Wrocław

Cocofli - kawiarnia z pasją

Cocofli - kawiarnia z pasją

Kochała to miejsce od początku. BEZWARUNKOWO. Przyprowadzała tu wszystkich swoich polskich i zagranicznych gości. Ulica Włodkowica owiana była jeszcze wtedy tajemnicą. Gryzący zapach moczu w podwórkach. Łuszczące się ściany, przygarbionych starością, budynków. Zrujnowana synagoga. A w tym wszystkim ONA. Dorota Hartwich. Dziś właścicielka Cocofli – books art cafe wine bar.

 

Wcześniej był tu zakład rzemieślniczy. Opuszczony lokal stoi pusty przez dwa, może trzy lata. Zakurzone ściany zastygły nieruchomo, pokrywając się coraz grubszą warstwą pajęczyn. Przyklejona do szyby kartka, z numerem telefonu, straszy nadgryziona upływającym czasem. Dorocie i Tomkowi marzy się własne wydawnictwo w tym magicznym miejscu, ale nikt nic nie wie. Nie można znaleźć właściciela. Pomysł zasypia więc na dwa lata. Budzi się dzięki  znajomemu Izraelczykowi i Fundacji Bente Kahan, która posiada prawa do dzierżawy lokalu.

 

Najbardziej kochają książki, kawę, wino i dobre słodycze,  powstaje więc kawiarnia Cocofli – books art cafe wine bar – miejsce Wydawnictwa Format. Dorota nadaje kierunek. Zapala zielone światło. Czasem, choć bardzo rzadko, czerwone. Decyduje o zakupionych książkach, wystroju wnętrza i spotkaniach autorskich. Resztę oddaje ludziom, którzy tam pracują. Ufa im. Wiedzą wszystko o kawie i alternatywnych sposobach parzenia. Wydobywają z ziaren prawdę o ich smaku i aromacie. Używają wyłącznie wyselekcjonowanych ziaren klasy speciality. Witają gości uśmiechem i dobrym słowem. To ich ducha czuć w  Cocofli na co dzień. Do tego sprowadzane z Górnego Śląska trufle. Grzegorz Meisel robi je ręcznie, używając wyłącznie wysokiej klasy składników. Nigdy nie idzie na kompromis. Jest perfekcjonistą. Najważniejsza jest dla niego jakość, o którą dba samodzielnie. Ma to po dziadku i wuju. Oni również tworzyli czekoladowe dzieła sztuki.

 

Nie byłoby Cocofli gdyby nie było książek. Stoją na półkach i czekają na swojego prywatnego właściciela. Można je kupić i dać im nowy dom lub tylko chwilowo zająć rozmową przy filiżance kawy. Oprócz tych wydanych przez Format są jeszcze inne, równie wartościowe, starannie wybrane przez właścicielkę kawiarni. Kontakt z literaturą zapewniają także spotkania autorskie różnych wydawnictw, nie tylko dziecięcych. Przestrzeń jest im udostępniana bezpłatnie, jeśli pasują do duszy Cocofli, mówią tym samym językiem. Na podobną nutę zagrały już tutaj, między innymi, wydawnictwa: Ha!art, Agora, Czarne, Warstwy i Iskry.

 

Małe koncerty i wystawy ilustratorów nadają miejscu bardzo indywidualny charakter, inicjując kontakt ze sztuką. Miłośników książek dla dzieci na pewno ucieszyła wystawa oryginalnych ilustracji Iwony Chmielewskiej i Joanny Concejo, a przed nimi kolejne graficzne doznania.

 

Coniedzielne, bezpłatne warsztaty dla dzieci, prowadzone przez profesjonalną aktorkę Katarzynę Janekowicz, otwierają najmłodszych na literacką przygodę z książką. Ciepły głos pani Kasi prowadzi ich przez treść wartościowych publikacji. Pobudza do zadawania pytań, kreatywności. Na koniec zaprasza do wspólnej, manualnej zabawy z papierem i kredką.

 

To pasja ludzi sprawia, że miejsce nabiera rumieńców, oddycha, żyje. Staje się zakątkiem, do którego przychodzi się zebrać myśli. Odnaleźć siebie. Rozwijać się. Dzielić czas z dziećmi, bliskimi i znajomymi. Nawet tymi dopiero co poznanymi. Taką pasją żyje Cocofli.

 

Miejsce: Cocofli – books art cafe wine bar

ul. Włodkowica 9

Wrocław

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze

Polecamy

Więcej z działu: Wiadomości lokalne

Warto zobaczyć