Trójmiasto

Posłuchaj Themersonów - Przygody Pędrka Wyrzutka - recenzja

Posłuchaj Themersonów - Przygody Pędrka Wyrzutka - recenzja

On pisarz, ona ilustratorka. Stefan i Franciszka Themersonowie. Dzisiejsze słuchowisko w Bibliotece Pod Żabką w Gdyni przedstawiało jedynie kilka rozdziałów Przygód Pędrka Wyrzutka.
Kufer Themersonów odkrywa przed nami swoje tajemnice. Z pomocą nam przyszedł duet CzytaGramy.
 
Gong. Rozdział pierwszy. Niby człowiek, trochę niczym pies, miał też coś z ryby i słowika. Pędrek Wyrzutek zadaje sobie pytanie: Kim jestem?



Aby rozwikłać tą zagadkę musi spotkać na swej drodze wiele niecodziennych postaci. Tak też wielbłąd odpowiedział: Jesteś tym co osiągnąłeś, a może tym co jesz...
Nie jest łatwo znaleźć odpowiedz na to pytanie. Nawet jeśli wyglądamy jak ludzie w 100% to owo pytanie potrafi sprawić kłopot.
 
Kolejne rozdziały stawiają odbiorcę w coraz mniej wygodnej pozycji. To co dotychczas wydawało się oczywiste, w słowach Themersona staje się zagadką.
Tak też karabiniarz oznajmia bohaterowi, że aby przejść pole trzeba mieć kapelusz. W zawiły sposób tłumaczy Pędrkowi sposób powstawania trójkątnego nakrycia głowy. Czym jest granica? Jaka jest różnica pomiędzy tym co chcemy, a tym co musimy?



Przez cały czas poza perfekcyjnym głosem aktora Adama Baumana dochodzą do nas dźwięki stworzone przez Piotra Łyczkowskiego.  
Wszystko sprawia, że mogłabym słychać tego słuchowiska codziennie.
 
Dzieci rozbawia dźwięk latającej muchy, podoba im się zmiana masek, kapeluszy symbolizujących kolejnych bohaterów, których spotyka Pędrek.

Rodzic wyniósł ze słuchowiska wiele pytań. A dzieci....?
Podobnie jak z Bajką o Księciu Pipo i jego czerwonym koniku w wykonaniu Teatru Gdynia Główna miałam tu styczność z dwoma przestrzeniami: jedną dla dzieci, drugą dla rodziców. Wydaje mi się to trudne - w jednym przedstawieniu, słuchowisku trzeba zbudować przestrzeń w której i dzieci i dorośli czuliby się dobrze. Mali widzowie nie odebrali słuchowiska, jako wydarzenia dla dorosłych - widzieli tu Pędrka, podróż, wielbłąda, pingwina.
Dorośli nie poczuli się potraktowani jak dzieci i usłyszeli wiele pytań odnośnie poszukiwania własnej tożsamości i przynależności.



Wszyscy docenili artystów gromkimi brawami. Uwielbiam dyskutować z dziećmi o wspólnie obejrzanej sztuce, filmie, czy o przeczytanej książce. Tak też było tym razem, kiedy to wracaliśmy do domu autobusem.
Dzisiejsze słuchowisko dostarczyło widzom, w każdym wieku niebywałych doznań. Było to wydarzenie kulturalne, które na długo pozostanie w mojej pamięci.

Państwa chciałabym serdecznie zaprosić do wzięcia udziału w kolejnych wydarzeniach z cyklu Oko i ucho na Themersonów.


19.11-15.12.2016

Wystawa książek i ilustracji Stefana i Franciszki Themersonów w Bibliotece Śródmieście


17.12.2016

Książki Themersonów mieszkające w Muzeum Książki Dziecięcej w Warszawie, Biblioteka Śródmieście
 

Nasze recenzje książek Stefana Themersona

 

Komentarze

Polecamy

Więcej z działu: Wiadomości lokalne

Warto zobaczyć