Warszawa

Turbo już na Blu-ray 3D i DVD

Twórcy hitów Madagaskar i Kung Fu Panda zrealizowali najwspanialszą - i najśmieszniejszą - przygodę roku! Razem z ekipą cwanych ślimaków i nowymi ludzkimi przyjaciółmi, ciapowaty i powolny Turbo, podejmuje największe wyzwanie w swym ślimaczym życiu, aby spełnić marzenia.

 

 

TURBO

  • „ZABAWNY!"1 
  • „****"2
  • „NAJLEPSZY ANIMOWANY FILM ROKU!"3
  • „KOMICZNY!"4
  • „ŚWIEŻY!"1
  • „SZYBKI I ŚMIESZNY!" 1
1 Lou Lumenick, New York Post. 2 Shawn Edwards, FOX-TV. 
3 Pete Hammond, Movieline. 4 Jake Hamilton, FOX-TV.

 

Audio: angielski 5.1, polski 5.1, hebrajski 5.1, islandzki 5.1

Napisy: angielskie dla niedosłyszących, polskie, hebrajskie, islandzkie

opcje językowe dotyczą tylko filmu

 

MATERIAŁY DODATKOWE w wersji oryginalnej z polskimi napisami
• Strefa mistrzów
• Turbo Team
• Zostań artystą
• Zwiastun kinowy

 

 



Twórcy takich kinowych hitów jak „Madagaskar”, „Kung Fu Panda” i „Krudowie” zapraszają na nową animację w 3D. „Turbo” to historia ślimaka, który marzy o zostaniu gwiazdą wyścigów. Zaczyna realizować to pragnienie, gdy w wyniku dziwnego wypadku nabiera super prędkości. Poznaje przyjaciół, dzięki którym uświadamia sobie, że wielki sukces nigdy nie jest zasługą jednostki. Daje z siebie wszystko, by zrealizować nie tylko swój cel, ale i marzenia bliskich. Wkłada całe serce w to, by zostać zwycięzcą prestiżowego wyścigu Indy 500.


Turbo to mały gość z wielkim marzeniem. Ślimacze tempo nie jest dla niego wystarczające – pragnie nabrać prędkości. Trenuje każdego dnia i mierzy swoje osiągnięcia za pomocą linijki (jego rekord to pokonanie metra w siedemnaście minut). Turbo marzy tylko o jednym – by stanąć do wyścigu Indy 500.


Kiedy go poznajemy, jest wyrzutkiem. Inne ślimaki nie mają dużych aspiracji – pragną tylko zaliczyć kolejny dzień pracy na uprawie pomidorów. Czet – brat Turbo – żyje według zasady „bezpieczeństwo przede wszystkim” i ślimacze tempo bardzo mu odpowiada. Kocha Turbo, ale martwi się, że obsesja na punkcie szybkości w końcu doprowadzi do katastrofy...

 


Turbo rzuca pracę i stawia wszystko na jedną kartę – postanawia zostać sportowcem. Jego przygoda zaczyna się wtedy, gdy spada z wiaduktu na maskę sportowego samochodu, a stamtąd do zaworu wlotowego. Nitro, czyli dopalacz samochodowy, wnika w każdą komórkę jego ciała. Po tym dziwnym wypadku Turbo odkrywa, że nabrał niesamowitej szybkości – potrafi się rozpędzić do trzystu kilometrów na godzinę. Nagle zaczyna mknąć po ulicach Los Angeles z prędkością wystrzelonego pocisku.


A jednak osiągnięcie sukcesu wymaga pomocy innych. Szczęście uśmiecha się do Turbo, gdy razem z Czetem zostają schwytani przez Tito (właścicielka baru z tacos), którego pasją są wyścigi ślimaków.


Bohaterowie trafiają do centrum handlowego Starlight Plaza, gdzie poznają Ślimaki Wyścigowe – grupę zawodników, których skorupy przypominają samochody rajdowe. Nie trzeba dodawać, że to grupa ciekawych osobowości...
Ekipa szybko zaprzyjaźnia się z Turbo. Zaczynają przygodę, podczas której nie tylko spełnią marzenia, ale i odkryją siłę przyjaźni.

 

ZACZYNAMY WYŚCIG
Reżyser David Soren opisuje „Turbo” jako połączenie filmu o superbohaterach z kinem akcji. „Równie ważne jest to, że to opowieść o czarnym koniu. Początkowo nikt nie wierzy, że Turbo może osiągnąć sukces, a jednak ten mały ślimak dzielnie stawia czoło wszystkim przeciwnościom losu i nie poddaje się, póki nie spełni marzeń.” - mówi Soren.


Jak zrobić ze zwykłego ślimaka super-szybkiego rajdowca? „Kiedy walczymy o marzenia, które wydają się być nierealne, musimy się liczyć z wieloma problemami i nieoczekiwanymi trudnościami, ale jeśli nam się uda, satysfakcja będzie ogromna.” - dodaje reżyser.

 


Pomysł na „Turbo” narodził się w jego głowie prawie 10 lat temu. Zaprezentował go wytwórni DreamWorks Animation podczas spotkania, na którym pracownicy mogli się podzielić swoimi koncepcjami na przyszłe produkcje.


„Szukałem inspiracji w najbliższym otoczeniu – u rodziny i przyjaciół. Mój synek od małego uwielbiał samochodziki, miał na ich punkcie bzika. Siłą rzeczy stałem się domorosłym specem od wyścigówek. Pewnego dnia zauważyłem, że ślimaki zjadają nam pomidory w ogródku. Nie wiem czemu, ale nagle pomyślałem o samochodzikach. W mojej głowie zaczął kiełkować pomysł na historię o wolnych ślimakach i szybkich wyścigówkach...” - mówi David Soren.

 

OPOWIEŚĆ O DWÓCH BRACIACH
Kiedy trwały prace nad scenariuszem (napisali go Sorren, Darren Lemke i Robert Siegel) – twórcy zaczęli zgłębiać osobowości bohaterów.


„Historia ślimaka, który zostaje kierowcą wyścigowym, jest dość absurdalna, ale jednocześnie wciąga. Turbo jest zdeterminowany i pracowity. Nie poddaje się i w pełni wykorzystuje swój talent. Walczy o sukces i zdaje sobie sprawę z tego, że osiągnie go dzięki wytrwałości i przy odrobinie szczęścia. Nabycie super-prędkości to nie wszystko – liczy się zaangażowanie i ciężka praca.” ¬ mówią twórcy.


Reżyser zaznacza, że to nie jest opowieść o jednym bohaterze : „To film o Turbo, ale nie tylko. Więź między braćmi to ważny wątek. Turbo to marzyciel, a Czet to realista. Podobnie jest w przypadku Tito i Angelo.”

 


Czet to przeciwieństwo Turbo. Jest ostrożny, praktyczny, a za swoje główne zadanie uważa dbanie o bezpieczeństwo młodszego brata. Wydaje mu się, że musi przetłumaczyć Turbo, że jego marzenia są nierealistyczne i nie do spełnienia. Pragnie, by Turbo przestał myśleć o niebieskich migdałach i skupił się na pracy przy pomidorach. Czet to szanowany członek ślimaczej społeczności, podczas gdy Turbo to wyrzutek.


„Zależało nam na tym, by Czet był postacią wzbudzającą sympatię, mimo że może się wydawać, iż podcina Turbo skrzydła. Inspirowałem się filmem « Uciekać» z 1979 roku – główni bohaterowie to ojciec i syn. Chłopak marzy o kolarstwie, co nie podoba się jego ojcu. Mężczyzna po prostu troszczy się o swoje dziecko – tak samo jak Czet o brata.” - mówi reżyser.

DRUŻYNA TURBO – ŚLIMAKI WYŚCIGOWE
Brat to nie jedyna ważna osoba w życiu Turbo. Równie istotni są przyjaciele – Ślimaki Wyścigowe, które zostają jego zespołem wyścigowym podczas Indy 500.
Mowa o Biczu, Gładkim Ruchu, Pal, Ślizgu i Białym Cieniu. Nie mają super-mocy jak Turbo – to zwykłe mięczaki. Podobnie jak Turbo uwielbiają adrenalinę i szybkie życie. Nadrabiają brak prędkości niezwykłymi sposobami pokonywania tras – są specami od parkouru. Zjeżdżają po rynnach, zeskakują ze słupów telefonicznych i linii wysokiego napięcia. Mają poczucie humoru, są kreatywne i kochają to, co robią. To najlepsza ekipa wyścigowa, jaką można sobie wymarzyć.
„Podobnie jak Turbo, udowadniają, że nie należy się poddawać i warto walczyć o marzenia, niezależnie od kłód rzucanych pod nogi. Trzeba czerpać z życia garściami. Turbo realizuje swój cel dzięki pomocy przyjaciół. Wszyscy wkładają w to dużo pracy i nie zapominają, jak zaczynali.” - mówi reżyser.


Zanim zjawił się Turbo, szefem ekipy był Bicz. Żeby wejść do ekipy, trzeba zdobyć jego szacunek. Kiedy Bicz przyjmie kogoś pod swoje skrzydła, otoczy go opieką i pokaże, że jest ciepłym, troskliwym gościem. Ekipa to dla niego rodzina.
Gładki Ruch to wyluzowany koleś, który lubi odpicować swoją skorupę. Do wszystkiego podchodzi ze spokojem – nawet mówi sennym głosem.

 


Pal to jedyna dziewczyna w ekipie, ale nie odstaje od chłopaków. Ma charakterek, jest zadziorna i zawsze żuje gumę. Zgrywa twardzielkę, ale tak naprawdę wrażliwa z niej dziewczyna.


Reżyser przyznaje, że stworzył postać Pal, inspirując się Pinky Tuscadero – bohaterką popularnego w latach 70. ubiegłego wieku amerykańskiego sitcomu „Happy Days”.


Między Pal a Czetem narodzi się gorące uczucie. „Pal jest pewna siebie, a ponieważ rzadko ma okazję poznać kogoś spoza ekipy, nie marnuje okazji. Kiedy zjawia się Czet, postanawia go oczarować.” - mówią twórcy.


Ślizg ma cięty język i jest niezłym łobuzem. Jego skorupa przypomina dragster, a on sam wydaje dźwięki jak to auto z dużym przyspieszeniem.


Biały Cień uwielbia się przechwalać, ale wypada raczej śmiesznie niż groźnie. Uważa, że jest szybki jak cień i nie dociera do niego, że cienie raczej nie słyną z szybkości...

 

 

 

EKIPA TURBO (LUDZIE)
Turbo może liczyć nie tylko na inne ślimaki, ale też na ludzi. Mowa o pracownikach centrum handlowego Starlight Plaza, znajdującego się w San Fernando Valley w Los Angeles.


„Najpierw pokazujemy świat ślimaków, a potem, jak wpisuje się w nasz świat.” - mówi reżyser.


Tito i Angelo prowadzą braterski interes – budkę z tacos, którą nazwali Dos Bros Tacos. Pasją Tito nie są tortille, ale wyścigi ślimaków. Organizuje je z innymi pracownikami centrum handlowego. „Tito jest podobny do Turbo – obaj mają pasję, której oddają się w pełni. Tito kocha życie i pragnie wykorzystać je w pełni. Ma nadzieję, że rozkręci serię wydarzeń sportowych. Wymyślił nawet hasło «Wpadnij na wyścigi i zostań na nasze pyszne chimichangi»” ¬mówią twórcy.
To właśnie Tito wprowadza Turbo do świata ślimaczych wyścigów, które przygotowują głównego bohatera do Indy 500. Przygoda zaczyna się w momencie, gdy Tito łapie Turbo i Czeta i zabiera ich do Starlight Plaza. Nie ma pojęcia, że Turbo pędzi z zawrotną prędkością, ale kiedy się o tym dowiaduje, postanawia spełnić ich wspólne marzenie. Zaczynają działać mimo sprzeciwu swoich braci.

 


„Angelo skupia się na pracy, czyli prowadzeniu budki z meksykańskim jedzeniem. Jest dumny ze swoich dokonań i chciałby, żeby Tito skupił się na ich wspólnym interesie. Marzenia starszego brata są bardziej realne – pragnie tylko tego, by sprzedawać głodnym klientom tysiące tacos” - mówią twórcy.


Dwie historie o braciach świetnie się uzupełniają i stanowią jedno ze źródeł komizmu w filmie. „Jedna z moich ulubionych scen to ta, w której Turbo i Tito próbują przekonać braci do swojego pomysłu. Zestawienie niepoprawnych optymistów z realistami, którzy twardo stąpają po ziemi natychmiast wywołuje uśmiech na mojej twarzy.” - mówi producentka Lisa Stewart.


Najstarsza członkini ekipy to właścicielka salonu manikiuru Kim Ly. Staruszka nie przebiera w słowach, a doświadczenie w malowaniu paznokci świetnie się sprawdza przy polerowaniu i malowaniu skorup wyścigowych.


„Kim Ly bywa wredna, ale to urocza staruszka. Czasem nie potrafi ugryźć się w język, ale troszczy się o Turbo i resztę ekipy.” - mówią twórcy.


Do grupy należy też Paz – bystra i ostra dziewczyna, która prowadzi warsztat samochodowy. Uwielbia auta i inwestuje swój interes każdy grosz. Nie owija w bawełnę i zawsze stawia, na czym chce.


„To silna kobieta, która pokazuje, na co nas stać. Budzi szacunek i podziw.” - mówi producentka.


Ostatnim członkiem ekipy jest Bobik – właściciel sklepu modelarskiego. Ma wielki talent i projektuje skorupy dla ślimaków.

 

WYŚCIGOWI IDOLE – FILMOWI I PRAWDZIWI
Większość bohaterów filmu to sympatyczni przeciętniacy, walczący o swoje marzenia. Zupełnie inny jest Guy Czempion– Kanadyjczyk, pięciokrotny zwycięzca Indy 500. To egocentryk, który uwielbia rywalizację. Nie można odmówić mu charyzmy, ale zdecydowanie brakuje mu serca. Zależy mu tylko na wygranej i zrobi wszystko, by osiągnąć cel.


Kiedy poznajemy Turbo, jest wielkim fanem Guya. Bez przerwy ogląda nagrania z wyścigów i wywiady z kierowcą, popijając przy tym napój energetyczny reklamowany przez Guya. Gdy staje z nim twarzą w twarz, przekonuje się, jaki tak naprawdę jest jego idol.

 


„Guy to najlepszy kierowca wyścigowy na świecie i lubi to podkreślać. Jest zarozumiały i nie ma dla niego nic ważniejszego od kolejnego zwycięstwa.” - mówią twórcy.


Reżyserowi zależało na tym, by jak najwierniej pokazać wyścigi Indy 500, dlatego skontaktował się z wybitnymi kierowcami i poprosił ich o pomoc. Bogatą wiedzą podzielili się między innymi Dario Franchitti (trzykrotny zwycięzca Indy 500), Mario Andretti (legendarny amerykański kierowca wyścigowy) oraz tak znani kierowcy jak Helio Castroneves i Will Power.


„Dzięki nim udało nam się pokazać jak najbardziej realistyczny obraz wyścigów. Bez tego film nie byłby autentyczny, a pragnąłem, by widzowie zrozumieli marzenia Turbo.” - tłumaczy reżyser.


„Chcieliśmy, by publiczność wciągnęła się w opowieść o Turbo i przeżyła z nim niezwykłą przygodę. Dlatego dołożyliśmy wszelkich starań, by film był realistyczny.” - dodaje producentka Lisa Stewart.


Franchetti przyznaje, że twórcom udało się ociągnąć sukces : „Cudownie patrzeć, jak wiernie odtworzono świat wyścigów. David bardzo mi zaimponował – słuchał o tym sporcie z wypiekami na twarzy i odwzorował każdy szczegół. Wierzę, że dzięki tej produkcji wielu ludzi zainteresuje się wyścigami.”


  Indy Racing League, czyli Amerykańska Liga Wyścigowa, zaprosiła twórców na wiele imprez – między innymi na Long Beach Grand Prix.

 

„Dzięki temu, że zobaczyliśmy, jak wyglądają wyścigi, byliśmy w stanie odtworzyć je w naszym filmie. Uważnie przyglądałem się torowi, zawodnikom i ich ekipom.” - mówi reżyser.


Twórcy wsiedli nawet do samochodów i każdy z nich przez chwilę poczuł się jak sportowiec. „Pędzenie z prędkością 250 kilometrów na godzinę to niesamowite przeżycie. Kiedy moje auto wpadło w poślizg, prawie dostałam zawału!” - wspomina producentka.


Dzięki efektom 3D widzowie poczują, jakby byli na torze wyścigowym. „Ta technologia świetnie się sprawdza w tego typu produkcjach. Wyścigi to dla Turbo prawdziwa magia – mam nadzieję, że widzowie też tak na nie spojrzą.” - mówi Sorenson.


3D pomogło też podkreślić różnicę wielkościową między światem ślimaków, a światem ludzi. „Patrząc na otoczenie z perspektywy ślimaka uświadamiamy sobie, jak wielu trudnościom bohaterowie stawiają czoło.” -  dodaje reżyser.
Technologia 3D przydała się też podczas kręcenia scen, rozgrywających się na plantacji pomidorów. Okazuje się, że praca ślimaków nie należy do bezpiecznych – w każdej chwili mogą zostać zaatakowane przez kruki lub uciekać przed kosiarką...

 


„Akcja rozgrywa się w Los Angeles i pragnęliśmy pokazać piękno tego miasta. Spędziliśmy dużo czasu, spacerując po San Fernando Valley i robiąc zdjęcia, dzięki którym odwzorowaliśmy wiele pięknych miejsc.” - mówi reżyser.

 

META

Zaprojektowanie ścieżki dźwiękowej do „Turbo” było sporym wyzwaniem, ale trzykrotny zdobywca Oscara Richard King stawił mu czoło. Ściśle współpracował z reżyserem przy opracowywaniu dźwięków, których nie mogło zabraknąć – między innymi pracy silników samochodów wyścigowych czy wiwatów trzystu tysięcy fanów, zasiadających na trybunach Indy 500.


„Wierzę, że widzowie wciągną się w tę historię i w pełni zrozumieją, dlaczego Turbo walczy o marzenia z taką zaciętością. Mam nadzieję, że będą mu kibicować i oglądać jego przygody z wypiekami na twarzy.” - mówi reżyser.

 

Komentarze

Więcej

Warto zobaczyć