Warszawa

Recenzja książki:

Gwiazda z pierwszego piętra

Gwiazda z pierwszego piętra

Barbara Kosmowska
Monika Pollak
od 8 do 13 lat
PATRONAT

Opowieść o przyjaźni, która pomaga odnaleźć własną unikalną wartość

Kto raz rozsmakował się w twórczości Barbary Kosmowskiej, ten nie

przejdzie obojętnie wobec żadnej z jej książek. Ten jednocześnie wie, że autorka

mierzy się z tematami trudnymi, także w oczach dorosłego – a cóż dopiero z

perspektywy dziecka. Nadaje twarz często niezdefiniowanym dziecięcym lękom

– i tym samym pomaga je oswoić; diagnozuje potrzeby i tęsknoty, konfrontuje

świat dziecka ze światem dorosłego. Także i w Gwieździe z pierwszego piętra

autorka zagląda w najbardziej zacienione, najtrudniej dostępne zakamarki

dziecięcych serc, rzuconych w sam środek poplątanego świata. Znamienny

udział w tym poplątaniu mają dorośli – i to zwykle ci najbliżsi: rodzice Helenki,

którzy nie mogą sobie poradzić ze śmiercią starszej córki czy tata Mikołaja, który

po opuszczeniu rodziny nie zabiega o kontakt z synem. Rozwód rodziców,

przeprowadzka, nowy partner mamy, nowa szkoła, tęsknota za bliskimi – to

rzeczywistość, której musi spojrzeć w oczy około 12-letni chłopiec. Śmierć

ukochanej siostry, poczucie bycia przezroczystą dla zatopionych w smutku

rodziców, nękanie przez koleżankę z klasy – to z kolei trudności, którym

przyjdzie stawić czoło jego nowej sąsiadce. Przypadkowe spotkanie tych dwojga

przeradza się w przyjaźń, która obojgu pomaga odnaleźć swoją drogę, swoją

unikalną wartość, swoje miejsce we wszechświecie.

 

Książka wartościowa zarówno pod względem literackim, jak i

psychologicznym: piękny, a jednocześnie doskonale dostosowany do wieku

odbiorcy język niesie treści, które niejednemu nastoletniemu czytelnikowi

pomogą okiełznać chaos w swoim prywatnym mikrokosmosie.

 

Aleksandra Struska-Musiał

 

Komentarze

Polecamy

Warto zobaczyć