Warszawa

Świat sztuki jest dla wszystkich

Świat sztuki jest dla wszystkich

 

Rozmowa z Anną Podniesińską-Bartoszek – pomysłodawczynią i prowadzącą nowy cykl zajęć „Wehikuł sztuki, czyli historia sztuki dla najmłodszych” w warszawskim Domu Kultury Zacisze.

 

Jak zrodził się pomysł na zajęcia zapoznające dzieci z historią sztuki, wybitnymi dziełami i artystami najwyższego formatu?

 

Od kilku lat prowadzę różnorodne zajęcia plastyczne dla dzieci i oprócz rozwijania w nich talentu mam okazję przyglądać się im, poznawać ich zainteresowania, marzenia. To właśnie dziecięca ciekawość zainspirowała mnie do stworzenia zajęć wprowadzających najmłodszych do fascynującego świata sztuki, gdzie w uporządkowany sposób dzieci zapoznają się z historią wybitnych dzieł, poznają artystów, przyglądają się stylom i kierunkowym w sztuce oraz wydarzeniom, które miały wpływ na świat oraz na dzisiejszy odbiór sztuki. Pomysł zrodził się już dawno, tym bardziej się cieszę, że w tym sezonie pojawiła się przestrzeń w Domu Kultury Zacisze do realizacji tego projektu.


„Wehikuł sztuki, czyli historia sztuki dla najmłodszych” to warsztaty typowo plastyczne, czy skupione na różnych technikach artystycznych?


„Wehikuł sztuki” to warsztaty, gdzie podstawową wiedzę z zakresu historii sztuki łączymy z pracą plastyczną. W zależności od epoki, od przedstawionego obrazu, budowli czy rzeźby wybierzemy takie techniki i środki wyrazu artystycznego, które najbardziej pozwolą nam zbliżyć się do oryginału lub tylko nim zainspirować. Począwszy od rysunku konturowego, po malarstwo, grafikę, rzeźbę czy kolaż, a także różnorodne formy przestrzenne.

 

Jaki jest cel nowej inicjatywy Domu Kultury Zacisze, oprócz twórczego zagospodarowania czasu wolnego dzieciom?


Celem zajęć jest przede wszystkim rozbudzenie ciekawości i zainteresowania sztuką. Zapoznanie dzieci z dziełami uznanymi i podziwianymi na całym świecie, a także uzupełnienie i poszerzenie wiedzy, którą najmłodsi już posiadają. Zależy mi, aby pokazać dzieciom, że świat sztuki jest dla wszystkich. Poprzez fakty i anegdoty z życia wybitnych artystów, staram się przedstawić ich jako ludzi nam bliskich, realnych, dostępnych i prawdziwych. Marzę, by zajęcia  dawały dzieciom dużo twórczej swobody, inspirowały do ciągłego kontaktu ze sztuką i do podejmowania nowych, twórczych eksperymentów.

 

Czy zajęcia uczą też jak czytać malarstwo, jak interpretować dzieła sztuki - również te współczesne? Czy dzieci w wieku 6-10 lat są jednak na to za małe?


Zwerbalizowanie obrazu już oznacza jego interpretację. Dzieci dowiedzą się na jakie aspekty należy zwrócić uwagę przy analizie dzieła sztuki, ale będzie to dopiero wstęp do analizy dzieła. Będziemy analizować obrazy w odniesieniu do wydarzeń współczesnych artyście, jego fascynacji, dorobku oraz wybranych technik na takim poziomie, by dzieci mogły i chciały zrozumieć sztukę, by sprawiało im to autentyczną przyjemność. Ze sztuką warto zapoznawać dzieci od najmłodszych lat.

 

Czym ten cykl rożni się od innych warsztatów artystycznych proponowanych dzieciom przez stołeczne instytucje kultury? Jak zachęciłaby Pani rodziców, aby w gąszczu ofert wybrali dla swoich pociech właśnie „Wehikuł sztuki...”.

 

To trudne pytanie. Musiałabym uczestniczyć w podobnych warsztatach, by móc dokonać porównania. Szybciej dzieci, które uczestniczyły w zajęciach inspirowanych historią sztuki, mogłyby takie różnice wskazać. Scenariusze warsztatów tworzę w oparciu o własne pomysły i doświadczenia, więc choćby z tego powodu będą to zajęcia oryginalne. Niezmienne pozostaną fakty z historii sztuki oraz znane dzieła, ale być może zaprowadzą nas one w nieodkryte dotąd miejsca i dostarczą nowych wzruszających przeżyć, nowych inspiracji. Warto odwiedzić „Wehikuł sztuki” – te zajęcia są gwarancją dobrze wykorzystanego czasu dla samych dzieci i dla rodziców, dbających o wszechstronny rozwój własnych pociech.


Czy warsztaty angażują także rodziców i opiekunów? Czy tylko dzieci mogą w nich uczestniczyć?

 

Warsztaty są skierowane do dzieci, bez udziału rodziców. Zależy mi, by dzieci mogły przede wszystkim samodzielnie wchodzić w świat sztuki, poznawać go i bez skrępowania dokonywać własnych wyborów, niesugerowanych przez dorosłych.

 


Jak wyglądało pierwsze spotkanie z „Wehikułem sztuki”?

 

Tematem przewodnim pierwszego spotkania były malowidła jaskiniowe, najstarsze dzieła sztuki jakie do tej pory udało się znaleźć, a jednocześnie pierwsze utrwalone ślady ludzkiej graficznej wyobraźni. Zajęcia rozpoczęliśmy od umiejscowienia wydarzenia w czasie i zbudowania skalistej groty, przy użyciu szarego papieru pakowego. Sala plastyczna przeobraziła się w niezwykłą prehistoryczną pracownię. By poczuć nastrój minionej epoki przywdzialiśmy na siebie skóry zwierząt (bibuła w zwierzęce wzory): dziewczynki wplotły we włosy kości, a chłopcy wymalowali na swoich przedramionach purpurowe ślady imitujące rany po walkach z dzikimi  zwierzętami. W takim stroju przystąpiliśmy do dalszej pracy. Z kredy i naturalnych przypraw stworzyliśmy własne farby. Następnie niczym ludzie pierwotni z ogromnym zaangażowaniem przystąpiliśmy do działania. Wzorując się na zdjęciach z albumów i wydrukach, tworzyliśmy własne jaskiniowe obrazy. Podczas twórczej pracy jeden z uczestników zaproponował, by w grocie namalować coś współczesnego. Wyznaczyliśmy zatem miejsce, gdzie dzieci mogły namalować wszystko to, co chciałby zostawić przyszłym pokoleniom. I to jest najlepszy dowód na to, że umiejętność tworzenia sztuki jest czymś uniwersalnym dla naszego gatunku i pierwotną potrzebą komunikowania się w ten sposób ze światem.


Czy kolejne zajęcia będą miały podobną formułę? Jakie jeszcze atrakcje czekają na uczestników?

 

Na zajęciach będziemy tworzyć rozmaite sytuacje, angażując jak najwięcej zmysłów. Poprzez obraz, dźwięk, dotyk, a nawet zapach, będziemy próbowali odtworzyć klimat minionych czasów. To pozwoli zapamiętać i utrwalić najważniejsze informacje. Będziemy starali się podejść jak najbliżej, zajrzeć do pracowni artystów, poznać tajniki ich sztuki - będziemy podróżować w czasie i odkrywać dzieła z różnych epok. Udamy się m.in. w fascynującą podróż do Egiptu, gdzie odkryjemy grobowce Faronów, przemierzymy mroczne korytarze piramid. Stworzymy własną, majestatyczna piramidę i zajrzymy do wnętrza mumii.  Wpadniemy również z wizytą do Rzymu i Grecji, by poznać odpowiedź na pytanie „Czy Rzymianie naprawdę naśladowali Greków?”. A wspólnie ze średniowiecznymi mnichami stworzymy niezwykłe  manuskrypty urzekające lśniącymi iluminacjami. Nie zabraknie wiedzy, żartów i dobrej zabawy ze sztuką. Przed nami długa podróż w czasie i po świecie. Będzie naprawdę wiele do poznania i odkrycia.

 

Skąd czerpie Pani pomysły na tematy poszczególnych zajęć i na co w szczególności zwraca Pani uwagę przy tworzeniu warsztatów dla dzieci?

 

Inspiracje dostrzegam wszędzie. Sama Historia sztuki jest olbrzymią skarbnicą pomysłów. Wehikuł sztuki to cykl 17-u spotkań, ale pomysłów jest zdecydowanie więcej. Też byłam kiedyś dzieckiem i wiele razy odwołuję się do tamtego czasu dziecięcych przeżyć i wspomnień. Dlatego wybieram te tematy, które w moim subiektywnym odczuciu, najbardziej przypadną dzieciom do gustu. Staram się analizować i wybiegać naprzeciw oczekiwaniom moich podopiecznych. Często podpytuję dzieci o ich potrzeby, nie zdradzając do końca celu tych pytań. Jednocześnie podczas warsztatów staram się przekazać dzieciom tylko dobre emocje, przede wszystkim poczucie akceptacji i otwartości na nowe doświadczenie. Dzieci uwielbiają tworzyć, uwielbiają śmiać się, żartować. Jeśli atmosfera na zajęciach sprzyja nieskrępowanej twórczości, dzieci szybciej przełamują się, pokonując tym samym własne leki, nawet w sytuacji, gdy coś nie wychodzi.


Co sprawia Pani największą przyjemność w pracy z dziećmi?

 

Wszystko. Praca z dziećmi daje mi radość i poczucie spełnienia. Uwielbiam dzieci, lubię patrzeć, gdy są szczęśliwe. Warsztaty plastyczne, poprzez przekazywaną wiedzę i rozwój konkretnych umiejętności warsztatowych, dają poczucie szczęścia i wprawiają dzieci w dobry nastrój. Największą satysfakcją jest dla mnie zadowolenie dziecka, jego autentyczna radość z własnej pracy twórczej. A możliwość przyglądania się światu jeszcze raz oczami dziecka, to naprawdę niesamowite doświadczenie. Dzięki temu częściej zwracam uwagę na szczegóły, które są już w zasadzie niewidoczne dla nas dorosłych.


A jaki jest Pani ulubiony rodzaj sztuki? Rysunek, obraz, grafika, a może rzeźba?

 

Wszystkie te dziedziny cenię i każdą z nich wykorzystuję w swojej pracy. Zdarza się jednak tak, że w różnych okresach dominuje inny jej rodzaj. Ostatnio bardzo chętnie wracam do rysunku i ponownie odkrywam jego niesamowite możliwości. 
 

Dziękuję za rozmowę.

 

Rozmawiała Aneta Dąbrowska-Kodym

Komentarze

Polecamy

Więcej z działu: Artykuły

Warto zobaczyć