Warszawa

Recenzja książki "Historia kolorów" - Clive Gifford

Recenzja książki "Historia kolorów" - Clive Gifford

W kategorii książek dla dzieci Non Fiction przez chwilę wydawało mi się, że było już naprawdę wszystko.

 

O czymkolwiek nie pomyśleliśmy, to fantastycznie ilustrowany album na ten temat już się ukazał. Od drzew i pszczół, przez zwierzęta, grzyby, dinozaury, architekturę i sztukę, aż po historię nocnika i majtek. 

 

A tu - proszę - niespodzianka! Nie dość, że niespodzianka, to zachwycająca. Panie i panowie - „Historia kolorów” Clive Gifford.

 

 

Cudeńko edytorskie, ale przede wszystkim szalenie ciekawa rzecz. Motywem przewodnim tej książki jest kolor na przestrzeni dziejów. Podczas tej wędrówki odkrywamy barwne zagadki przyrody i odcienie, które kiedyś zachwycały tłumy. Polecam tę lekturę wszystkim! - pisze w ramach rekomendacji dr Katarzyna Stanny z Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.

 

 

Ja dołożę od siebie podziękowania dla wydawcy, za tę cegiełkę do rozwoju wrażliwości estetycznej naszych dzieci, bo warto zwrócić uwagę, że zdecydowanie częściej zdarza się nam zaszczepiać w dziecku zainteresowanie nauką niż sztuką. A kolor to klucz do świata sztuki, to emocje: przede wszystkim zachwyt, zadziwienie paletą niuansów. Ta książka to album, który zaciekawia historiami, pokazuje powiązania kulturowe, ale przede wszystkim jest to zaproszenie do uważności, do obserwacji, do odkrywania kolorów na nowo. Bo kto mi powie jak wygląda urzet barwieński?

 

Komentarze

Polecamy

Więcej z działu: Artykuły

Warto zobaczyć