Warszawa

Podsumowanie werdyktu jury graficznego w konkursie Książka Roku 2013

Podsumowanie werdyktu jury graficznego w konkursie Książka Roku 2013

Nasza trzecia kadencja zaszczytu jurorowania w tym najważniejszym - tak sądzę - konkursie doceniającym przede wszystkim doroczną twórczość artystyczną w dziedzinie książek dla dzieci, staje się coraz doskonalszą okazją do prób usystematyzowania refleksji nad wzrastającą tendencją jakości polskiej sztuki książki dla dzieci.


Bardzo wyraźną w tym roku jej cechą na skalę, jakiej dotąd nie było, jest odwaga w projektowaniu i myśleniu o książce jako o "jednobrzmiącym" organizmie, tym samym wzrastanie w siłę gatunku książki obrazkowej. Zasymilowana z Zachodnioeuropejskiej i Amerykańskiej tradycji, książka obrazkowa, staje się umiłowaną przez naszych wydawców i artystów formą ekspresji, czego efektem są korzyści zarówno dla najmłodszych, jak i starszych i dojrzałych odbiorców. Najdoskonalszym przykładem jest Prawdziwa bajka, dwojga twórców, których ktoś nieudolnie, ale oddając istotę rzeczy nazwał Ignerłozińskimi. To Książka, która swą formą przynosi radochę małym dzieciom doświadczającym przesyconego abstrakcją obrazu, jednocześnie prezentuje cechy tzw w jęz. Ang sophisticated picturebook, przeznaczonego raczej dla starszych niedorosłych odbiorców, którym z kolei daje niebywałą estetycznie możliwość  ekskursji. Zasada podwójnego odbiorcy zdaje się być coraz większym wyzwaniem tak dla wydawców, jak dla artystów obrazu.


Ten rok charakteryzuje zatem zdecydowany triumf gatunku książki obrazkowej, a w nominowanych książkach (choć również wielu innych zgłoszonych do konkursu) daje się dostrzec zarówno cechy dlań charakterystyczne, jak również próby nowych poszukiwań relacji obrazu i tekstu.  


Nie ma tu miejsca na analizę tych zjawisk, ale w wybranych książkach wiele jest ciekawych przeciwstawień, kontrapunktów, współzależności i innych oryginalnie ujętych relacji obu tych znaczących w książce obrazkowej modalności. Mamy tu genialną książkę Krystyny Lipki-Sztarbałło Dokąd iść. Mapy mówią do nas, która sama mogłaby stać się obiektem szerokich studiów, jak również doskonałą serię wawelską (opowiedzianych głównie obrazem legend, czyli czegoś dawniej zarezerwowanego wyłącznie dla słowa), stanowiącą jednocześnie przykład serii wielkiego formatu, tym bardziej ciekawą, bo artystycznie opracowaną przez wielkich polskiej grafiki książkowej (Pawła Pawlaka, Anitę Andrzejewską i Andrzeja Pilichowskiego-Ragno, także nie zgłoszonego w ubiegłym roku, ale zaczynającego serię Piotra Sochę), a także tych z początku swej drogi - Mariannę Sztymę. Niezwykle oryginalną debiutującą artystką objawiła się Urszula Palusińska, z poetycką odmianą książki obrazkowej o największych w tym konkursie rozmiarach, do nauki alfabetu (w ang. ABC picturebook) w w książce Majn Alef Bejs)

 

Pośród oryginałów znajduje się tandem Bąk-Olech, którzy ostro przemówili na ważny temat zredukowanym obrazem i słowem. Artystycznym leporello i perełką wydawniczą okazał się Książę w cukierni, głównie za sprawą tak oryginalnego wykorzystania tej formy, ale też i wybitnych zdolności rysunkowych Joanny Concejo. 

 

Ilustratorskim popisem są Cztery strony czasu Iwony Chmielewskiej, która rozbudowanym plastycznie obrazem przekracza w tej książce formułę charakteryzującą jej pozostałą twórczość w gatunku książki obrazkowej. Mamy wreszcie beztekstowe (ang. wordless picturebook) sztywnostronicowe cudeńko (o uroczo maleńkiej kwadratowej formie) Zwierzątka spod ręki Konrada Świtały i przezabawne Auto Jana Bajtlika - czyli książki z dominującą pozycją obrazu dla najmłodszych dzieci.


Wszystkie te artystyczne na wskroś projekty nie byłyby przez jury docenione, gdyby nie ich doprowadzona do doskonałości przez wydawnictwa ich forma, zarówno edytorska, jak i poligraficzna. Wszystkie nominowane przez nas książki stanowią wydawniczy majstersztyk w każdej stronicy, rozkładówce, w każdym zastosowanym papierze i wyborze wyklejki, kapitałki, nade wszystko okładki. Książki te stanowią po prostu poręczne dzieła sztuki przeznaczone dla dziecięcego miłośnika sztuki książki obrazkowej.


W tym roku niewiele jest jednak przykładów obrazkowej książki autorskiej, tworzonej przez jednego artystę, jedną artystkę. Ale książkę obrazkową cenimy właśnie za ten spójny organizm, tworzony nawet przez kilka osób. Przykro nam zatem nie docenić twórców tekstu, tak samo przykładających się do stworzenia dzieła. Wiele zatem wskazuje na to, że książka obrazkowa powinna zostać w jakiś sposób wyodrębnione jako oddzielne kategoria nagrody Książka Roku PS IBBY, choćby wzorem naszych niemieckich, czy litewskich sąsiadów. Ufam, że ten głos stanie się przyczynkiem do zdaje się koniecznej już dziś zmiany, która może wypromować na świecie Polskę i jej dynamicznie rozwijających się twórców książek obrazkowych.


Przewodnicząca jury graficznego, dr Małgorzata Cackowska

 

Przeczytaj również

Polecamy

Więcej z działu: Wiadomości i Nowości Książkowe

Warto zobaczyć