Warszawa

Kompleksowa gimnastyka korekcyjna

Kompleksowa gimnastyka korekcyjna

Krótkie, zimne wieczory, przyprószone śniegiem drzewa - to znak, że zima rozgościła się już na dobre. A wraz z zima spadła aktywność fizyczna naszych dzieci - nie tylko nie mają już one okazji do brykania na placach zabaw, ale i częściej chorują, a jeśli nie chorują, to czasem my sami ograniczamy czas spędzany na zewnątrz w obawie przed kolejnym przeziębieniem.

 

Dzieci już od ponad 2 miesięcy pilnie zgłębiają wiedzę w szkolnych ławkach, a rodzice są pochłonięci codzienną  rutyną zawożenia ich do szkoły, odbierania i organizowania czasu wolnego po szkole. Jest to niezwykle ważne, zważywszy ile godzin nasze pociechy spędzają w jednej pozycji w szkolnych ławkach podkreślając, że nie zawsze jest prawidłowa pozycja siedząca. W okresie wakacyjnym dzieci swobodnie mogły rozładować swoje pokłady energii biegając, skacząc, krzycząc i śmiejąc się do woli. Tymczasem podczas roku szkolnego, dzieci przestawiają swój rytm dnia z "opcji zabawy" na "opcję nauki". Choćby lekcja była bardzo interesująca, dziecko najprawdopodobniej i tak przyjmie swoją "przyjemną", zgarbioną pozycje ciała: plecy się zaokrąglą, a broda wysunie do przodu.

 

Okres szkolny powinien wzbudzić w rodzicach szczególną czujność w stosunku do prawidłowej postawy ciała swoich dzieci. Wówczas bowiem występują duże skłonności do powstawania wad postawy. Do najczęstszych zaliczamy: plecy okrągłe, plecy płaskie, skrzywienia boczne kręgosłupa, szpotawość, koślawość kolan, zaburzenia w ustawieniu miednicy. Im szybciej dostrzeżemy problem, tym szybciej wyeliminujemy jego skutki. Ale czy zawsze odnajdujemy przyczynę takiej sytuacji? A może być ich bardzo wiele.

 

Najczęściej spotykane są nawyki utrwalone od najmłodszych lat, których zbyt mało konsekwentnie próbowaliśmy dzieci oduczyć. Noszenie plecaka na jednym ramieniu, nieprawidłowo dostosowane miejsce do nauki i zabawy, zbyt niskie biurko, niewłaściwe krzesło,niechlujne siedzenie na podłodze podczas oglądania telewizji czy zabawy lub przy stole podczas spożywania posiłków. Te i inne nawyki można zmienić, wystarczy tylko trochę więcej dyscypliny w przekazywaniu tej istotnej wiedzy najmłodszym oraz w stosunku do siebie gdyż pamiętajmy, że jesteśmy stale bacznie obserwowani przez nasze pociechy, a przykład musi iść z góry:).

 

 

Gdy już zauważymy niepokojące nas sygnały, a domowa profilaktyka nie przynosi wystarczających efektów,  warto zapisać dziecko na zajęcia gimnastyki korekcyjnej. Ważne jest by wcześniej rehabilitant ocenił sylwetkę dziecka i poprzez odpowiednie testy zbadał położenie miednicy, napięcie mięśni, rozłożenie ciężaru ciała na stopy i inne istotne elementy. Wszystko to pomoże w doborze ćwiczeń odpowiednich do obecnego stanu rozwoju dziecka. Ćwiczenia powinny być dobrana indywidualnie dla każdego dziecka i zmieniać się wraz z dynamiką jego powrotu do prawidłowej postawy. W licznych grupach jest niemożliwe, aby dopilnować każde dziecko z osobna oraz zaobserwować poprawę lub pogorszenie pod wpływem ćwiczeń. Wówczas należy zwrócić szczególną uwagę na to, czy ćwiczenia są prawidłowo dobrane na obecny stan zdrowia i wymagają zmiany lub czy są niechlujnie wykonywane. Dlatego tak istotne jest by grupy były nieliczne, a ćwiczenia prowadzone w radosnej atmosferze miały leczniczy charakter. Im większa doza zabawy, tym chętniej są one wykonywane przez dzieci.

 

Ciąg dalszy na drugiej stronie

 

 

 

 

Bywa jednak, że dziecko pomimo ćwiczeń na gimnastyce korekcyjnej i upomnień rodziców nie osiąga znaczącej poprawy sylwetki ciała. Czy to znaczy że jest niechlujne i leniwe? Nie wyciągajmy pochopnych wniosków, lecz spójrzmy na całokształt. To co nas określa to nie jedynie ciało, ale i umysł. Nie doceniamy wpływu naszych myśli i przeżyć. Należy przyjrzeć się dokładniej czy postawa prezentowana przez dziecko nie ma charakteru psychogennego. U dzieci łatwo ją jeszcze skorygować, potrzebna jest jednak świadomość jej patogenezy. Postawa rezygnacji, która jest najczęściej spotykana wynika z niskiej samooceny i bezradności. Mięśnie są zwiotczałe, słabe, dziecko jest zmęczone, bez energii, gdy chodzi słyszymy jak "szura" nogami po podłodze. W rozmowie stwierdza, że nie potrafi, nie umie, na pewno nie da rady. W tej sytuacji myśli stymulują ciało do przyjęcia takiej pozycji: zgarbionej, pozbawionej sił i chęci.

 


W takich przypadkach praca terapeuty powinna pójść też drogą myśli dziecka, zwłaszcza ocena jego relacji z rodzicami, kolegami, nauczycielami i wszystkimi ważnymi w jego życiu osobami. Świadomość problemu potrzebna jest nie tylko dziecku ale zwłaszcza jego opiekunom.


Drodzy rodzice, rozmawiajcie ze swoimi dziećmi i nie zapominajcie, że ważna jest zarówno dobra sylwetka jak i samopoczucie Waszych pociech.


Autor: Magister fizjoterapii Magdalena Młodnicka,

Centrum Rehabilitacji dla Dzieci i Dorosłych.
?Miejsce prywatnej praktyki: Centrum Rehabilitacji Feel Better w Krakowie

http://www.fbrehab.com/

 

Komentarze

Polecamy

Więcej z działu: Artykuły

Warto zobaczyć