Warszawa

Dom jest tam, gdzie czujemy się dobrze

Dom jest tam, gdzie czujemy się dobrze

W sobotę 11 czerwca Teatr Guliwer zaprezentował premierowo „Podróż na czternaście łap”.  Spektakl ten, to już trzecia sztuka Marty Guśniowskiej w repertuarze Teatru Guliwer (poprzednie, to: „Bajka o deszczowej kropelce i tęczy" oraz "O mniejszych braciszkach św. Franciszka").

 

Jak może sugerować tytuł, „Podróż na czternaście łap” jest sztuką drogi. To forma, którą ja osobiście bardzo lubię, bo z jednej strony buduje oś fabularną, a z drugiej stanowi wyzwanie dla scenografa.


Wiodąca wygodne, poukładane życie Lisica, zostaje przepędzona ze stada i zmuszona do opuszczenia dotychczasowego domu. W podróży w nieznane towarzyszą jej: mały synek Kłaczek, Kura oraz Pies. To niespotykane towarzystwo wyrusza w poszukiwaniu nowego domu.

 

Nasuwać się może skojarzenie z Koziołkiem Matołkiem, który również wędrował – w poszukiwaniu Pacanowa. I rzeczywiście obie historie łączy motyw podróży, poszukiwania domu i puenta, że czasami trzeba wyruszyć w podróż, aby odnaleźć swój dom.


Nie myślcie jednak, że mamy tu jakieś powielenie historii, o nie! Sztuka Guśniowskiej, przeznaczona dla widzów od 5 roku życia, a dzięki wielu humorystycznym "mrugnięciom okiem" do rodziców (nie nudząca ich wcale), niesie bardzo ważne, aktualnie przesłanie. Mowa o tolerancji, akceptacji odmienności. Jednym z przykładów jest moment, kiedy Lisicia spotyka w lesie małego dzika, a ten zapewnia ją, że u nich w stadzie wszyscy są mile widziani i dobrze traktowani, a już na pewno samotna matka. Opiekująca się stadem Locha potwierdza słowa malca, ale... tylko w odniesieniu do dzików. Dla „nie naszych” nie ma miejsca i nie pomagają słowa malca, że „nie nasi, ale w potrzebie!”. Czy nie stają Wam przed oczami rodziny uchodźców?


„Podróż” to także ponadczasowa lekcja o roli przyjaźni: „Wszyscy popełniamy błędy, ale od tego są przyjaciele, żeby wybaczać” – okraszone humorem: jak przynoszą zupę, to wybacza się natychmiast. Przesłanie sztuki zawiera uniwersalną prawdę: prawdziwy przyjaciel wybacza najgorsze. Podkreśla jak ważna jest współpraca i pomoc przy dążeniu do celu bo „co 5 par łap, to nie jedna”.


Z okazji 70 lecia teatru po spektaklu czekała widzów jeszcze słodka urodzinowa niespodzianka od Guliwera w postaci oryginalnych lizaków. Mniam!

 

 

spektakl w repertuarze Teatru Lalek Guliwer teatrguliwer.waw.pl

fot. materiały promocyjne, Marta Ankiersztejn

 

Komentarze

Polecamy

Więcej z działu: Wiadomości lokalne

Warto zobaczyć