Warszawa

Recenzja książki:

Cztery zwykłe miski

Cztery zwykłe miski

Iwona Chmielewska
od 5 do 14 lat

Jeden genialny autor i cztery niezwykłe miski

Iwonę Chmielewską uważam za jedną z najlepszych współczesnych polskich ilustratorek. Dlatego bez wahania sięgnęłam po najnowszą jej książkę Cztery zwykłe miski wydawnictwa Format. Autorka i tym razem udowodniła, że na miano najlepszej zasługuje.


„Książkę można wymyślić o wszystkim (…)” – tymi słowy zaczyna się wspaniała opowieść. Można napisać książkę nawet o czterech zwykłych miskach! Oczywiście, pod warunkiem, że ma się talent, nieograniczoną wyobraźnię i inwencję twórczą. 


Te pozornie zwykłe, małe przedmioty codziennego użytku stają się motywem przewodnim, jeśli nie bohaterem książki Iwony Chmielewskiej. To od nich wszystko się zaczyna i na nich się kończy. Gdy w opowieści zaczyna padać deszcz, miski natychmiast zamieniają się w rozrywane wiatrem parasole. Kiedy świeci słońce, przybierają postać okularów przeciwsłonecznych. Innym razem zaś trafiają do krainy czarów.


Miski są nie tylko wielofunkcyjne, ale stają się też instrumentem do mówienia o sprawach ważnych i poważnych, takich jak nauka alfabetu (Chmielewska jest autorką abecedariuszy), nauka liczenia czy nawet problem głodu na świecie. Zastosowanie czterech zwykłych misek niejednokrotnie zadziwi czytelnika zarówno małego, jak i dużego. Autorka z niebywałą lekkością i błyskotliwym pomysłem wykorzystała prosty przedmiot, a także wycofane z bibliotek książki – dodatkowy element edukacyjny, recykling – do opowiedzenia kilku ciekawych historii i udowodniła, że książkę naprawdę można wymyślić o wszystkim.


Iwona Chmielewska po raz kolejny stworzyła rzecz piękną, mądrą i ważną, która jest artystycznym punktem wyjścia do dialogu dorosłego z dzieckiem. Minimalizm, jakim kieruje się autorka stał się jej największym atutem i świadectwem kunsztu książki obrazowej. 

 

Anna Zygmunt

 

Komentarze

Polecamy

Warto zobaczyć