Warszawa

Czy dzieci muszą nosić maseczki ochronne?

Czy dzieci muszą nosić maseczki ochronne?

Najnowsze badania pokazują, że maseczki ochronne na twarz to skuteczna broń przeciw rozprzestrzenianiu się koronawirusa. W większości krajów na świecie ich noszenie w miejscach publicznych jest obowiązkiem. Czy dotyczy on jednak także i najmłodszych?

 

 W tym roku powrót dzieci do szkół upływa pod znakiem chaosu, wątpliwości i poczucia niepokoju. Nauczyciele, uczniowie, rodzice – wszyscy są przestraszeni i zdezorientowani. W dyskusji o zasadność stacjonarnego nauczania w obliczu pandemii coraz częściej pojawia się pytanie o maseczki. W jakim stopniu ich noszenie rzeczywiście zapobiega rozprzestrzenianiu się koronawirusa? Jak miałyby wyglądać kilkugodzinne lekcje w maseczkach? I czy obowiązek zakrywania nosa i ust obowiązuje dzieci tak samo, jak dorosłych?

 

Maseczki budzą wątpliwości od samego początku  pandemii. Do zamieszania doprowadziło samo WHO, które w pierwszym tygodniach jej trwania nie rekomendowało zakrywania twarzy w celu przeciwdziałaniu roznoszenia wirusa. Dopiero kolejne miesiące i intensywne badania doprowadziły Światową Organizację Zdrowia do wniosku, że maseczki skutecznie zapobiegają rozprzestrzenianiu się nowego wirusa.  Najnowsze dane podają nawet, że maseczki zatrzymują aż 80% drobnoustrojów w wydychanym przez nas powietrzu.

 

Początek roku szkolnego sprawił, że rodzice zaczęli sobie jednak zadawać pytanie, czy informacje te odnoszą się w równym stopniu do ich pociech. W końcu naukowcy są zgodni, że najmłodsi stanowią grupę najmniejszego ryzyka zakażeń, a w większości przypadków choroba COVID-19 przebiega u nich bezobjawowo. Z odpowiedzią przychodzi WHO, które zaleca, aby dzieci powyżej 12. roku życia nosiły maseczki na takich samych zasadach, jak dorośli. Nastolatkowie odgrywają bowiem większą rolę w roznoszeniu wirusa, niż małe dzieci.

 

W Polsce tymczasem z obowiązku noszenia maseczek zwolnione są wyłącznie dzieci do lat 4. Ministerstwo uzasadnia tę konieczność brakiem higieny i rozwagi, jakim często odznaczają się najmłodsi. Małe dzieci nie przejmują się bowiem zasłanianiem nosa podczas kichania ani nie zawracają sobie głowy bakteriami znajdującymi się na zabawkach. Noszenie maseczek przynajmniej do pewnego stopnia ogranicza niehigieniczne zachowania naszych pociech, w efekcie zapobiegając rozprzestrzenianiu się wirusa. Co przy tym wszystkim jednak ciekawe, na ten moment Ministerstwo Zdrowia nie wprowadziło obowiązku zakrywania nosa i ust w szkołach, swoją decyzję uzasadniając niewielką transmisją wirusa wśród dzieci. Czas pokaże, jak długo w niej wytrwa.  

 

Komentarze

Polecamy

Więcej z działu: Artykuły

Warto zobaczyć