Warszawa

Ubezpieczenie szkolne - kiedy warto je brać

Ubezpieczenie szkolne - kiedy warto je brać

Dzieci w wieku szkolnym są tak samo narażone na zachorowania i wypadki jak dorośli, a jeśli uwzględnić pewną niefrasobliwość najmłodszych, ich naturalną ruchliwość, aktywność i zapominanie o zasadach ostrożności, to nawet bardziej. Poważna choroba dziecka, chwila jego nieuwagi albo splot nieszczęśliwych okoliczności może doprowadzić do sytuacji, w której rodzice muszą ponosić poważne koszty leczenia i rehabilitacji.

 

Stan polskiej służby zdrowia znany jest wszystkim Polakom. Leczenie, czy to siebie, czy osoby bliskiej, w tym ukochanego dziecka, to przeważnie gehenna. Jeśli do tego dodać nieuchronnie powstające koszty, może być jeszcze gorzej – dlatego warto pomyśleć o dobrym szkolnym ubezpieczeniu. Dobrym, co oznacza: indywidualnym, albowiem ubezpieczenia grupowe dzieci szkolnych to przeważnie niska składka, ale i niskie świadczenia, wypłacane zresztą tylko w określonych sytuacjach. Ochrona ubezpieczeniowa zapewniana przez polisy grupowe jest dość skromna, ponadto rodzice nie mają wpływu na umowę między dyrekcją szkoły a firma ubezpieczeniową.

 

Jak optymalnie ubezpieczyć swoje dziecko?

 

Aby ochrona ubezpieczeniowa była pełna, powinna obejmować wszelkie zdarzenia, bez względu na miejsce, w którym one zaistnieją. Nie tylko więc szkołę, ale i czas wolny, w tym wakacje – również zagraniczne.  

Polisa NNW dla dziecka obejmuje z reguły trwały uszczerbek na zdrowiu, koszty leczenia i rehabilitacji, a także pobyt w szpitalu. Więcej na ten temat przeczytać można pod adresem https://www.metlife.pl/o_metlife/blog/ubezpieczenie_szkolne/.

 

Jak w każdym innym wypadku, także umowy ubezpieczenia dzieci szkolnych należy przed zawarciem uważnie przeanalizować. Poszczególne oferty różnią się między sobą zakresem ochrony i wysokością świadczeń (a także składek, ma się rozumieć). Biorąc pod uwagę szeroki zakres urazów i kontuzji, jakich doznać może każde dziecko, trzeba zadbać o to, by ubezpieczyciel płacił za wszystkie lub większość z nich, a nie tylko niektóre, starannie wybrane. W Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia zawsze znajduje się lista wyłączeń, a więc sytuacji, w której wypłata nie przysługuje. O ile jest dość naturalne, że odszkodowanie nie zostanie wypłacone np. w sytuacji, gdy nastolatek, który uległ wypadkowi, znajdował się pod wpływem alkoholu, o tyle niektóre inne wyłączenia (np. konkretne urazy) mogą skłaniać do poszukania innej oferty. Naprawdę nie sposób przewidzieć, co może się zdarzyć.

 

Dodatkowe aspekty ochrony

 

Dobra polisa dla dziecka obejmuje także poważne zachorowania, w tym na nowotwory. Nie ma znaczenia, że w nazwie jest mowa o następstwach nieszczęśliwych wypadków: zakres ochrony może być naprawdę szeroki. Polisa ma często warianty dodatkowe, rozszerzające listę okoliczności, w których należy się odszkodowanie.

Warto również rozważyć pakiety assistance, gwarantujące pewną ilość świadczeń w postaci wizyt lekarza lub pielęgniarki, badań, zabiegów i usług rehabilitacyjnych.

Na wypadek najgorszego, czyli śmierci dziecka, polisa również przewidywać powinna wypłatę odszkodowania.

 

Dla dzieci małych i dużych

 

Pojęcie „dziecko” jest dość szerokie i może obejmować przedszkolaka z jednej, a studenta z drugiej strony. Niektóre towarzystwa ubezpieczają więc także małe dzieci oraz studentów do ukończenia 26. roku życia. Można też napotkać oferty dostosowane do różnego wieku dziecka – inne dla uczniów szkół podstawowych, inne dla młodzieży w szkołach średnich itp.

 

Stopień ryzyka też się liczy

 

Zastanawiając się nad wyborem polisy, warto również wziąć pod uwagę stopień ryzyka. Dziecko, które ma blisko do szkoły i jest raczej typem mola książkowego, będzie nieco mniej narażone na kontuzje niż młody sportowiec albo uczeń, który do szkoły codziennie dojeżdża, pokonując ileś kilometrów. Mały szachista lub skrzypek ryzykuje nieco mniej niż np. uczeń – karateka. Statystycznie, ma się rozumieć, bo wypadkowi można ulec nawet we własnym domu, wychodząc z wanny albo wchodząc na krzesło, by odłożyć książkę wysoko na półkę…

Komentarze

Więcej

Warto zobaczyć