Warszawa

Recenzja książki:

Cztery pory roku

Cztery pory roku

Mariola Jarocka
Artur Nowicki (Ilustr.)
od 6 do 10 lat
PATRONAT

Wartościowa lektura godna polecenia

Cztery pory roku to zbiór pełnych ciepła opowieści o pluszowym hipopotamie, zwanym zabawnie Hipkiem Plopopotamem – prezencie gwiazdkowym rezolutnej Asi. Podczas jej lektury mały czytelnik może łatwo utożsamić się z głównym bohaterem książki, który nie tylko przeżywa mnóstwo, miejscami trzymających w napięciu, przygód, ale także poznaje smak takich uczuć jak radość, smutek, osamotnienie, strach, itp. W ten sposób dziecko mimochodem oswaja własne lęki i uczy się, jak radzić sobie w różnych sytuacjach, w których i ono może się znaleźć.

 

Cztery pory roku to także książka o licznych walorach edukacyjnych, które są niejako wplecione w warstwę narracyjną, łącząc doskonale przyjemność płynącą z towarzyszenia pluszowej maskotce w jego poszukiwaniach drogi do domu z nauką o tradycjach (topienie Marzanny), cyklu zmian w przyrodzie, zwyczajach zwierząt leśnych i domowych. Dowiaduje się także, czym jest przyjaźń (spotkanie z Azorem, rodziną kaczek i bobrów) oraz uczy się, jak nieść pomoc innym w potrzebie (ratując pisklę wróbli, które wypadło z gniazda). Wartościowa to zatem lektura, zwłaszcza, gdy na półkach księgarskich roi się od książek, które nie zawsze daje się bez zarzutu polecić rodzicom dzieci wczesnoszkolnych czy przedszkolnych.


Skoro już o wieku mowa, to Cztery pory roku adresowane są do czytelników w wieku 6-10 lat. Jednak po jej lekturze przekonałam się, że nawet czterolatka potrafiła skupić uwagę i na bieżąco śledzić losy jej bohaterów. Zapewne do atrakcyjności tej książki przyczyniają się barwne ilustracje Artura Nowickiego, które świetnie oddają klimat całej opowieści.


Autorka, Mariola Jarocka – znana zapewne wszystkim miłośnikom literatury dziecięcej - zadbała także o to, by mali czytelnicy podczas lektury wzbogacili swój zasób słownictwa. Mnóstwo tu bowiem rozmaitych opisów przyrody i zachodzących w niej zmian, dzięki którym przedstawione na kartach książki perypetie stają się barwne i nabierają realnych kształtów. Nie pozostaje zatem nic innego, jak wraz z dzieckiem zasiąść do lektury Czterech pór roku. Przyjemność czytania gwarantowana!

 

Karina Hanisz

 

Komentarze

Polecamy

Warto zobaczyć