Zastanówmy się jak sami się czujemy, gdy ktoś traktuje nas w ten sposób. Nie narażajmy na podobne nerwy swoich dzieci. Nie chcemy przecież aby w konwersacji z nami natrafiały na ścianę. Poprowadzenie dobrej dyskusji z młodym człowiekiem nie jest łatwe. Jest jednak kilka podpowiedzi, którymi możemy  się kierować, aby z czasem udoskonalić słuchanie i przebieg dialogu. Przede wszystkim bądźmy empatyczni, nie zadawajmy pytań bez celu i interesujmy się później tym jak potoczyła się sytuacja, od której wszystko się zaczęło. 

 

 

Polecamy

Więcej z działu: Artykuły

Warto zobaczyć