Warszawa

Piniata, Befana, wigilijny stół i Luneta Czasu

Piniata, Befana, wigilijny stół i Luneta Czasu

Luneta Czasu (za sprawą działań przygotowanych przez Fundację „Nasza Historia”) stara się przenosić dzieci w miejsca i czasy, o których warto wiedzieć coś więcej.

 

Gra miejska "Luneta Czasu" pojawia się co rusz w różnych przestrzeniach miejskich, co jest też bardzo inspirujące zarówno dla twórców, jak i uczestników.

 

Konstytucja 3 Maja, Fortepian Chopina czy Powstanie Warszawskie to w połączeniu z Lunetą Czasu podróż przez historię w formie ciekawej gry edukacyjnej. Tym razem Luneta Czasu poprowadziła uczestników również poza granice Polski - Miasteczko Wilanów zamieniło się w różne kraje: Meksyk, Niemcy, Wielką Brytanię, Rosję czy Włochy.

 

Święty Franciszek w kawiarni? Ponieważ jego misją była rozmowa z dziećmi o Świętach Bożego Narodzenia, o tradycjach,  szopkach a także odśpiewanie wspólne kolędy to  obecność Świętego w takim miejscu może wydać się  całkowicie zrozumiała. Zwłaszcza, że ów Zakonnik, podobnie jak Święty Mikołaj, Maryja i Józef czy Czarownica Befana mieli za zadanie wprowadzić uczestników w zwyczaje świąteczne panujące w różnych krajach.

 

Uczestnicy podzieleni na grupy, wraz ze swym opiekunem podążali szlakiem wskazanym na mapce. Kolejne punkty, które odwiedzali stały się okazją do zdobycia wiedzy. Oprócz ciekawostek, informacji, rozmów na dzieci czekały rozmaite zadania. I tak w Meksyku przywitali przybyłych Maryja i Józef, przypominając o pochodach, w których przebrani za Świętą Parę Meksykanie proszą o gościnę. Czekała też na rozbicie piniata pełna słodyczy.

 

Czarownica Befana we Włoszech zorganizowała emocjonujący wyścig na miotłach. Angielska Królowa co prawda nie poczęstowała ani płonącym puddingiem, ani pieczonym indykiem, ale zaprosiła do wyklejania wspólnej szopki. W Niemczech oprócz smacznego kalendarza adwentowego musiała znaleźć się i choinka – dzieci wycinały ją same – powstało zachwycające wspólne dzieło. W Rosji uczestnicy sami odgrywali mini – przedstawienie.


Moc wrażeń, mnóstwo radości i niespodzianek a wszystko to połączone z wiedzą, która nie nuży, ale w przystępny sposób ma szansę trafić do najmłodszych. Wkrótce kolejna gra – Luneta Czasu i staropolskie zwyczaje świąteczne. Warto się wybrać!

Mama Anna

 

Komentarze

Polecamy

Więcej z działu: Wiadomości lokalne

Warto zobaczyć