Warszawa

Recenzja książki:

Dziewczynka z walizkami

Dziewczynka z walizkami

Jacqueline Wilson
od 8 lat

Każdego wciągnie i czegoś nauczy

Książka opowiada o dziesięcioletniej dziewczynce, która jest w trudnej sytuacji. Jej rodzice rozwodzą się, a ona nie potrafi się zdecydować, gdzie chce zamieszkać. Najlepsza byłaby możliwości zamieszkania z obojgiem rodziców w Morwowej Chatce, czyli tak, jak było to do tej pory. Lecz Mama i Tata rozwiedli się i koniec kropka. Mają już swoje nowe rodziny.

 

To znaczy, że do tej pory jedynaczka Andy będzie miała teraz pięcioro i pół rodzeństwa. Pół, ponieważ jej macocha jest w ciąży. Tato jest z tego powodu najwidoczniej zadowolony. Do tego to okropne rodzeństwo…Andy nie ma zamiaru znosić upokorzenia ze strony "nowej" córki Mamy Kathy.

 

Andrea sobie nie wyobraża życia tylko z jednym z rodziców. Dlatego postanawia, że co piątek będzie jeździć, czy to do Mamy, czy do Taty. Niby taki układ wydaje się prosty, lecz Andy męczą ciągłe podróże. Do tego dochodzi odległość i szkoła. Książka bardzo dobrze ukazuje potrzeby małej dziewczynki. Rodzice w pewnym sensie "wyszarpują" ją sobie z rąk. Nie liczą się jej uczucia. Liczy się to, kto będzie lepszym rodzicem.

 

Andrea stara się w końcu, aby zwrócona na nią swoją uwagę. Opuszcza się w nauce, wagaruje, a nawet ucieka z domu. Ma dość życia "na walizkach". Na szczęście ma swoją pocieszycielkę – małego króliczka Rzodkiewkę, maskotkę (nie przytulankę, jak dobitnie stara się to uświadomić Andy jej ojczym) z Leśnej Rodziny. Lecz i ta nie ma lekko. Ląduje od czasu do czasu w dziwnych miejscach, np. w muszli klozetowej.

 

Oczywiście wrzucona przez nieznośną Kathy, z którą z resztą Andrea musi dzielić pokój w czasie pobytu u mamy. Ale kiedy Andy odkrywa sekret Kathy z jednej strony robi się jej przykro, z drugiej zaś wykorzystuje go do ucieczki z domu. Tak, tak... Andy ucieka z domu! Poza tym przeżywa dużo innych przygód. Jak np. odnalezienie wspaniałego ogrodu, który jest idealnym miejscem do zabaw z Rzodkiewką. Trzeba przyznać - cudzego ogrodu.

 

Książka jest napisana w ciekawy sposób. Każdy jakby rozdział to jedna litera alfabetu, czyli np. A jak Andy i wtedy cały "rozdział" jest o niej. Innym razem jest o Rzodkiewce, o Morwowej Chatce, czyli jej kochanym domku, w którym dawniej mieszkała razem z rodzicami. Zresztą cała treść książki, a w szczególności początek i koniec są powiązane z alfabetem.

 

Książka jest bardzo wciągająca. Ja przeczytałam ją w dwa dni. Jest to książka dla każdego. I dla małych i dla dużych. Każdego wciągnie i czegoś nauczy. Bo jak już wspomniałam idealnie ukazuje jak rodzice nie uważnie kłócą się o dziecko, jak nie liczą się z uczuciami dziesięcioletniej dziewczynki. Zauważa to nawet pani z poradni rodzinnej.

 

Książka jest napisana łatwo czytelnym językiem, miło i przyjemnie się ją czyta. Polecam każdemu! Myślę, że każde dziecko, które ją przeczyta lekko się wzruszy i zatroszczy o główną bohaterkę, a na pewno bardziej doceni swoich rodziców.

 

Justyna Modzelewska

Komentarze

Polecamy

Inne recenzje

Jak wyjaśnić dzieciom, jak powinna funkcjonować przyjaźń, miłość, związek dwojga ludzi?

Jestem przy tobie

Recenzje CzasDzieci.pl
Jak wyjaśnić dzieciom, jak powinna funkcjonować przyjaźń, miłość, związek dwojga ludzi?
Przyszło nam żyć w tak skomplikowanych czasach, że trudno wyjaśnić dzieciom jak powinna funkcjonować przyjaźń, miłość, związek dwojga ludzi. Wydaje się, że jeden przepis nie istnieje.   Wiele... czytaj więcej »
Świat nastolatek jak na dłoni - "Pewna siebie dziewczyna"

Pewna siebie dziewczyna. Jak mądrze ryzykować, akceptować porażki i być szczęśliwie niedoskonałą

Recenzje CzasDzieci.pl
Świat nastolatek jak na dłoni - "Pewna siebie dziewczyna"
Dla nas - dorosłych - powstaje mnóstwo poradników. Pomagają uporządkować myśli i priorytety, podpowiadają rozwiązania, dodają siły. A co z młodszymi? Otóż, nareszcie jest poradnik, który powinien trafić właściwie do rąk każdej dziewczynki!... czytaj więcej »

Warto zobaczyć