Warszawa

Bozie, czyli jak wygląda Bóg?
PATRONAT CzasDzieci.pl

Bozie, czyli jak wygląda Bóg?

Wyd.: Wydawnictwo Agora
ISBN: 9788326823442
tagi: wiara  religia  Bóg 

Jak wygląda Bóg? Co trzeba zrobić, żeby zostać lamą? Czy można być trochę w niebie i trochę w piekle? Po co aniołom skrzydła? Dlaczego do meczetu wchodzi się na bosaka? Który dzień w roku żydowskie dzieci lubią najbardziej?

Wyznawcy różnych religii żyję obok siebie i często niewiele o sobie wiedzą. I nawet jeśli są siebie ciekawi, wstydzą się zapytać. Karolina Oponowicz z pomocą dzieci zadaje pytania przedstawicielom sześciu wyznań: judaizmu, katolicyzmu, prawosławia, protestantyzmu, islamu i buddyzmu. Rozmawiają o tym, w co wierzą, jak żyją, jak świętują, gdzie się modlą i co będzie po śmierci. Wywiady z duchownymi dopełniają ilustracje Joanny Rzezak.

 

Jest tyle religii na świecie. Najbardziej podoba mi się praca pani diakon Małgorzaty Gaś w kościele luterańskim, bo może być mamą i prowadzić nabożeństwa. Żal mi za to mnicha Maksymiliana Nawary, bo nigdy nie będzie miał żony. Fajne jest też to, że do imama Janusza Aleksandrowicza można mówić po imieniu. Ale najbardziej z całej książki zdziwiło mnie, że Archanioł Gabriel ukazał się Matce Boskiej i Mahometowi. A to przecież dwie różne religie!

 

Czy to znaczy, że Bóg jest jeden dla wszystkich ludzi?

Tosia Sadowska (lat 9), córka Magdaleny Grzebałkowskiej

 

Dobra rzecz. Pisana z myślą o dzieciach, więc wszystko wytłumaczone jest tu tak, że zrozumie nawet dorosły. Wierzącym - przyda się, bo jest źródłem inspiracji. Niewierzącym może pomóc zrozumieć tych wierzących.

Szymon Hołownia

Kup teraz

Recenzje książki (Bozie, czyli jak wygląda Bóg?)

Recenzja nauczyciela
Bozie, czyli jak wygląda Bóg?

Najtrudniej zawsze przychodzą odpowiedzi na najprostsze, fundamentalne pytania. Wobec nich  dorośli i dzieci są równie bezradni, zagubieni. Tym większy podziw dla autorki, która podjęła się heroicznego zadania i spróbowała zmierzyć  z duchową materią wszechświata. Nie poprzestała na opisie jednej religii, ale oddała sprawiedliwość wszystkim. Stąd mamy tutaj relacje benedyktyna, prawosławnego księdza, imama, lamy, rabina, a nawet pani diakon. Niezwykłą siłą tego wydawnictwa jest jego bezstronność. Książka adresowana do dzieci (bo to one zadawały pytania będące podstawą publikacji), ale i dorosłych, niczego nie narzuca, opisuje świat różnych doktryn bez wyróżniania jakiejkolwiek. Na kartach dziewięciu rozdziałów dowiadujemy się, jak wygląda Bóg żydów, katolików, luteranów, muzułmanów, prawosławnych, czy buddystów. Kim był Mojżesz, Jezus, Mahomet, Budda, czyli wysłannicy Boga. Poznajemy nawet charakterystyczne cechy poszczególnych domów modlitwy: synagogi, meczetu, kościoła katolickiego i protestanckiego, czy w końcu  cerkwi. Są też bardziej „przyziemne” pytania, np. dlaczego  religijny Żyd nie je wieprzowiny i krewetek, a muzułmanin schabowego?,  dlaczego, z kolei,  katolicy jedzą w piątek rybę?  Co Żydzi robią w  sobotę, a nawet -  czy protestantka może nosić mini, a protestant szorty?


Książka Katarzyny Oponowicz to także cenne źródło informacji jak wyglądają święta, jakie są święte księgi, czy rytuały odprawiane podczas modlitw. Jest też ukłon w stronę dzieci i ich miejsca w  każdej z wymienionych religii i kultur i co się dzieje z nami po śmierci. Maksimum  treści w zwięzłych, prostych i krótkich zdaniach pozbawionych naukowego polotu i teologicznych zawiłości. Autorka, a wraz z nią, przedstawiciele poszczególnych religii, (a także za ich pośrednictwem czytelnicy) stara się dotrzeć do podstaw, fundamentów religii, ale także przełożyć je na współczesny wymiar życia. Zaprezentować praktyczną stronę każdego z wyznań, przytoczyć charakterystyczne nazwy, zwroty. Mnie, dorosłej, książka podoba się równie mocno, jak dzieciom. Dzięki niej odkryłam, że inne religie wcale nie są orientalnym powiewem obcości, inności, ale namacalnym przejawem kultu „dziejącym się” w Polsce; w Warszawie, Cieszynie, Lubiniu, Kruszynianach, czy Grabniku.


I tylko żałuję, że w publikacji tej nie ma zdjęć. Ilustracje Joanny Rzezak, mimo iż piękne, wprowadzają jednak bajkowy, odrealniony lekko klimat. Ale może właśnie tak był zamysł wydawców? Od strony edytorskiej publikacja bez zarzutu: poszczególne wątki umieszczone są w kolorowych chmurkach będących częścią ilustracji, każda religia wyróżniona jest innym kolorem, a nawet zdarzają się  fragmenty komiksowe, streszczające tysiące lat historii w kilku sprawnie rozrysowanych okienkach. Brawo. Rodzice, nauczyciele, uczcie dzieci otwartości na innych.
Polecam.


Lubisz CzasDzieci.pl?  Polub nas na Facebooku!

Komentarze

Warto zobaczyć