Warszawa

W Teatrze Lalka, jak w starym kinie. Po premierze "Anna - brzydkie kaczątko"

W Teatrze Lalka, jak w starym kinie. Po premierze "Anna - brzydkie kaczątko"

Ból jaki towarzyszy procesowi wyrzynania się ząbków, odpuścił już nasze pociechy parę lat temu. Mamy kolejny sprawdzian, kolejne wyzwanie - Nauka Czytania. Sporo tego jak dla naszego dziecka, które zasypia wtulone w misia, a budzi się ze snami o zapachu galaretkowym.

Wchodzi do Szkoły i musi czytać, pisać, sylabizować, głoskować etc.


Polecam zatem przekonać podświadomość, że czytanie da się lubić, a w tym celu zapraszam do Teatru Lalka na spektakl "Anna - brzydkie kaczątko”. 

Tak, tak,  już słyszę, jak się wścieka siedmioletni miłośnik Transformersów, że jego noga na Brzydkim Kaczątku nie postanie!

 

A jednak, warto ten krok zrobić.
Kaczątko, w dodatku brzydkie, posłużyło tylko, jako obowiązkowa lektura, czytana przez główną bohaterkę. Dla jednych “głupią Ankę”, dla niej samej - Annę, wspaniałą pomysłową, z wyobraźnią wielką jak cała Księgarnia.

Choć dziewczynka, przez lata ma kłopot z nauką czytania, zmienia szkoły i znajomych, w końcu, wzmocniona dobrymi emocjami, rusza do przodu i zaczyna czytać.


A kiedy już zacznie czytać i pisać, to stanie się pisarką dla dzieci. Z Brzydkiego Kaczątka zmieni się w pięknego łabędzia. Mój syn, choć “dawno wyrósł z bajek dla maluszków”, otwierał szeroko zaskoczone, uśmiechnięte oczy, bo sztuka ta zaskakuje swoją magiczną animacją komputerową.


Czy to Aktor jest magiczny? Czy technika żywa?
Ożywiona grafika, kompatybilna reakcja, artystyczna kreska, czy to Galeria Sztuki, Teatr i Performer zmówili się przeciwko mojemu obrażonemu synowi?
Wyśmiali mojego dzieciaka, on się szykował, że będzie tak jak przewidywał- kiepsko, a okazało się, że było wspaniale.


W “Lalce” nie wydarzyła się, żadna rewolucja komputerowa, nad wszystkim panuje aktor. Przedstawienie ma ciekawy stelaż, wygląda raczej jak niemy film w “Starym Kinie”, napisy  oraz muzyka na żywo z pianina, w tle.


Wspaniały Teatr, a przy okazji lokalizacja do ogarnięcia dla każdego; wystarczy, że powiem, Pałac Kultury i jesteś w sercu miasta, w niezwykłym teatrze.


Co ważne, sztuka trafiła do syna, który orłem w czytaniu nie jest, może nadal pozostaje “Brzydkim Kaczątkiem”. Perspektywy bycia Łabędziem na pewno zdjęły stres z chłopca wciąż pragnącego przygody i zabawy, a niekoniecznie odpowiedzialnej pracy.


Polecam dla dzieci,  jako wstęp do trudów nauki wczesnoszkolnej.
W sztuce cieszy również tempo: spektakl jednogodzinny bez przerwy, a to bardzo ważne dla szybko nudzących się dzieci. Tutaj czasu na nudę nie przewidziano.

mama Joanna z synem Krzysiem

 

spektakl można obejrzeć w Teatrze Lalka, rekomendowany dla dzieci 7+

fot. Tomasz Ostrowski

 

Komentarze

Polecamy

Więcej z działu: Wiadomości lokalne

Warto zobaczyć