Warszawa

Jak zostałam wiedźmą: spektakl, który bawi, edukuje i wzrusza

Jak zostałam wiedźmą: spektakl, który bawi, edukuje i wzrusza

Do Pałacu Kultury trafi bez trudu każdy, dlatego też mający w nim swoją siedzibę Teatr Studio tak chętnie odwiedzany jest przez małych i dużych widzów. Zachęta podwójna: inscenizacja twórczości Doroty Masłowskiej oraz plejada doskonałych aktorów. Mowa oczywiście o granym już kolejny sezon spektaklu "Jak zostałam wiedźmą" w reż. Agnieszki Glińskiej.

 

Kinga Preis, Dominika Ostałowska, Paweł Wawrzecki, Marcin Bosak, Łukasz Simlat, Monika Krzywkowska...doborowa Obsada gwarantuje doskonałą jakość przedstawienia. Każda z tych osobowości dokłada do całości swój indywidualny kunszt aktorski, co sprawia, że  mamy okazję oglądać sztukę na bardzo wysokim poziomie.

 

Fabuła oczywiście bajkowa; dobro, miłość i powrót z mrocznej drogi zwyciężają, ale przygody w trakcie spektaklu porywają publiczność do śmiechu, a chwile grozy rozładowują momenty interakcji aktorów z publicznością.


Doskonałym rozwiązaniem przestrzennym jest „wybieg”-rampa, która przedłuża scenę, co zbliża aktora z widzem, nawet tym ze środkowych rzędów. Aktorzy budują na różne sposoby bliskość z młodym widzem: dziecko, które “namierzyła” Wiedźma otwiera oczy tak szeroko, że pomimo mroku na widowni, widać, jak skrzą się od dreszczu emocji. Dziecko, które słucha o i phone’ach , o wiejskich ziemniaczkach, o sklepie Śmiglu i Biedronce, o chipsach, czuje bliskość teatru ze znajomym mu światem.

 

Sztuka „Jak zostałam wiedźmą” posiada bezbłędnie przemyślaną kompozycję: doskonale przeplata się w niej sen z rzeczywistością, a także harmonia i bezpieczeństwo ze strachem i chaosem. W tym tkwi siła przedstawienia: mimo gęstego tekstu, udaje się Twórcom i Wykonawcom skupić uwagę młodej publiczności.


W rolach dzieci (grzecznej dziewczynki i chłopca - łobuziaka) my, rodzice widzimy po trosze samych siebie. Dzięki temu odniesieniu, wychodzimy z teatru z refleksją dotyczącą kondycji świata, w którym żyją nasze dzieci. Zastanawiamy się, jak ulepszać jakość do naszej najbardziej prywatnej z relacji międzyludzkich rodzic - dziecko.

 

Wszystko, co wydarza się na scenie: od kostiumów, instalacji wideo, komiksowych obrazków, komicznych przerywników - reklam, po dźwięk, współbrzmi idealnie z grą aktorów, którzy na scenie dają z siebie wszystko, aby jak najdobitniej oddać klimat przedstawienia.


Sztuka tam gdzie ma straszyć - straszy, tam gdzie ma zachwycać- oczarowuje, a tam gdzie ma inspirować - uczy kreatywności i tym samym zapada głęboko w pamięć nie tylko dzieciom, ale nam, dorosłym, którzy towarzyszymy naszym dzieciom w tym wydarzeniu.

 

 

 

 

 

 

 

Kto wie, kiedy foliowy worek na śmieci i parę piór z marabuta, czepek pływacki i wąsiska posłużą naszym pociechom za stworzenie kreacji sępów, lub która z dziewczynek wykorzysta sztuczkę z ukrytym brokatem w książce, do zaimponowania koleżankom magicznymi umiejętnościami!

 

Świat, reklam, opłacania się, kupowania, posiadania, ze światem dobrych relacji rodzinnych, rywalizuje u dzieci we śnie i na jawie. 
Który świat wygra?


Ten kto poświęca dziecku czas, ten już wie, a kto nie wie - niech koniecznie przejrzy repertuar Teatru Studio i znajdzie chwilę, by wygospodarować ją na zabawną sztukę, edukującą nie tylko dzieci.

Mama Joanna

 

fot. materiały promocyjne Teatru

spektakl w repertuarze Teatru Studio teatrstudio.pl, najbliższe realizacje już w marcu!


 

 

Komentarze

Polecamy

Więcej z działu: Wiadomości lokalne

Warto zobaczyć