Jakie rozterki przeżywa sięciolatek dowiemy się z powieści Cierpienia sięciolatka Zuzanny Orlińskiej.
Kim jest ów tytułowy sięciolatek? Poznajemy go tuż przed jego dziesiątymi urodzinami, które zbiegają się z ogłoszeniem w mediach daty nadejścia końca świata. Chłopiec narzeka na swojego urodzinowego pecha i zaprasza gości na ostatnią - jego zdaniem - rocznicę. Oczywiście koniec świata nie nadchodzi, ale przez dom przechodzi inny kataklizm w postaci kolegów chłopca oraz jego brata Gucia.
Książka jest zbiorem opowieści inspirowanych zdarzeniami z życia rodzinnego Konrada oraz codzienności szkolnej pokazanej na przestrzeni roku kalendarzowego. Dziesięciolatek interesuje się otaczającym go światem, polityką, dużo czyta i stara się przyswajać nowe słowa. W swoich opowieściach nawiązuje w zabawny sposób do takich tematów jak globalne ocieplenie, przedsiębiorczość, rozkręcanie biznesu, ale również do Dnia Zakochanych, balu kostiumowego. Poznajemy także odpowiedź na pytanie - czym skutkuje „otrzymanie bulwy z przyrody”.
Rodzina, w której wychowuje się Konrad to rodzina wielopokoleniowa, gdzie mama jest powiernikiem chłopca, z dziadkiem oraz tatą można pogadać na męskie tematy, a i babcia potrafi też udzielić porady w trudnych sprawach. W kontekście dyskusji, które toczone są odnośnie wielu problemów współczesnej rodziny to pozytywny wzorzec, który z pewnością należy pochwalić.
Odrębnym tematem, który przewija się przez wszystkie wydarzenia są relacje Konrada z młodszym bratem. Konrad żyje w poczuciu krzywdy, ponieważ rodzice niejednakowo traktują swoich synów. Młodszy o cztery lata Gucio, często prowokuje starszego brata do niegrzecznych zachowań a sam udaje niewiniątko. Rodzie zawsze stają po stronie malucha. Czy zatem można z bratem się zaprzyjaźnić? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie w rozdziale o Dniu Matki, który zamienił się w Dzień Brata.
Wśród różnorodnych „cierpień” jakie przeżywa sięciolatek jest też trauma doświadczana z powodu powtarzającego się gubienia długopisów, kredek ołówków, bluzy, kaloszy i … spodni. Chłopiec zamartwia się również brakiem zainteresowania ze strony szkolnych koleżanek. Przypuszcza, ze może to mieć związek z brakiem modnego i drogiego telefonu, którym mógłby im zaimponować. A w swoje jedenaste urodziny zdaje sobie sprawę, że wszelkie jego kłopoty zaczynają tracić na sile z prostego powodu - zaczyna dorastać, czyli staje się już nastolatkiem.
Zabawne skojarzenia i osobliwe widzenie świata sprawia, że powieść Cierpienia sięciolatka szybko wciąga czytelnika i sprawia, że z zainteresowaniem śledzimy filozoficzno-życiowe rozważania Konrada. Nastoletni czytelnik może też odnajdzie wiele podobnych sytuacji ze swojego życia, na które również popatrzy z humorem i nabierze do nich dystansu.
Anna Żaczek