Warszawa

Wiersze z kąpieli
PATRONAT CzasDzieci.pl

Wiersze z kąpieli

Wydawnictwo: Egmont
od 3 do 8 lat

Nagrody

Książka Roku - konkurs Polskiej Sekcji IBBY
Książka Roku - konkurs Polskiej Sekcji IBBY »
Wyróżnienie literackie
Rok przyznania: 2014
ISBN: 978-83-237-7039-8

Wakacje to czas zabawy. Bez względu na to, gdzie i w jakich okolicznościach je spędzamy. Piękne wiersze Jarosława Mikołajewskiego przywołują wakacyjne wspomnienia, a wspomnieniom tym towarzyszą zabawne ilustracje Macieja Blaźniaka, doskonale współgrające z nadmorską poezją.

Kup teraz

Recenzje książki (Wiersze z kąpieli)

Recenzja rodzica
W morzu wszystko być może

„Kraciasta seria” tym razem wprowadza smak wakacji – wierszowany, humorystyczny, na dobrym poziomie. Ważne są tu i bose stopy mknące po plażach – czy to w Karwi, czy w Chłopach, czy w Kołobrzegu... Nie straszna ani meduza, ani trecina, ani wpadająca do oka woda. Nawet fala, która zdziałała, że ciocia Hala leżała jak ta lala. Godna szacunku jest i foliowa torebka, która wszak nosiła w dniach sławy i chwały różne rzeczy i nie powinna być wrzucona zdradziecko w morskie odmęty na pożarcie falom. Pisanie ptasim piórem na piasku – jakże zajmujące! A chudziutki jak patyk chłopak na fotografii – czy to na pewno tatuś? Nowoczesne, również humorystyczne ilustracje dopełniają całość. Wierszyków jest kilka, wszystkie radosne, inteligentne, lekkie, z przymrużeniem oka. Wakacyjne smaczki – dla dużych i małych. Aż chce się już zacząć marzyć o nadmorskich wyprawach!

Recenzja rodzica
Wierszem napisane, słońcem skąpane

Wierszem napisane,
słońcem skąpane,
przywołujące wspomnienia,
tęsknoty nie do nakarmienia…

 

Mkną po plaży bose stopy,
tamta wpadnie w dołek, ta zaś stanie w kopy,
dokopują się do wody,
tak wyraźnie dla ochłody.


Czasem do oka wpaść coś może,
ukłuć, oparzyć czy przypiec – jak to nad morzem,
lecz latem co złe, szybko przemija,
często bez płaczu i bez mamma mia.


Wakacyjną porą masz czas,
prawda, że go masz?
Warto zadumać się wtedy,
tak lekko, bez żadnej biedy,
czy glon to ona czy on?
Jak myślisz, jakiego rodzaju jest glon?

 

Albo podumaj: co może morze?
Czy nadmorska ryba ptakiem być może?
Być może może, któż to wie?
Morze tajemnic swych chronić chce…


A kiedy świt nad nadmorską plażą będzie,
przypłyną białe, białe łabędzie,
a kiedy roześmiana nadciągnie fala,
leżeć jak ta lala będzie cioteczka Hala.


Pośród galaretowatego meduz stada,
pojawić się może nibymeduza nie tak rada,
że człek niedbały zaśmieca środowisko,
i pływa pośród pian morskich to ustrojstwo wszystko.


A że wakacje to czas ulotny,
słowa z piasku woda zmywa,
zostaną fotografie,
do wspomnień nic się nie umywa.

 

Dziękuję zatem autorowi za tę rymów garsteczkę.
podryfowałam uroczą falą wspomnień… troszeczkę.

Recenzja młodego czytelnika
Wykąpać się w wierszach

Dzisiejszego wieczoru miałem okazję wykąpać się w wierszach m. in.: „Kopa i stopa”, „Wierszyk o mijaniu” i innych. Najbardziej podobał mi się utwór „Glon – ona czy on?”. Czytając książeczkę czułem się „jak w wodzie”, jak ryba – latająca i zwykła, duża i mała, miła i zła, złota i bez koloru. W wierszu „Nibymeduza” była meduza zwykła, galaretowata i taka „z worka”; nie wyrzucajcie odpadów do wody!


Lubisz CzasDzieci.pl?  Polub nas na Facebooku!

Komentarze

Warto zobaczyć