Warszawa

Normalnie z Paranienormalnymi

Normalnie z Paranienormalnymi

Rozmawiamy z Igorem Kwiatkowskim i Robertem Motyką, czyli "większą połową" Paranienormalnych, m.in. o ich pierwszym doświadczeniu z dubbingowaniem filmu dla dzieci. Niektóre pytania zadali nasi fani, podczas konkursu zorganizowanego specjalnie przez Paranienormalnych dla czytelników CzasDzieci.pl.

 

Pierwsze na rozluźnienie pytanie do Igora: Czy Mariolka zapłaciła mandat z fotoradaru jak szła do spa?


Igor Kwiatkowski: W naszym ostatnim skeczu o Marioli okazało się, że nie ma w Polsce policjanta z drogówki, który mógłby ją przegadać, nie mówiąc już o mandacie. Przepisy ruchu drogowego absolutnie jej nie dotyczą, bo nikt tego z nią wcześniej nie ustalał :)


A teraz już na poważnie: Czym różni się robienie czegoś dla dzieciaków a robieniem czegoś dla dorosłej publiki według Paranienormalnych?


Robert Motyka: Różnica jest niewielka. Nasza twórczość jest adresowana do szerokiego widza. Na spektaklach pojawiają się i dzieci i dorośli. Tematy, które podejmujemy w skeczach, są bezpieczne i dają komfort widzowi. Nasi fani doskonale wiedzą, że nasze poczucie humoru jest subtelne i generuje tylko pozytywną energię. Dzieci doskonale bawią się na naszych występach i traktujemy je z równym szacunkiem, jak widza dorosłego.


 A co jest trudniejsze granie dla dorosłych czy dla dzieci? Która publiczność jest bardziej wymagająca?


Igor: Dzieci to wymagająca publiczność, a do tego szczera i bezpośrednia. Przed premierą bajki z niecierpliwością czekałem na werdykt tej najtrudniejszej i jednocześnie najszczerszej widowni. 
Robert: Jestem tatą, co pomogło mi wcielić się w bohaterów i wyobrazić sobie, co mogłoby rozbawić najmłodszych. Z drugiej strony wiemy, że dużą część widzów stanowią dorośli opiekunowie – w tym także nasi fani – i chcieliśmy wszyscy sprostać także ich oczekiwaniom. Mam nadzieję, że sprawdzimy się w nowej roli, a Vaiana trafi na listę ulubionych filmów rodzinnych.


Pytanie do Igora. Czy Twoje doświadczenie kabaretowe przydało się w dubbingu Mauiego?


Igor: Na scenie mamy do dyspozycji nie tylko głos, lecz połączenie mimiki, gestów, mowy i kostiumów. Praca samym głosem okazała się wyzwaniem,ale jednocześnie kapitalną zabawą. Na co dzień występuję na estradzie, tutaj zostałem sam, bez sceny, bez kolegów. Tylko ja, reżyser i mikrofon. Moja rola polegała na przekazywaniu pozytywnych emocji, które w humorystycznej scenie miały być trafione w punkt. To właśnie emocje miały śmieszyć. 


 Dlaczego, waszym zdaniem, film VAIANA jest ważny dla dzieci?


To bardzo ciepła, familijna opowieść.

 

 Czy inspirowaliście się angielską wersją bajki i głosami oraz sposobem mówienia bohaterów?


Igor: Głosu do angielskiej wersji bajki użyczył Dwayne Johnson. Myślałem, że będzie to bardzo łatwe zadanie, polegające właśnie na wzorowaniu się. Okazało się inaczej. Dwayne Johnson to ogromny człowiek, który mówi przeponą. Mówi jak “mięśniak”. Jego głos przyrównał bym do tego, jak mówi słoń, czyli “wielkimi literami”. Czasem miałem wrażenie, że mam mówić jak słoń, ale okazywało się że nie. Chociaż nie należę do drobnych osób to musiałem “dołożyć’’ sobie kilkadziesiąt kilogramów, musiałem kontrolować siebie, by mówić z przepony. Owszem, słuchaliśmy już tego co było nagrane przez Johson’a, ale miał to być jednak Maui Igora Kwiatkowskiego. Miało być jak najwięcej ze mnie w tej postaci. Nie miał to być Johny Bravo. Miałem to być po prostu ja.


Jakie są Wasze ulubione bajki (niekoniecznie z dzieciństwa)?


Robert: Jeśli mówimy o bajkach, to automatycznie wraca dzieciństwo. To były przygody Kaczora Donalda, ale również Bolka i Lolka. Teraz bardzo chętnie oglądamy z naszymi dziećmi bajki współczesne, np.: fantastyczny “Zwierzogród” i “W głowie się nie mieści”.

 

Jak lubicie najbardziej spędzać czas ze swoimi dziećmi?


Robert: Wracając z kilkudniowej trasy, zawsze staramy się nadrobić ten czas rozłąki z dzieciakami. Odwiedzamy kino, ale często też szukamy aktywnej formy spędzania czasu. Rower, rolki, a ostatnio łyżwy, bo nareszcie pojawiły się lodowiska.


Dziękuję za rozmowę i życzymy powodzenia w kolejnych projektach.


Dziękujemy również i serdecznie pozdrawiamy małych i dużych czytelników CzasDzieci.pl.

 

 

Opracowanie wywiadu: Magdalena Kurowska

1/3
1/3
2/3
2/3
3/3
3/3

Komentarze

Polecamy

Więcej z działu: Artykuły

Warto zobaczyć