Warszawa

Karmienie piersią a wysiłek fizyczny – fakty i mity

Karmienie piersią a wysiłek fizyczny – fakty i mity

Droga mamo! Być może jesteś już po lekturze mojego poprzedniego artykułu: TRENING ODCHUDZAJĄCY PO PORODZIE i masz ochotę wziąć się na poważnie za zrzucenie pozostałych po ciąży kilogramów.

 

Być może jesteś jedną z tych szczęściar, których waga wróciła do stanu sprzed ciąży bez specjalnych wysiłków, ale chciałabyś ćwiczyć, żeby zniwelować bóle pleców, które towarzyszą Ci tym coraz częściej wraz z rosnącą wagą Twojego maluszka… A może, tak jak ja, jesteś po prostu uzależniona od ruchu i nie wyobrażasz sobie życia bez ćwiczeń… Czy mimo to… coś sprawia, że wciąż jeszcze nie rozpoczęłaś treningów???

 

W naszym społeczeństwie wciąż jeszcze można spotkać się z opinią, że wysiłek fizyczny źle wpływa na laktację, co sprawia, że matki karmiące zwlekają z rozpoczęciem treningów, bądź, co gorsze, rezygnują z karmienia piersią, aby w końcu móc wrócić do „swojej poprzedniej skóry” sprzed ciąży.

 

Czy rzeczywiście tak jest? Czy aktywność fizyczna zaburza laktację? W poniższym tekście przedstawiam dwa mity dotyczące wpływu aktywności fizycznej na laktację w zestawieniu z faktami na ten temat.


MIT O „ZSIADŁYM MLEKU”
Często spotykam się z tym, że świeżo upieczone mamy rezygnują z uprawiania sportu, ponieważ obawiają się, że powstały w trakcie ćwiczeń kwas mlekowy zepsuje smak mleka i w efekcie dzieci nie będą chciały go pić.


FAKTY: istotnie, kwas mlekowy powstaje w mięśniach podczas wysiłku fizycznego. Z mięśni jest odprowadzany do wątroby przez układ krwionośny i w ten sposób dostaje się do kobiecego mleka.

 

Jednakże:
• Kwas mlekowy powstaje tylko podczas bardzo intensywnego wysiłku fizycznego, kiedy do organizmu nie jest dostarczana odpowiednia ilość tlenu. Intensywny wysiłek fizyczny to taki, przy którym puls wzrasta powyżej 140 uderzeń serca na minutę. Podczas takiego wysiłku zwykle dostajemy zadyszki i jesteśmy naprawdę mocno spoceni. Dla przykładu – większość zajęć fitness odbywa się w tętnie poniżej 140 uderzeń serca na minutę.

• Ponadto badania wykazały, że już po 30 minutach od zakończenia intensywnego wysiłku fizycznego poziom kwasu mlekowego w organizmie wraca do normy. Jeśli odczekasz z karmieniem zaledwie 30 minut od zakończenia treningu smak Twojego mleka pozostanie niezmieniony.

 

Na poparcie powyższych wyników badań mogę dodać, że podczas moich zajęć często dobieram ćwiczenia tak, aby mamy mogły karmić dzieci bez przerywania ćwiczeń, i obserwuję, że dzieci chętnie piją mleko mamy nie tylko bezpośrednio po treningu, ale nawet w trakcie wykonywania ćwiczeń.

 

MIT O UTRACIE POKARMU

Czasem przed podjęciem ćwiczeń młode mamy powstrzymuje obawa przed utrata pokarmu.

 

FAKTY: badania wykazały, że mamy będące średnio 6-8 tygodni po porodzie i uprawiające umiarkowaną aktywność fizyczną 4 razy w tygodniu, po 12 tygodniach ćwiczeń miały podobną ilość pokarmu do mam niećwiczących, a ich dzieci przybierały na wadze na podobnym poziome. W innych badaniach wykazano, że regularna aktywność fizyczna poprawia laktację.


MIT O ZMIANIE SKŁADU MLEKA
Czasem przed podjęciem ćwiczeń młode mamy powstrzymuje obawa przed zmianą składu mleka pod wpływem wysiłku fizycznego.

Kolejne badania dotyczyły składu mleka u kobiet ćwiczących bardzo intensywnie, aż do momentu wyczerpania. W ich mleku zaobserwowano znacznie niższy poziom IgA (immunoglobulina A broni błony śluzowe przed patogenami).

 

Natomiast u kobiet ćwiczących umiarkowanie, regularnie 3 razy w tygodniu, nie zaobserwowano spadku poziomu IgA ani lizozymu i laktoferny. Ponadto ich poziom był taki sam zarówno podczas wykonywania ćwiczeń, jak i podczas odpoczynku.


Jakie są wnioski? Umiarkowana aktywność fizyczna pobudza laktację i nie powoduje zmiany składu ani smaku mleka.

 

Droga mamo! Dość wymówek! Do zobaczenia na treningu!


Monika Cywińska
e-mamafit.pl

Monika Cywińska to mama 3-letniej Alicji i 9-miesięcznego Tymka. Od zawsze uprawiała sport. Jako nastolatka zdobywała medale w szermierce dziewcząt. Z wykształcenia jest biologiem, pasjonatką profilaktyki zdrowia człowieka. Gdy dowiedziała się, że jest w ciąży, postanowiła rzucić pracę w biurze i zawodowo zająć się trenowaniem innych ciężarnych mam. Od 3 lat prowadzi w Warszawie zajęcia wg swojego autorskiego programu MAMAFIT – ĆWICZENIA DLA KOBIET W CIĄŻY I MAM MALUCHÓW.

 

Owocem tych spotkań podczas wspólnych treningów jest stworzenie strony e-mamafit.pl oraz kursu internetowego DOMOWY TRENING DLA KOBIET W CIĄŻY – W ZDROWYM CIELE ZDROWY DZIDZIUŚ (http://e-mamafit.pl/kurs-domowy-trening-dla-kobiet-w-ciy/). Strona powstała z potrzeby dzielenia się doświadczeniami z życia ćwiczącej mamy oraz wiedzą dotyczącą aktywności fizycznej w ciąży i po porodzie.
 

Komentarze

Polecamy

Więcej z działu: Artykuły

Warto zobaczyć