Łódź

Na Wyspach Bergamutach - recenzja z Baśniowej Kawiarenki

Na Wyspach Bergamutach - recenzja z Baśniowej Kawiarenki


Czy tęsknicie za wakacjami? My bardzo! Niedawno mieliśmy okazję przenieść się na wyspy Bergamuty i poczuć letnią beztroskę… W Baśniowej Kawiarence odbyła się premiera przedstawienia opartego na wierszach Jana Brzechwy.


Mamy tu małżeństwo, ona – trochę apodyktyczna, pewna siebie, on – pokorny i zahukany. Podczas plażowania znajdują list w butelce, a w nim – zaproszenie na rejs do krainy wyobraźni. I… to jest początek niezwykłej przygody. Para bawi się świetnie, wykorzystując rekwizyty, przenosi widzów w poetycki, niezwykły świat.


Czego tu nie mamy! Jest niezdecydowana Sójka, która wybiera się za morze, są obrażeni na siebie Żuraw i Czapla, poznajemy biedną Żabę, którą doktor doprowadził swymi radami do tego, że „ wyschła jak garstka proszku”. Spotykamy niedopasowaną parę Świnię i Bociana, ptak sam mówi o sobie „Wiem, jestem świnia!” i porzuca biedne, zabłocone stworzonko. Słuchamy kłótni przedmiotów, które sprzeczają się, czy talerz stoi czy leży…

 

Największą atrakcję dla dzieci stanowi inscenizacja wiersza o Tomie, który zbudował dom. Maluchy zostają włączone w zabawę i udają, pojawiających się w wierszu, kotka, pieska czy muchę.


Mamy tu po prostu świetną zabawę. Para dorosłych, za pomocą kilku przedmiotów, wyczarowuje dziecięcy, czarodziejski świat. Pokazuje, jak można bawić się w teatr, używając np. plażowych akcesoriów i uruchomiając wyobraźnię.


Wiersze Jana Brzechwy  bawią  i uczą, pokazują nasze wady i słabości, są śmieszne, mądre, ponadczasowe. Atutem przedstawienia są też piosenki – wesołe, rytmiczne, i wykorzystanie muzyki klasycznej  (J. Strauss, P. Czajkowski, W. A. Mozart i inni).
 

Polecamy i małym i dużym rejs na wyspy Bergamuty, wyprawę do krainy dziecięcej wyobraźni, która potrzebuje tak niewiele, by wyczarować prawdziwy teatr.

 

Anita Janas

1/3
1/3
2/3
2/3
3/3
3/3

Komentarze

Więcej

Warto zobaczyć