W moim domu na półce stoi zbiorek książek Astrid Lindgren, a wśród nich znajduje się moja ulubiona książka pt „Dzieci z Bullerbyn”.
Książka ta ma formę pamiętnika prowadzonego przez siedmioletnią dziewczynkę o imieniu Lisa. Mieszka ona w małej wiosce składającej się z trzech zagród. Dziewczynka opowiada o sobie, swoich dwóch braciach oraz o trojgu przyjaciółach. Razem przeżywają wiele ciekawych i pełnych humoru przygód, które rozgrywają się w malowniczym Bullerbyn, bardzo przez wszystkich kochanym. Czytałam tę książkę wiele razy i za każdym razem coraz bardziej marzyłam o takim życiu, jakie mieli bohaterowie tej historii.
Zapragnęłam przenieść się w tamte czasy i choć na chwilę tam zamieszkać. Nie spędzać czasu przed ekranem komputera lub telewizora, ale wyjść na podwórko, pobiec do stodoły, jeździć z przyjaciółmi wozem siedząc na sianie, łowić raki, zbudować chatkę na pastwisku, a nawet „zobaczyć” Wodnika i bardzo się przestraszyć. Wiele dałabym, aby mieć takie wspaniałe przygody jak mieszkańcy Bullerbyn.
Bardzo spodobała mi się ta książka, polecam ją młodszym i starszym czytelnikom. Wiem, że niektórzy wracać będą do niej przez wiele lat. Sądzę, że wrażenia po przeczytaniu historii napisanej przez Astrid Lindgren będą podobne do moich, gdy zapoznałam się z nią pierwszy raz. Pobiegłam wtedy do mamy krzycząc: „Mamo! Chcę żyć jak dzieci z Bullerbyn!”.
Iga Kania, lat 11