Warszawa

Lipcowe przypadki Agatki
PATRONAT CzasDzieci.pl

Lipcowe przypadki Agatki

Wydawnictwo: Wydawnictwo Skrzat
od 8 do 11 lat
ISBN: 978-83-7437-940-3

Marzysz o poszukiwaniu skarbów? Lubisz fascynujące zagadki? Jeśli tak, koniecznie poznaj Agatę! Agata Halata ma już dość szkoły i okropnego Marcina, który ciągle jej dokucza. Nadchodzą upragnione wakacje. Agata wyjeżdża z rodzicami nad morze i spotyka tam… nie kogo innego jak nieznośnego kolegę!

 

Dzieciaki zakopują topór wojenny, gdy pewnego dnia w ruinach starego zamku trafiają na butelkę, w której ukryta jest pożółkła kartka z niezrozumiałą treścią. Agata, Marcin i Jola podążają tropem tajemnicy, znajdując kolejne, coraz bardziej skomplikowane wskazówki. W dodatku na drodze staje im intrygująca postać: stary, ponury rybak. Kim jest ten człowiek? Jaką skrywa przeszłość?

 

Znakomitą, trzymającą w napięciu powieść detektywistyczną polecamy wszystkim miłośnikom przygód i dobrej lektury. 

 

Format: 138x195 mm
Objętość: 216 stron
Oprawa: miękka klejona

Kup teraz

Recenzje książki (Lipcowe przypadki Agatki)

Recenzja rodzica
Niezwykła powieść przygodowa dla starszych dzieci

Ta książka, to niezwykła powieść przygodowa dla starszych dzieci. Dlaczego niezwykła? Bo nie ma w niej, jak to ostatnio jest w modzie, czarów i opowieści niezwykłych, niemających zbyt wiele wspólnego z realnym światem. Niebanalna narracja przedstawia nam dziewięcioletnią główną bohaterkę, której pierwszy pobyt nad morzem przebiega zupełnie inaczej, niż to sobie wymarzyła. Przede wszystkim spotyka swojego klasowego "wroga" i rywala w nauce, który nie dość, że ma świetną siostrę, to jeszcze okazuje się fajnym kumplem. Znaleziony przypadkowo list w butelce staje się kanwą do licznych przygód, zagadek i poszukiwań. Finał książki jest również niecodzienny i dość zaskakujący.


Książkę o lipcowych przypadkach Agatki czyta się szybko, czemu sprzyja jej podział na krótkie rozdziały i podrozdziały oraz wciągająca fabuła. Sporym walorem są również współczesna piękna polszczyzna oraz niebanalne ilustracje. Trzeba też wspomnieć o dydaktycznych walorach książki, które są oczywiste, ale podane w bardzo nienarzucający się sposób. Pozycją tą warto zainteresować dzieci, które już potrafią czytać, ale jest świetna także jako czytanka dla starszych maluchów. 

Recenzja rodzica
Książka do połknięcia w sam raz na wakacje

Agata kończy trzecią klasę i udaje się z rodzicami nad upragnione morze. Dziwnym zbiegiem okoliczności w tym samym miejscu wypoczywa ze swoimi rodzicami i starszą siostrą Marcin, kolega z klasy. Początkowo Agacie świat wali się pod nogami – w szkole chłopak nie dawał jej spokoju i wiecznie przezywał ją, mówiąc po nazwisku „Agata-Halata”, co dziewczynkę przyprawiało co najmniej o smutek.

 

Na szczęście szybko okazuje się, że Marcin mówiąc w ten sposób nie miał złych zamiarów - myślał bowiem, że koleżanka lubi takie zawołania. Wystarczyła jedna rozmowa i stanowcza informacja ze strony Agatki, by Marcin jej już więcej nie przezywał. Tytułowa bohaterka szybko znalazła wspólny język z Marcinem i jego siostrą Jolą. Będąc niespokojnymi duszami, dzieci świetnie bawiły się nad morzem w detektywów, natrafiając na tajemniczy list w butelce... Poszukiwanie skarbów, przyjaźń i sympatia bez względu na wiek i płeć, zabawy na świeżym powietrzu to tylko jedna, z całą pewnością nie jedyna, warstwa książki Lipcowe przypadki Agatki.

 

W tej lekkiej, świetnie napisanej lekturze zawarte są również inne przesłania. Samotność starszego człowieka, byłego dyrektora szkoły i nawiązanie dialogu z młodym pokoleniem, to piękna historia snuta między liniami głównej opowieści, którą młody czytelnik karmi się mimochodem. Z kart książki przebija radość i kreatywność dzieci spędzających twórczo czas wakacji oraz szacunek do starszego pokolenia - rodziców i osób w jesieni życia.


Dodatkowo książka napisana jest w narracji pierwszoosobowej, krótkie rozdziały i podrozdziały zachęcają nawet mniej wprawnych czytelników do samodzielnego spotkania z lekturą. Książka znakomicie nadaje się zarówno dla dziewcząt, jak i chłopców, czego dowodem jest fakt, że mój dziewięcioletni syn „połknął” tę detektywistyczną opowieść w dwa dni.


Lubisz CzasDzieci.pl?  Polub nas na Facebooku!

Komentarze

Warto zobaczyć