Warszawa

Luneta czasu - lekcja historii w oprawie gry miejskiej

Luneta czasu - lekcja historii w oprawie gry miejskiej

W drugą  niedzielę grudnia, zamiast na zakupach, członkowie i wolontariusze fundacji „Nasza Historia” spotkali się z naszymi dziećmi na terenie campusu Uniwersytetu Warszawskiego.


Grę miejską „Luneta czasu” organizatorzy i wolontariusze przygotowali z własnych środków: od stylizacji i kostiumów – po program gry.

 

Kto z nas Rodziców snuł plany, o wielkich podróżach z dzieckiem, a kiedy już dziecię chodzi, rzeczywistość nas przerasta? Nie trzeba sięgać daleko - czasem warto rozejrzeć się po rodzimych inicjatywach, a zapewniam, że takich nie brakuje! Ostatnio znalazłam doskonały pomysł na przeżycie wspaniałej przygody wspólnie z dzieckiem.


Od przygody dzieli nas niewiele, szybka rejestracja na stronie www.naszahistoria.org i bilet na grę już jest w naszych rękach!

 

Dla gier miejskich nadstał prawdziwy renesans. Forma aktywności społecznej w postaci tematycznych gier miejskich z pewnością będzie się rozwijała, gdyż cieszą się one niesłabnącą popularnością zarówno ze strony dzieci, jak i dorosłych.

 

Pozwolę sobie napisać o jednej, szczególnej grupie zapaleńców, bo warto, żeby usłyszał o nich świat. Fundacja “Nasza Historia”  całkowicie bezpłatnie udziela lekcji historii Polski w sposób bardzo lekki, przystępny i zabawny.

 

Luneta Czasu i staropolskie zwyczaje świąteczne” to temat gry miejskiej, w której wzięło udział około 200 dzieci wraz z rodzicami.  Na terenie Campusu Uniwersytetu Warszawskiego, przemierzając dość krótkie i co ważne odcięte od ruchu ulicznego trasy, poznawaliśmy dawne tradycje i obrzędy związane z polską Wigilią; świętem, które ma typowo polskie akcenty, ale  także obfituje w motywy zapożyczone z Włoch, czy Niemiec.


O szopce św. Franciszka, o magnackim stole, o św. Mikołaju z Miry, o złotym orzechu na choince – o tym wszystkim dowiedzieliśmy się właśnie z tej gry miejskiej. Lekcja historii wpleciona była w ciekawą formę.

W czasie gry było: łowienie karpia (plastikowego), budowanie szopki (z drewnianych puzzli), robienie bombek, występ w jasełkach, śpiew z Aniołem, czy bieg do św. Mikołaja.


Samo obcowanie w aulach UW pozwoliło dzieciom skosztować tej atmosfery,  nauki, kultury  i architektury najpiękniejszej, jaką możemy podziwiać w naszej stolicy.
Atmosferę tworzyli uczestnicy, ale też organizatorzy, którzy zadbali o familijny klimat gry, sami z wielkim oddaniem zarażali swoją pasją!

 

To spotkanie przedświąteczne zakończyło się kolędowaniem i oczywiście tym, co dzieci kochają, czyli prezentami. Dzieci zostały obdarowane kreatywnymi zestawami filcowymi z motywem świątecznym i łakociami.


Ach, jakie wrażenie robi na dziecku słodkość, którą się wytruchtało w dżdżyste popołudnie, jak napawa dumną świąteczna dekoracja własnej roboty!
Jako wdzięczny rodzic, deklaruję stuprocentowe uczestnictwo w kolejnych wyzwaniach, a Fundacji życzę sukcesów.  Motywem sprawczym jest chęć przekazania naszym dzieciom, wiedzy o naszym kochanym kraju, udaje im się to wyśmienicie, to są prawdziwi patrioci naszych czasów.
Mama Joanna

 

fot. materiały Organizatora 

Inicjatywa "Luneta Czasu" została doceniona w plebiscycie Słoneczniki 2015 portalu czasdzieci.pl

Komentarze

Więcej

Warto zobaczyć