Warszawa

Zwrotki dla Dorotki. Arcyksiążę fiołków

Zwrotki dla Dorotki. Arcyksiążę fiołków

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
od 3 do 6 lat
PATRONAT
ISBN: ISBN 978-83-08-05538-0
Tematyka: wierszyki, poezja

Opis książki

Zbiór wierszy dla dzieci Jana Sztaudyngera, czyli najlżejszych i najbardziej uroczych „piórek” mistrza gatunku. Po dziecięcych strofach młodych czytelników oprowadzać będzie Dorotka, postać wzorowana na wnuczce słynnego fraszkopisarza, dla której przed laty powstawały te niezwykłe rymowanki. W bogato ilustrowanej przez Jonę Jung książeczce znajdą się utwory pochodzące m.in. z tomów: Moja wnuczka, Zwrotki dla Dorotki, Dróżką przed siebie, Kasztanki, Narodziny obłoczka czy Muchomory. Nie zabraknie też wierszyków dotąd mało znanych, jak odnaleziony niedawno przez spadkobierców poety w czasopiśmie „Tęcza” z 1930 roku Konik polny. 
Macie w domu małych wielbicieli Brzechwy i Tuwima? Z pewnością pokochają też wiersze Jana Sztaudyngera!

 

 

 

 

 

Kup teraz

Szukamy najtańszych księgarni internetowych...

Recenzje książki Zwrotki dla Dorotki. Arcyksiążę fiołków

Recenzje CzasDzieci.pl:

Arcyksiążę poezji

„Dorotce brakło farby (…) Więc rzekłem: „Kupię farby”. Odrzekła mi: „Nie trzeba. Ja zamaczam pędzelek W samym błękicie nieba”.   Dziecięca... czytaj więcej »
Recenzje rodziców:

Zwrotki dla Dorotki

Ta kolorowa książeczka przypomina mi lektury z dzieciństwa, a najbardziej wierszyki Ewy Szelburg-Zarębiny czyli najsympatyczniejsze kołysanki pisane dla własnych dzieciaków i wymyślane ad hoc... czytaj więcej »

Fragment książki Zwrotki dla Dorotki. Arcyksiążę fiołków

Arcyksiążę Fiołków

Rzekła do mnie raz wnuczka: „Dziadziu, wiesz na pewno,
Żem jest kwiatów królową, nie – raczej królewną,
Lecz nie wiesz, których? Więc – róż i goździków,
Gerberów i stokrotek i innych bez liku.”
A ja rzekłem pośpiesznie, bojąc się, czy zdążę,
– A jam, Doroto, fiołków arcyksiążę!
(Bo mi przyszła do głowy myśl smutno-wesoła,
Że mnie niektórzy bliźni mają za fioła.)
Ale wnuczka, choć mądrą los dał jej makówkę,
Nie pojęła dowcipu. I usta w podkówkę
Wygięła mówiąc: „Nie dam nawet wiośnie
Fiołka wonnego, który u nas rośnie,
Wszystkie kwiaty są moje, wszystkie je przytulę
Do serca. A Tyś , Dziadziu, za to grzyb ów królem...”
– A to dlaczego? „A dlatego chyba,
Że lubisz grzyby zbierać i masz wygląd grzyba.
Babcia ciszy królową, bo tak lubi ciszę,
że ją woli niż kiedy zabrzęczą złocisze.”
– A mama? – Tu w jej oczach myśl błyska skrzydlata
„A mama jest królową calutkiego świata!”
Tak rozdawszy królestwa ze swej hojnej puli
„Dobrano c”, rzekła wnuczka, no i poszła luli...

Komentarze

Warto zobaczyć