Dzień dobry,
Wygląda na to, że u Pani córci wytworzyła się psychogennie reakcja lękowa. Ona nie rozumie, o co chodzi z tym siusianiem i chce robić to w jedyny sposób, w jaki czuje się bezpiecznie.
By odkręcić ten problem muszą Państwo zrobić kilka rzeczy. Po pierwsze pod żadnym pozorem nie okazywać córce, że macie jakiś duży kłopot. Im bardziej dorośli koncentrują się na problemie, tym bardziej dzieciom trudno problem pokonać. Choćby nie wiem jak Państwo się martwili, mała ma tego nie widzieć. Kolejna rzecz z tego wynikająca - córcia nie może słyszeć żadnych rozmów na ten temat. Proszę bardzo tego pilnować, by nie była świadkiem jak Pani z inną mamą na placu zabaw mimochodem o tym rozmawia albo z babcią przez telefon. Dzieci chłoną takie złe komunikaty o sobie jak gąbki, a to naprawdę im nie służy. Jeśli dzieci mają o sobie słyszeć, to tylko dobrze. Proszę tego pilnować.
Tyle o sprawach przygotowawczych, a teraz meritum. Proszę zdobyć się na ważną rozmowę: "Córciu, widzę, że się boisz. Niepotrzebnie. Każdy robi siusiu, To jest zwyczajnie. Ale wiesz, kiedy byłam mała, to też się tak bałam i wtedy moja mama nauczyła mnie... tu podaję fikcyjną opowieść, ale jeśli jest możliwość warto wykorzystać sytuację, kiedy ważna dla dziecka osoba była mała i ... - zejście do takiego poziomu to ogromna pomoc dla dziecka w zrozumieniu, że może dać sobie radę. Taka rozmowa ma dać też małej poczucie, że mama i tata rozumieją, mają cierpliwość i uważają, że ona jest cudowna i zawsze we wszystkim pomogą.
Oprócz tego polecam książeczkę: "Żegnaj pieluszko" o misiu, który nie mógł zrozumieć do czego służy nocniczek, a jego wielka pielucha bardzo już mu utrudniała życie. Bardzo skuteczna.
W pracy z dziećmi sprawdza mi się również mini-toaleta. Nie taki super grający i kosztowny nocnik , ale miniatura sedesu, z deską i klapą. Kosztuje ok. 20 zł. Mówię dzieciom, że to specjalna ubikacja, tylko dla dzieci, do trenowania, bo ta dorosła jest taka wielka i pupka może tam wpaść, a ta jest w sam raz dla dzieci, a ta dorosła to jest na później. To zawsze pomaga.
Proszę pamiętać, że postawa człowieka wobec czegokolwiek składa się z 3 komponentów: emocjonalnego (co czuję), poznawczego (co wiem o tym) i behawioralnego (jak się zachowuję wobec tego). Komponent emocjonalny jest decydujący. Pani córcia się boi, tak to sobie wymyśliła. Im więcej będzie wiedziała o siusianiu, że jest normalne, zwyczajne, że siusia mama i tata, i sarenka, i kotek i każdy w ogóle. Tym będzie jej łatwiej zmienić swoje zachowanie i nauczyć się siusiać zwyczajnie.
Serdecznie pozdrawiam
Agnieszka Sokołowska-Kasperiuk
p.s. Warto też dziecku zrobić taki uproszczony obrazek jak działa ciało ludzkie. Rysujemy przy dziecku i tłumaczymy:
"Zobacz, tędy przez buzię wlatuje picie, potem płynie taką rureczką do brzuszka na dół, tu jest taki balonik (lub basen). Jak on się napełni już piciem cały, to on naciska na taki kranik i wtedy robisz siusiu. Fajne to jest, prawda?"
Poleca, też filmy edukacyjne dla dzieci z serii: "Adibu" oraz "Było sobie życie". Do kupienia na dvd.
Komentarze
Witam. Moj synek ma 4 latka co jakis czas uczylam go robic siusu na nocnik ale nie chcial w koncu sie udalo od dwoch tygodni robi na nocnik I na toalete ale jest pewien proble ja jest w przedszkolu przez 7 godzin nie zalatwia sie wogole skacze z nogi na noge ale jam nauczycielki chca go wziasc do toalety on nie chce. Nie wiem co mam robic nauczycielka powiedziala ze az zal na niego patrzec I lepiej dla niego bedzie jesli zaloze mu pieluch bo boja sie ze on moze dostac zapalenie pecherza
dodany: 2014-06-15 11:30:31, przez: Aga