Warszawa

Przybysze z gwiazd. Biuro śledcze cz. 5 - Tomuś Orkiszek
PATRONAT CzasDzieci.pl

Przybysze z gwiazd. Biuro śledcze cz. 5 - Tomuś Orkiszek

od 6 do 8 lat
ISBN: 9788379831463

W piątym tomie Tomuś i jego przyjaciele spędzają wakacje u wujka Juliana na wsi. Jednak zamiast ciszy i spokoju na łonie natury, młodzi detektywi stają przed kolejna zagadką - ktoś wycina dziwne koła na polu pana Mateusza. Tomuś, Euzebiusz, Klotylda i Kicia nie mogą pozostawić mieszkańców wioski bez pomocy. Od razu rozpoczynają śledztwo, ustawiając na tarasie teleskop i obserwując? niebo. Czyżby tajemnicze zdarzenia miały coś wspólnego z kosmitami? Podobnie myślą dziennikarze, którzy przyjeżdżają na miejsce zdarzeń. A może istnieje inne wytłumaczenie?

 

Format: 145x205
Oprawa: Twarda
Liczba stron: 128

Kup teraz

Recenzje książki (Przybysze z gwiazd. Biuro śledcze cz. 5 - Tomuś Orkiszek)

Recenzja CzasDzieci.pl
Gwiezdne chomiki atakują!

„ – Jak to się stało, że w tak młodym wieku został pan słynnym detektywem? Czy obowiązki szkolne nie kolidują z zawodowymi? – wypytywał dziennikarz (…)”.

 

Co na to bohater wywiadu? Rozwiązuje kolejną, piątą już zagadkę w historii Biura Śledczego Tomuś Orkiszek i Partnerzy. Wszak wiadomo, że jest stworzony do bycia śledczym. Pozostali pracownicy biura to mądra i elegancka kotka Kicia, sprytny chomik Euzebiusz i bystra rybka Klotylda. Z takim zespołem rozwiązanie każdej, nawet najbardziej zawiłej zagadki jest tylko kwestią czasu.

 

Tomuś przyjeżdża do wujka Juliana na wieś na krótki urlop. Szybko okazuje się jednak, że z wakacji nici. Na polu pana Mateusza pojawiają się tajemnicze kręgi. Kto jest sprawcą całego zamieszania? Czy zgodnie z teorią Euzebiusza gwiezdne chomiki próbują nawiązać kontakt z Ziemianami? Tego zdradzić wam nie mogę. Dodam tylko, że sprawy nieco się skomplikują.

 

Agnieszka Stelmaszyk po raz kolejny bawi, uczy i porusza dziecięcą wyobraźnię. Lekki język, dostosowany do wieku czytelników, nadaje jej książkom uroku i świeżości. Nie ma tu miejsca na nudę. Jest za to przestrzeń do samodzielnego myślenia i odkrywania tajemnic świata. Odbiorca, który już dawno skończył podstawówkę, także znajdzie coś dla siebie, jeśli tylko pozwoli ponieść się dziecięcej stronie natury, co szczerze polecam.

Recenzja rodzica
Dobra zabawa gwarantowana!

Skradziona kolekcja to czwarty już tom serii ,,Biuro Śledcze Tomuś Orkiszek i Partnerzy”, w którym jej tytułowy bohater, jak na prawdziwego detektywa przystało, rozwiązuje kolejną zagadkę. Tym razem Tomuś, wspierany przez swych współpracowników: Rybkę Klotyldę, Chomika Euzebiusza i Kotkę Kicię, poszukuje sprawcy tajemniczego zniknięcia najnowszej kolekcji odzieży zaprojektowanej przez Rudolfa Perkalika. Idąc tropem różowych kopert, zawierających haftowane na skrawkach materiału znaki, niczym po nitce do kłębka, odnajduje sprawcę całego zamieszania.

 

Chociaż książka liczy prawie 130 stron, czyta się ją lekko i przyjemnie. Dzieje się tak za sprawą wciągającej już od pierwszych kart Skradzionej kolekcji fabuły oraz dobranego z myślą o młodym czytelniku układu tekstu (wyrazista czcionka oraz dość duże odstępy między wierszami). Chęć jak najszybszego rozwikłania zagadki sprawia, że trudno oderwać się od lektury.

 

Skradziona kolekcja zasługuje na uwagę młodych czytelników także ze względu na atrakcyjną szatę graficzną. Już sama okładka, wykonana z twardej tektury z wyciętą w niej intrygującą, wielką dziurką od klucza zachęca do tego, by zajrzeć do środka.

 

Polecam zatem tę książkę, oraz pozostałe tomy tej serii autorstwa Agnieszki Stelmaszyk, wszystkim miłośnikom przygód i rozwiązywania zagadek. Dobra zabawa podczas lektury gwarantowana!!!
 

Recenzja rodzica
Po nitce do … kolekcji

Ile trzeba mieć lat, aby zostać detektywem i do tego „najinteligentniejszym detektywem pod słońcem?” Wcale nie tak wiele, wystarczy osiem. Zwłaszcza, jeśli do pomocy ma się niezrównaną gromadę przyjaciół (przedstawicieli świata zwierzęcego) – nic co skomplikowane, zawikłane, ukryte nie jest wcale do rozwiązania zbyt trudne. Takie przyjacielskie zaplecze składające się z Kotki Kici, Chomika Euzebiusza i Rybki Klotyldy miał szczęście mieć prowadzący profesjonalne Biuro Śledcze Tomuś Orkiszek. Nic dziwnego, że najtrudniejsze nawet zagadki nie pozostawały nierozwiązane. Co prawda czasem przestawiały się Tomusiowi litery, nawet myliły całe wyrazy – w kwestii śledztwa był jednak niezrównany i absolutnie można go nazwać specjalistą z najwyższej półki... Tomuś, mimo że sam wiekiem młody – współpracował z przedstawicielem starszego pokolenia – był wspierany przez doceniającego jego umiejętności sierżanta policji – Pana Janusza Rychlickiego.

 

W tej części (a jest to czwarta i to wcale nie ostatnia z kolei odsłona przygód nieletniego detektywa) Tomuś bierze się za przywrócenie humoru słynnemu projektantowi mody Rudolfowi Perkalikowi. Pokaz mody za pasem a tu ktoś skradł mistrzowi najnowszą kolekcję ubrań... Tylko kto? Może inna projektantka – Natalia Krawiec, która, najłagodniej rzecz ujmujac, nie pałała sympatią do swego kolegi po fachu? A może lubiąca sztuczną biżuterię i koraliki asystentka pana Perkalika – Monika Czarnota? Pojawiła się też hipoteza, że za kradzież był odpowiedzialny … sam poszkodowany – Rudolf Perkalik. I wiele innych przypuszczeń, by w końcu doszło do wyjaśnienia tajemnicy i wskazania winowajcy – odpowiedzialnym za kradzież okazał się … Tak, tak, kolekcja, w stanie nienaruszonym, ukryta została w domu Horacego Orzesznickiego – modela, który chciał wymusić okup albo sprzedać wspaniała kolekcję fałszerzom trudniącym się podróbkami. Pan Horacy, zapatrzony w Paryż i Nowy Jork, nosił ulubiony szal i w nim to tkwił niezwykle ważny, choć niewielki trop... Wcale nie w zaszyfrowanych listach (jak mogłoby się wydawać) – ciągu wyhaftowanych na rozmaitych tkaninach znaków – krzyżyków, kresek. W pewnej nitce...

 

Przyjemnie podąża się śladem detektywistycznych kroków, zwłaszcza jeśli się jest młodym czytelnikiem spragnionym główkowania, logicznego myślenia i zagadek. Z wdziękiem napisana opowieść wciągnie bardzo szybko – przynajmniej moja córka przeczytała ją jednym tchem (czemu też sprzyja wyraźna, całkiem duża czcionka, poprzeplatana sympatycznymi rysunkami). Porządnie napisana, zilustrowana i wydana pozycja, zachęcająca do samodzielnego poszukiwania powiązań, analizowania, logiki, wykluczania i wszystkiego tego, co z detektywistycznymi działaniami jest związane. A że dzieci zagadki lubią to pewne. Podobnie pewne jak to, że polubią Tomusia Orkiszka – ich sympatycznego rówieśnika, który podąża drogą ku sprawiedliwości i wykryciu złodzieja.

 

Mama Anna
 


Lubisz CzasDzieci.pl?  Polub nas na Facebooku!

Komentarze

Warto zobaczyć