Kraków

Warsztaty czekoladowe dla dzieci w Stopklatce

Warsztaty czekoladowe dla dzieci w Stopklatce

To najbardziej słodkie warsztaty w Krakowie! A pracom nad własną tabliczką czekoladą towarzyszą niezwykłe (i bardzo apetyczne!) opowieści.

 

Zanim zabraliśmy się za zdobienie własnej czekolady (na co większość łasuchów czekała z niecierpliwością), wysłuchaliśmy opowieści o królu Montezumie, raczącym się kilkunastoma kubkami czekolady dziennie, o ziarnach kakaowca, przypadkowo uprażonych w ognisku i o tym, co z tego wynikło, o Krzysztofie Kolumbie, dzięki któremu kakaowiec trafił do Europy.  I o „czekoladowym szampanie” oraz o zakonnicach,  dosładzających wytrawną czekoladę miodem i słodką śmietanką. Interesująca była to historia, choć nie wiem, na ile najmłodsi ją zrozumieli, zwłaszcza kiedy była mowa o szczegółach technologicznych. Przyznaję, że i ja – miłośniczka czekolady, ale zarazem amatorka chcąc nie chcąc się dokształciłam - nie miałam wcześniej pojęcia o tym, kim jest „kiper” i że dojrzały owoc kakaowca może być czerwony. Mogliśmy się przekonać, jak wygląda i posłuchać grzechotania ziarenek, a dzieciaki zgadywały, ile jest ich w środku.


W drugiej części warsztatu mali uczestnicy zamienili się w wytwórców czekolady (niektórym czynnie pomagali rodzice). Dla ułatwienia pominięto etap mieszania czekoladowej masy w konsze, bo w rzeczywistości trwa on około tygodnia.  W silikonowej formie każdy otrzymał gotową, półpłynną czekoladę, w wybranym uprzednio smaku i kolorze. Dodatkowo mógł zdradzić prowadzącemu warsztat swój pomysł na projekt, dzięki czemu dostawał wstępnie uformowany kształt. Następnie przy pomocy wykałaczek dzieciaki zdobiły swoje tabliczki – nie obyło się bez podjadania i oblizywania narzędzi pracy. Do dyspozycji były jadalne ozdoby – rodzynki, wiórki kokosowe, czekoladowe drażetki i płatki owsiane.  Jeszcze tylko kilka chwil na własnoręczne złożenie i ozdobienie opakowania, kiedy tabliczki utwardzały się w lodówce,  i - gotowe!


Warsztaty trwają około 1,5 godziny, dłuższą chwilę zajmuje nalewanie czekolady do foremek – wtedy każdy musi cierpliwie czekać na swoją kolejkę.  Do dyspozycji gości jest obszerny regał, wyposażony w książki i gry planszowe, więc nikt nie powinien się nudzić.  Dorośli mogą zaś napić się bez wątpienia  świetnej kawy, co dobrze współgra z zapachem czekolady i pasuje jak ulał do niedzielnego poranka.

 

Tekst i zdjęcia Olga Płuciennik

 

1/3
1/3
2/3
2/3
3/3
3/3

Komentarze

Polecamy

Więcej z działu: Wiadomości lokalne

Warto zobaczyć