Wrocław

WF w szkole to za mało
Wrocław Artykuł sponsorowany

WF w szkole to za mało

Wpis archiwalny

Liczba obowiązkowych godzin WF-u w polskich szkołach wynosi 1350. Jednak same zajęcia szkolne nie są w stanie zapewnić dawki ruchu niezbędnej do prawidłowego rozwoju dziecka. Dlatego Ministerstwo Spotu zachęca do propagowania sportu i rozbudzania aktywności fizycznej także poza murami szkoły.

 

Podczas trzech pierwszych lat edukacji uczniowie, którzy mają zajęcia prowadzone przez wuefistę, noszą w tornistrze strój sportowy trzy razy w tygodniu. Jeśli zajęcia prowadzi nauczyciel nauczania zintegrowanego, samodzielnie podejmuje on decyzję o tygodniowej liczbie aktywnych zajęć. W teorii w ciągu trzech lat nie może to być mniej niż 290 godzin. Jednak w praktyce lekcje dostarczające koniecznej do prawidłowego rozwoju dawki ruchu bywają prowadzone rzadziej. Na późniejszym etapie nauki co do częstotliwości zajęć nie ma wątpliwości - w klasach IV-VI, gimnazjum i szkole ponadgimnazjalnej WF odbywa się kolejno 4, 4 i 3 razy w tygodniu. Co w sumie w okresie 12-letniej nauki daje 1350 godzin spędzonych na sali gimnastycznej.

 

WF to zdecydowanie za mało


Przyjmuje się, że dzieci w wieku szkolnym powinny ćwiczyć codziennie przez co najmniej 60 minut. Oznacza to, że zajęcia szkolne zaspakajają jedynie 30% zapotrzebowania na aktywność fizyczną. To zdecydowanie za mało. Jak tłumaczy Paweł Drobnik, dr nauk o kulturze fizycznej z Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku  – aktywność fizyczna w tym okresie ma bardzo duże znaczenie z medycznego, biologicznego czy psychologicznego punktu widzenia. Aby zapewnić dziecku prawidłowy rozwój należy zachęcać je do częstego i zróżnicowanego w formie ruchu.

 

Motywacja podstawą sukcesu


Kluczem do sukcesu jest zachęcenie dziecka do podjęcia aktywności fizycznej. Co w teorii powinno być łatwe ze względu na naturalny we wczesnym etapie rozwoju „głód ruchu” i chęć fizycznego „wyżycia się”. Jednak nie zawsze zjawisko to da się zaobserwować podczas lekcji wychowania fizycznego. Sytuacja wygląda zgoła inaczej podczas aktywnych zabaw, zajęć pozalekcyjnych czy wycieczek szkolnych, kiedy wysiłkowi fizycznemu towarzyszą niecodzienne emocje. Dzięki temu dziecko ćwiczy zupełnie nieświadomie. Przykładem miejsca, gdzie do aktywności nie trzeba dzieci zachęcać, jest działające we Wrocławiu największe rodzinne centrum rozrywki Loopy’s World.

 

Naszą przewagą są wielopoziomowe konstrukcje, zjeżdżalnie, trampoliny, baseny z kulkami, kolorowe boiska i wiele innych atrakcji, których dzieci nie mają na co dzień w szkole. To co proponujemy to nie tylko sama zabawa, ale także solidna dawka ruchu. Gdyby wuefista poprosił uczniów, żeby przebiegli kilometr usłyszałby jęki i narzekania. U nas te same klasy w trakcie wizyty potrafią nawet przez kilka godzin uczestniczyć w aktywnych zabawach jednocześnie czerpiąc z tego ogromną radość. Dodatkową motywacją są atrakcyjne dla dzieci zajęcia tematyczne  – mówi Mikołaj Jędrzejkowski, prezes Rodzinnych Centrów Rozrywki Loopy’s World.

 

Tego typu miejsca mają przewagę nad salą gimnastyczną, gdyż dzieci do wysiłku fizycznego nie trzeba zmuszać. Same chętnie podejmują wyzwania ruchowe i angażują się w pokonanie sprawnościowych przeszkód. O konieczność propagowania aktywności w atrakcyjnej dla dzieci formie słyszymy coraz częściej. Do zajęć prowadzony również poza murami szkoły zachęca Ministerstwo Sportu, które od lat inicjuje programy zwiększające zainteresowanie najmłodszego pokolenia szeroko pojętym ruchem.

 

Sprawny Dolnoślązaczek


Odpowiedzią na ministerialny apel są działania inicjowane przez Szkolny Związek Sportowy „Dolny Śląsk”. Wśród wielu akcji na szczególne wyróżnienie zasługuje program „Sprawny Dolnoślązaczek”, który ma na celu uatrakcyjnienie zajęć wychowania fizycznego i wsparcie nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej w prowadzeniu atrakcyjnych zajęć sportowych dla najmłodszych uczniów. Dzięki programowi dzieci uczestniczą w zajęciach zapoznających je przynajmniej z sześcioma sprawnościami: turysty-rowerzysty, piłkarza, narciarza-saneczkarza-łyżwiarza, gimnastyka, lekkoatlety i pływaka. Po trzech latach program „Sprawny Dolnoślązaczek” został doceniony przez ówczesną Minister Sportu i Turystyki i w odświeżonej formie został wprowadzony w całej Polsce pod nazwą „Mały Mistrz”.

 

–  Założenia się nie zmieniły, ale zdecydowanie zwiększyła się ilość szkół i klas realizujących program. W tym roku jest on w ponad 2000 szkołach z 11 województw, a na Dolnym Śląsku realizuje go ponad 350 szkół, ponad 850 klas I i tyle samo II. W naszym województwie na tytuł Małego Mistrza ma szansę łącznie ponad 35 tys. dzieci zarówno z dużych szkół i ośrodków, jak i również - co nas najbardziej cieszy - z małych wiejskich szkółek. – mówi Adam Szymczak, wiceprzewodniczący Szkolnego Związku Sportowego "Dolny Śląski".

 

Dolny Śląsk z najciekawszą ofertą


Prócz akcji „Mały Mistrz” na Dolnym Śląsku realizowane są dodatkowe działania, które podnoszą atrakcyjność zajęć prowadzonych w ramach wychowania fizycznego. Szkoły mają możliwość skorzystania z specjalnych zajęć z cenionymi trenerami oraz „Lekcji z Mistrzem” prowadzonych przez najbardziej znanych lokalnych sportowców m.in. Justynę Kasprzycką, Rafała Omelkę czy Dariusza Sztylkę.

–  W tej chwili oferta dolnośląska jest jedną z najbogatszych w kraju, a nauczyciele i młodzież mogą startować w 28 dyscyplinach i rodzajach zawodów – dodaje przedstawiciel SZS „Dolny Śląsk”.

 

Szkoły propagujący aktywność fizyczną, dobrze przygotowani nauczyciele oraz atrakcyjne zajęcia, także takie realizowane poza szkołą, pomogą dzieciom spróbować czegoś, co w przyszłości może być ich sposobem na aktywne, zdrowe życie.

 

 

 

Organizator:

Loopy's World - Rodzinne Centrum Zabaw

Park Handlowy Bielany, Bielany Wrocławskie,
ul. Czekoladowa 20, 55-040 Kobierzyce
tel.: 48 71 793 42 92, 48 71 7934293

Wydarzenia we Wrocławiu

Warto zobaczyć