Warszawa

75 lat Świerszczyka

75 lat Świerszczyka

Zamknijmy na chwilę oczy i przenieśmy się do 1945 roku. Kraj jest wyniszczony wojną, która trwa już szósty rok. Brakuje dosłownie wszystkiego. Ewa Szelburg-Zarębina myśli o dzieciach pozbawionych dzieciństwa i rodzinnego ciepła. Tak rodzi się pomysł na pismo dla dzieci. Jego celem będzie choć znikome wypełnienie tych wyrw i szkód jakie wyrządziła wojenna pożoga oraz zaspokojenie dojmującego braku podręczników.

 

  • Ewa Szelburg-Zarębina - (właściwie Irena Ewa Szelburg,  1899 -1986)  – powieściopisarka, poetka, dramaturg, eseistka, powszechnie znana z twórczości dla dzieci i młodzieży. Była pierwszym Kanclerz Kapituły Orderu Uśmiechu (w latach 1968–1976) z jej inicjatywy powstał powstał Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.

 

Nie wiemy, gdzie i kiedy dokładnie zrodził się ten pomysł w głowie Ewy Szelburg-Zarębiny. Możemy snuć nasze rozmyślania, czy było to w trakcie zimowego dnia, kiedy szła po najpotrzebniejsze rzeczy lub może wcześniej jeszcze jesienią lub latem, kiedy wojna szalała i nikt nie wiedział, kiedy się skończy. Czy też może podpowiedziało jej to jej serce pedagoga, kiedy patrzyła na jakąś grupkę dzieci, próbującą ocalić cząstkę swojego dzieciństwa w czasie wyniszczającej wojny? Może też wspomniała swoje lektury i chwile zanurzenia w świecie wyobraźni.

 

Tak lub zupełnie inaczej narodził się „Świerszczyk”, a jego historia trwa nieprzerwanie od 75 lat i budzi niemały podziw. Bo, co trzeba podkreślić, „Świerszczyk” to najstarsze pismo dla dzieci w Europie.

 

 

Pismo dla dzieci potrzebowało redaktora - pierwszą, otwierającą listę wspaniałych redaktorek i redaktorów była Wanda Grodzieńska. Swoją funkcję pełniła przez 10 lat.

 

  • Wanda Grodzieńska - poetka, prozaiczka, krytyczka literatury dla dzieci, tłumaczka. Dla dzieci napisała między innymi takie wiersze jak "Najprawdziwsza bajka", "Były sobie koty dwa", "O ślimaku, co szukał wiosny”.

 

Nim jednak o kolejach losu „Świerszczyka”, wróćmy jeszcze do pierwszego numeru. Pierwszą okładkę przygotował nie kto inny jak sam wybitny Jan Marcin Szancer. I ta pierwsza praca przerodziła się w kolejne, ponieważ Szancer został kierownikiem artystycznym oraz, co oczywiste, twórcą kolejnych okładek. Ważną częścią każdego pisma jest również winieta - tę pierwszą zaprojektował Eryk Lipiński.

 

 

  • Jan Marcin Szancer - polski grafik, ilustrator książek dla dzieci (zilustrował ich ponad 200). Pisał również bajki i felietony, był reżyserem i scenarzystą, zajmował się tworzeniem scenografii teatralnych i filmowych. Był również pierwszym kierownikiem artystycznym Telewizji Polskiej. Przyjaciel i współpracownik Jana Brzechwy.

 

  • Eryk Lipiński - polski karykaturzysta, satyryk, dziennikarz, grafik, autor plakatów i ilustracji książkowych, tekstów kabaretowych i felietonów, książek o karykaturze i satyrze, także scenograf. Założyciel tygodnika satyrycznego „Szpilki”.

 

 

Dlaczego "Świerszczyk"?

 

Świerszcz grający za kominem miał symbolizować ciepło rodzinnego domu, czyli to, co wiele dzieci utraciło w wojennej zawierusze.

 

Garść historii

 

W latach 40. Ukazało się w w sumie 175 mln egzemplarzy „Świerszczyka”.

Od 1945 do 1955 roku redaktorką naczelną była Wanda Grodzieńska. W pierwotnym założeniu „Świerszczyk” miał zastępować młodym odbiorcom zniszczone podczas wojny podręczniki, a jego wydawcą do pierwszego numeru (który ukazał się 1 maja 1945 roku) do 2 września 1951 roku była Spółdzielnia Wydawnicza „Czytelnik”.

Przez kolejne 54 lata (od 3 września 1951 do 31 sierpnia 2005 roku) czasopismo ukazywało się pod auspicjami „Naszej Księgarni”. W 1951 roku połączyło się z warszawskimi „Iskierkami”. „Świerszczyk”-Iskierki” wychodził do 1956 roku, kiedy czytelnicy zdecydowali o powrocie do nazwy „Świerszczyk”. W ciągu półwiecza ukazywania się w „Naszej Księgarni” na stanowisku redaktora naczelnego zasiadało 9 osób. Byli to kolejno: Władysław Kozłowski (1955–1968), Bolesław Zagała (1969–1983), Anna Kowalska (1983–1992), Zdzisław Nowak (1992–1993), Dorota Oleksiak (1993–1995), Grzegorz Kasdepke (1995–2000), Halina Ostaszewska (2000–2001), Marcin Przewoźniak (2001) Katarzyna Szantyr-Królikowska (2001–2008).

 

 

Od lat 40. Nakłady „Świerszczyka” systematycznie rosły: Lata 40. XX wieku – 175 mln egzemplarzy. Dekadę później, było to niemal dwa razy więcej, bo aż 312 mln egzemplarzy, by przez następne 20 lat sięgnąć aż do 350 mln egzemplarzy (lata. 60.) oraz 380 mln w latach 70. Następne dziesięciolecia przyniosły już niestety spadki: do 300 mln w latach 80 i 20 mln. W latach 90. Inna była rzeczywistość, w której ukazywał się „Świerszczyk”. W 1992 roku zmieniła się również częstotliwość wydawania czasopisma. Z tygodnika, którym był początku - stał się dwutygodnikiem. Nie zmieniło to faktu, że „Świerszczyk” był uwielbiany przez małych odbiorców i w 1994 roku został uhonorowany Małym Dongiem, czyli nagrodą przyznaną przez same dzieci w konkursie organizowanym przez Fundację Świat Dziecka.

 

 

Wraz z redaktorką naczelną Katarzyną Szantyr-Królikowską „Świerszczyk” stał się w 2005 roku częścią wydawnictwa Nowa Era. W 2008 roku nastąpiła zmiana i rolę redaktor naczelnej (do dziś) pełni Małgorzata Węgrzecka. Od ponad roku „Świerszczyk” jest miesięcznikiem, a jego nakład wzrósł, względem poprzedniej dekady, ponieważ między rokiem 2000 a 2020 wydano 21 milionów egzemplarzy. Nie można nie zauważyć, że, jak to często bywa, historia zatoczyła koło. U początków swego istnienia „Świerszczyk” miał być niczym podręcznik do literatury. Obecnie jego celem jest wszechstronne wspomaganie pracy z tekstem, poprzez budowanie i rozwijanie struktur poznawczych, wpływanie na rozwijanie zasobu słownictwa i poprawności składniowej, a także wdrażanie systemu hierarchii wartości. Doskonała literatura łączy się tu z działaniami edukacyjnymi najwyższej klasy.

 

Pierwsze dwie dekady XXI wieku przyniosły również wysyp nagród i wyróżnień dla „Świerszczyka”. W 2009 roku nagrodą za upowszechnianie czytelnictwa czasopismo zostało wyróżnione przez kapitułę Polskiej Sekcji IBBY. W 2015 roku zasługi „Świerszczyka” doceniło Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego wręczając specjalny dyplom oraz Polskie Towarzystwo Wydawców Książek przyznając „Świerszczykowi” medal z okazji 70 lat obecności na rynku czasopism dla dzieci. Rok później (w 2016 roku) „Świerszczyk” zdobył Nagrodę Główną w kategorii Kultura przyznawaną przez kapitułę XIV edycji konkursu „Świat przyjazny dziecku” organizowanego przez Komitet Ochrony Praw Dziecka.

 

Plejada autorskich sław

 

 

Od samego początku „Świerszczyk” gromadził najlepszych polskich twórców dla dzieci. Wszak pomysłodawczynią była Ewa Szelburg-Zarębina, a pierwszą okładkę przygotował Jan Maria Szancer. Wanda Grodzieńska dokładała wszelkich starań, aby skupić wokół tygodnika najznakomitszych twórców. W „Świerszczyku” można było przeczytać teksty takich twórców, jak Hanna Januszewska, Jan Brzechwa, Olga Siemaszkowa,czy Lucyna Krzemieniecka. W kolejnych dekadach dołączali do nich między innymi (literaci): Wiera Badalska,, Wanda Chotomska,, Danuta Gellnerowa, Stanisław Grochowiak, Czesław Janczarski,, Anna Kamieńska, Ludwik Jerzy Kern, Maria Kownacka, Tadeusz Kubiak, Joanna Kulmowa, Irena Landau, Ewa Nowacka, Józef Ratajczak, Maria Terlikowska, Marta Tomaszewska, Danuta Wawiłow oraz graficy: Julian Bohdanowicz, Tomasz Borowski, Bohdan Butenko, Jerzy Flisak, Elżbieta Gaudasińska, Hanna Krajnik, Maria Mackiewicz, Wiesław Majchrzak,  Krystyna Michałowska, Hanna Nowak, Wanda i Bogusław Orlińscy, Zbigniew Rychlicki, Ewa Salomon, Olga Siemaszkowa, Bożena Truchanowska, Józef Wilkoń, Zdzisław Witwicki czy Hanna Zakrzewska.

 

 

Współcześnie ze „Świerszczykiem” współpracują: Paweł Beręsewicz, Alicja Biedronka, Marcin Brykczyński, Dorota Gellner, Roksana Jędrzejewska-Wróbel, Melania Kapelusz, Grzegorz Kasdepke, Irena Landau, Maria Ewa Letki, Anna Onichimowska, Elżbieta Pałasz, Marcin Przewoźniak, Zofia Stanecka, Zofia Staniszewska, Małgorzata Strzałkowska, Natalia Usenko, Grzegorz Wasowski, Małgorzata Węgrzecka, Wojciech Widłak, Rafał Witek, Ewa Zachara, a o jego szatę graficzną dbają: Anita Andrzejewska, Małgorzata Bieńkowska, Marcin Bruchnalski, Bogna Pniewska, Iwona Cała, Kacper Dudek, Maria Ekier, Piotr Fąfrowicz, Krystyna Lipka-Sztarbałło, Andrzej Pilichowski-Ragno, Ewa Poklewska-Koziełło, Piotr Rychel, Joanna Sedlaczek, Maciej Trzepałka, Katarzyna Warpas, Elżbieta Wasiuczyńska, Magdalena Wosik, Beata Zdęba, Agnieszka Żelewska.

 

 

Świerszczyk w liczbach

 

W ciągu 75 lat istnienia „Świerszczyka” wydano 1 559 000 000 egzemplarzy. Gdyby to przeliczyć na mieszkańców kontynentów, daje nam to sumę mieszkańców Ameryki Północnej i Południowej oraz całej Unii Europejskiej, natomiast „Świerszczyki” ułożone obok siebie to ośmiokrotność długości równika. Gdyby natomiast ułożyć je w kształt gigantycznego dywanu, przykryłby on całą Lizbonę.

 

 

Dziś już rzadko wysyłamy sobie listy w kopertach, ale kilkadziesiąt lat temu tylko w taki sposób młodzi czytelnicy mogli się skontaktować z ukochanym pismem.

W latach 50. i 60. do redakcji przychodziło nawet 7 tysięcy listów miesięcznie. Jeśli założyć, że jeden list czytało się 5 minut, to przeczytanie ich wszystkich zajmowało jednej osobie ponad 24 dni - bez przerwy na sen. A gdyby założyć, że jeden list ważył 300 gramów, to razem ważyłyby tyle co duży samochód.

 


 

  • Małgorzata Węgrzecka - od 2008 roku redaktor naczelna "Świerszczyka". Z wykształcenia jest filologiem języka polskiego, ale została pisarką i redaktorką. Tworzy prozą, wierszem, układa również rebusy. Jako autorka współpracowała z Ciuchcią Tiną (redagowała rubrykę Miś Tintuś Dzieciom). W Pentliczku pracowała jako Sekretarz Redakcji. 

 

Kilka słów od Małgorzaty Węgrzeckiej - Redaktor Naczelnej "Świerszczyka"

 

 

Czym dla Pani jest "Świerszczyk"? 

 

„Świerszczyk” to misja z czułkami. Codzienne poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, jak w obrazkowych, elektronicznych czasach zachęcić dziecko do wizyty w świecie liter. Taka edukacja przez zabawę udaje się tylko wtedy, kiedy zaprasza się do współpracy znakomitych literatów i ilustratorów. A zatem „Świerszczyk” to ludzie – wrażliwi, dobroczuli, z ogromnym poczuciem humoru. To najlepsza praca na świecie. I we wszechświecie.

 

Czy w dzieciństwie czytała Pani "Świerszczyk"? 

 

Czytałam „Świerszczyk” i „Misia”, z którym uczyłam się liczyć – czule wspominam misie, które w odpowiedniej liczbie pojawiały się obok numerów stron. To były dwa najważniejsze czasopisma mojego dzieciństwa. A potem dorosłam do „Płomyczka”.

 

Jakie ideały przyświecają "Świerszczykowi"? 

 

W trudnych, powojennych latach „Świerszczyk”, miał zastąpić zniszczone w czasie wojny podręczniki. Służył nie tylko dzieciom, ale też dorosłym, bo było wśród nich wielu, którzy nie umieli czytać. Historia zatoczyła koło i dzisiaj „Świerszczyk” wychodzi w wydawnictwie edukacyjnym, więc jego walor dydaktyczny jest bardzo ważny. Aby ta dydaktyka miała sens, należy sporządzić idealnie zbilansowaną „miksturę”. Łączymy zatem poczucie humoru, piękną współczesną polszczyznę i różnorodne ilustracje – i gotowe. Bo to nieprawda, że współczesne dzieci nie lubią czytać. One przecież, podobnie jak my wszyscy, także uwielbiają poznawać nowe historie – pod warunkiem, że są wciągające i opowiedziane w intrygujący sposób. Dzieci potrafią się skoncentrować na zadaniu dłużej niż przez 5 minut, jeśli aktywnością są ciekawe, dostosowane do wieku czytelnika. Wtedy zaczarują go na wiele minut, a nawet godzin. Staramy się tak różnicować przekaz, zarówno literacki, jak i graficzny, żeby dzieci miały wybór. Nasze czasopismo kupują nawet rodzice cztero- i pięciolatków, mimo że jest adresowane do dzieci w wieku od sześciu do dziewięciu lat.

 

Plany na kolejne lata? 

 

Julian Tuwim powiedział kiedyś, że „plan, to coś, co potem zwykle wygląda inaczej”. Mam nadzieję, że nasz plan nie będzie podlegał tej regule. Bo to plan, żeby jak najwięcej dzieci mogło się cieszyć treściami z wyższej półki. „Świerszczyk” jest czasopismem ogólnopolskim i wielu czytelniczkom i czytelnikom z mniejszych ośrodków miejskich i z ośrodków wiejskich daje jedyną możliwość obejrzenia tak różnorodnych i ciekawych tekstów czy ilustracji, utrzymanych na wysokim poziomie. A zatem nasz plan to mnóstwo dzieciaków, które zadadzą rodzicom to jakże ważne dla nas pytanie: mamo, tato, a gdzie mój nowy „Świerszczyk”?

 


 

Czego życzymy Świerszczykowi na urodziny?

 

W maju "Świerszczyk" kończy 75 lat. Jak na jegomościa w tym wieku wygląda i ma się znakomicie. Życzymy Świerszczykowi spełnienia wszystkich marzeń, a w planach obiecujemy towarzyszyć i wspierać, bo to prawdziwy skarb dla każdego dziecka. Powinniśmy go pielęgnować!

- przekazuje Agnieszka Karp-Szymańska - Prezes CzasDzieci.pl

 

Z okazji 75 Urodzin "Świerszczyk" przygotował dla Was zestaw zabaw edukacyjnych! Zobaczcie koniecznie! 

 

Polecamy

Więcej z działu: Artykuły

Warto zobaczyć